NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Taylor, Dennis E. - "Nasze imię Legion, nasze imię Bob"

Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"

Ukazały się

Bradbury, Ray - "Green Town"


 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Hufflepuff)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Gryffindor)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Slytherin)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Ravenclaw)

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 2 (twarda okładka)

 Roanhorse, Rebecca - "Wyścig do słońca"

 Miller, Frank; Wheeler, Thomas - "Przeklęta"

Linki

Butcher, Jim - "Zdrajca"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Akta Harry'ego Dresdena
Tytuł oryginału: Turn Coat
Tłumaczenie: Anna Reszka
Data wydania: Lipiec 2017
ISBN: 978-83-7480-829-3
Oprawa: miękka
Liczba stron: 636
Cena: 39,00 zł
Rok wydania oryginału: 2009
Tom cyklu: 11



Butcher, Jim - "Zdrajca"

Zaskakujący sojusz


Bardzo rzadko zdarza mi się czytać serię, która składa się z więcej niż trzech części. Jeszcze rzadziej decyduję się recenzować taką serię. Powody tego są czysto utylitarne - naprawdę trudno napisać coś nowego o serii, która w piątym tomie różni się jedynie fabułą. A co dopiero w przypadku tomu jedenastego! Jednak „Akta Dresdena” Jima Butchera są w tym przypadku nie lada wyjątkiem. Jeśli jeszcze ich nie czytaliście, powinniście sięgnąć po pierwszy tom, ponieważ najprawdopodobniej nie uda się wam zorientować w sytuacji, gdy zaczniecie od "jedenastki" - jeśli czytaliście poprzednie części, znacie już styl Butchera: pełen ironicznego humoru i akcji. To się nie zmienia. A jednak pozwólcie, że powiem wam o „Zdrajcy” nieco więcej.

W powieściach takich jak ta, przybliżanie fabuły jest nieco ryzykowne. Chciałbym was zapoznać nieco z treścią tego tomu, ale opiera się ona na wykryciu, kim jest tytułowy zdrajca i przybliżanie was do odpowiedzi na to pytanie najzwyczajniej psułoby lekturę. Ograniczę się zatem do tego, że całe zamieszanie bierze swój początek, gdy o pomoc do Harry'ego Dresdena zwraca się... Warden Morgan, postać uważana raczej za przeciwnika naszego bohatera niż potencjalnego klienta. Ale Morgan został złapany przy ciele jednego z członków rady. Zakrwawiony. Z narzędziem broni w ręku. Sprawa wygląda, jak wygląda, ale Morgan twierdzi, że został wrobiony. A Dresden mu wierzy i tylko on może rozwiązać zagadkę i wykryć zdrajcę w szeregach rady.

"Wykryć" w cyklu o Dresdenie znaczy zwykle "wykryć i pokonać", co w tym przypadku się nie zmienia. „Zdrajca” przepełniony jest akcją, a bohaterowie będą musieli nie tylko zmierzyć się z potężnym członkiem rady, ale także nowym rodzajem zagrożenia: indiańskim zmiennokształtnym demonem o wielkiej mocy. Zwycięstwo będzie wymagało wielu sojuszy i sprytnych strategii.

Co zmienia się w tomie jedenastym? Dostajemy trochę nowości, jak chociażby wspomniany indiański demon. Wydaje mi się, że Butcher zmienił nieco sposób opisywania potyczek - jest ich jak zwykle sporo, ale stały się krótsze. Nadal trzymają w napięciu, lecz są bardziej zwięzłe, przez co nawet lepsze. Do tego mamy nawiązania sięgające kilku tomów wstecz. Wygląda na to, że do „Zdrajcy” byliśmy przygotowywani już od dłuższego czasu i bardzo miło jest odkryć, że autor ma pomysł na całość cyklu a nie tylko na konkretny tom - to wróży dobrze na przyszłość, choć jest też powodem, dla którego naprawdę nie należy rozpoczynać przygody z „Aktami” w losowo wybranym miejscu. Zmienia się wreszcie wymowa powieści. Dresden przyzwyczaił nas do swojego specyficznego poczucia humoru, które nie opuszcza go nawet w najgorszych chwilach. I tutaj też jest ono obecne. Tyle tylko, że nie wszystko już można przykryć drwiącym uśmiechem. Pojawiają się sprawy na wskroś smutne, nie wszystko kończy się dobrze i Harry musi się z tym pogodzić.

„Zdrajca” ma parę minusów. Przede wszystkim pojawiają się tu postaci, o których do tej pory nie wiedzieliśmy nic albo niewiele, a których rola w świecie Dresdena jest znacząca. Butcher wyciąga króliki z fabularnego kapelusza. Pojawiają się też powtórzenia (pewne schematy rozwiązań, te same elementy a nawet scenerie, które widzieliśmy niedawno).



Autor: Aleksander Krukowski
Dodano: 2017-11-02 08:43:38
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Bitwę bliźniaków"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"


 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Jordan, Robert - "Wojownik Altaii"

 Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS