NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Eames, Nicholas - "Królowie Wyldu"

Chambers, Becky - "Wspólna orbita zamknięta"

Ukazały się

Antologia - "Za tamą"


 Haghenbeck, F.G. - "Diablero"

 Radecki, Łukasz - "Bóg Horror Ojczyzna"

 Larson, B.V. & VanDyke, David - "Wygnaniec"

 antologia - "Mroczne dziedzictwo. Antologia w hołdzie Jamesowi Herbertowi"

 Weber, David; Zahn, Timothy; Pope, Thomas - "Wezwanie do zemsty"

 Wolski, Marcin - "Pies w studni. Kot w windzie czyli rekonkwista"

 McDonald, Ed - "Zew kruka"

Linki


Butcher, Jim - "Zdrajca"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Akta Harry'ego Dresdena
Tytuł oryginału: Turn Coat
Tłumaczenie: Anna Reszka
Data wydania: Lipiec 2017
ISBN: 978-83-7480-829-3
Oprawa: miękka
Liczba stron: 636
Cena: 39,00 zł
Rok wydania oryginału: 2009
Tom cyklu: 11



Butcher, Jim - "Zdrajca"

Zaskakujący sojusz


Bardzo rzadko zdarza mi się czytać serię, która składa się z więcej niż trzech części. Jeszcze rzadziej decyduję się recenzować taką serię. Powody tego są czysto utylitarne - naprawdę trudno napisać coś nowego o serii, która w piątym tomie różni się jedynie fabułą. A co dopiero w przypadku tomu jedenastego! Jednak „Akta Dresdena” Jima Butchera są w tym przypadku nie lada wyjątkiem. Jeśli jeszcze ich nie czytaliście, powinniście sięgnąć po pierwszy tom, ponieważ najprawdopodobniej nie uda się wam zorientować w sytuacji, gdy zaczniecie od "jedenastki" - jeśli czytaliście poprzednie części, znacie już styl Butchera: pełen ironicznego humoru i akcji. To się nie zmienia. A jednak pozwólcie, że powiem wam o „Zdrajcy” nieco więcej.

W powieściach takich jak ta, przybliżanie fabuły jest nieco ryzykowne. Chciałbym was zapoznać nieco z treścią tego tomu, ale opiera się ona na wykryciu, kim jest tytułowy zdrajca i przybliżanie was do odpowiedzi na to pytanie najzwyczajniej psułoby lekturę. Ograniczę się zatem do tego, że całe zamieszanie bierze swój początek, gdy o pomoc do Harry'ego Dresdena zwraca się... Warden Morgan, postać uważana raczej za przeciwnika naszego bohatera niż potencjalnego klienta. Ale Morgan został złapany przy ciele jednego z członków rady. Zakrwawiony. Z narzędziem broni w ręku. Sprawa wygląda, jak wygląda, ale Morgan twierdzi, że został wrobiony. A Dresden mu wierzy i tylko on może rozwiązać zagadkę i wykryć zdrajcę w szeregach rady.

"Wykryć" w cyklu o Dresdenie znaczy zwykle "wykryć i pokonać", co w tym przypadku się nie zmienia. „Zdrajca” przepełniony jest akcją, a bohaterowie będą musieli nie tylko zmierzyć się z potężnym członkiem rady, ale także nowym rodzajem zagrożenia: indiańskim zmiennokształtnym demonem o wielkiej mocy. Zwycięstwo będzie wymagało wielu sojuszy i sprytnych strategii.

Co zmienia się w tomie jedenastym? Dostajemy trochę nowości, jak chociażby wspomniany indiański demon. Wydaje mi się, że Butcher zmienił nieco sposób opisywania potyczek - jest ich jak zwykle sporo, ale stały się krótsze. Nadal trzymają w napięciu, lecz są bardziej zwięzłe, przez co nawet lepsze. Do tego mamy nawiązania sięgające kilku tomów wstecz. Wygląda na to, że do „Zdrajcy” byliśmy przygotowywani już od dłuższego czasu i bardzo miło jest odkryć, że autor ma pomysł na całość cyklu a nie tylko na konkretny tom - to wróży dobrze na przyszłość, choć jest też powodem, dla którego naprawdę nie należy rozpoczynać przygody z „Aktami” w losowo wybranym miejscu. Zmienia się wreszcie wymowa powieści. Dresden przyzwyczaił nas do swojego specyficznego poczucia humoru, które nie opuszcza go nawet w najgorszych chwilach. I tutaj też jest ono obecne. Tyle tylko, że nie wszystko już można przykryć drwiącym uśmiechem. Pojawiają się sprawy na wskroś smutne, nie wszystko kończy się dobrze i Harry musi się z tym pogodzić.

„Zdrajca” ma parę minusów. Przede wszystkim pojawiają się tu postaci, o których do tej pory nie wiedzieliśmy nic albo niewiele, a których rola w świecie Dresdena jest znacząca. Butcher wyciąga króliki z fabularnego kapelusza. Pojawiają się też powtórzenia (pewne schematy rozwiązań, te same elementy a nawet scenerie, które widzieliśmy niedawno).



Autor: Aleksander Krukowski
Dodano: 2017-11-02 08:43:38
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Świąteczny konkurs z Tolkienem


Artykuły

Wywiad z Brandonem Sandersonem


 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Fantastyka 2017 - plebiscyt

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

Recenzje

Lovecraft, H.P. - "Wyzwanie z Innego Świata"


 Stephenson, Neal & Galland, Nicole - "Wzlot i upadek D.O.D.O."

 Gaiman, Neil - "Ocean na końcu drogi"

 Le Guin, Ursula K. - "Wracać wciąż do domu"

 Lawrence, Mark - "Szara siostra"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Silverberg, Robert - "Skrzydła nocy"

 Małecki, Jakub - "Nikt nie idzie"

Fragmenty

 Haghenbeck, F.G. - "Diablero"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Cadigan, Pat - "Alita: Battle Angel. Miasto złomu"

 Eames, Nicholas - "Królowie Wyldu"

 Bourne, J.L. - "Rozbita klepsydra"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS