NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Baxter, Stephen - "Proxima"

Gaiman, Neil - "Ocean na końcu drogi" (2018)

Ukazały się

Gwynne, John - "Zawiść"


 Weisman, Greg - "Traveler. Wędrowiec"

 Masterton, Graham - "Martwe tańczące dziewczynki"

 Arnopp, Jason - "Ostatnie dni Jacka Sparksa"

 Ziemiański, Andrzej - "Virion. Obława"

 King, Stephen - "Bastion" (2018)

 Mull, Brandon - "Skoczkowie w czasie"

 Poe, Edgar Allan - "Miasto w morzu i inne utwory poetyckie"

Linki


Ketchum, Jack - "Dziewczyna z sąsiedztwa" (wyd. 3)
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Tytuł oryginału: The Girl Next Door
Tłumaczenie: Łukasz Dunajski
Data wydania: Marzec 2016
Wydanie: III
ISBN: 978-83-61386-84-1
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 350
Cena: 37,90 zł
Rok wydania oryginału: 1989



Ketchum, Jack - "Zabawa w chowanego"

Makabryczne wakacje


Trójka nastolatków wyjeżdża na wakacje do małego miasteczka Dead River w stanie Maine (czy też macie wrażenie, że to musi być najbardziej przerażający i niebezpieczny stan USA?). Staczają tam bój z największym - przynajmniej według Baudelaire'a - wśród demonów: nudą. Szybko dołącza do nich miejscowy chłopak, Dan, zafascynowany stylem życia nowych znajomych z wielkiego miasta. Szczególne wrażenie robi na nim Casey, nieformalna liderka grupy, dziewczyna tyleż piękna, co niebezpieczna.

Casey wciąga Dana w coraz to nowe ryzykowne gierki i niemoralne rozrywki. Jak łatwo się domyśleć, niebezpieczeństwo tylko wzmaga fascynację chłopaka, który angażuje się w tragiczną młodzieńczą miłość. Nie słabnąca potrzeba adrenaliny pcha nastolatków w coraz to nowe, bardziej wyszukane i groźniejsze zabawy, aż kończą na tytułowej grze w chowanego - nieco zmodyfikowanej i odbywającej się w miejscowym nawiedzonym domu.

Narratorem „Zabawy w chowanego” jest Dan, który po czasie cofa się we wspomnieniach do pamiętnego lata, w którym miłość przerodziła się w koszmar. Takie obsadzenie narracji pociąga za sobą pewne konsekwencje. Po pierwsze, wiemy praktycznie od samego początku, że wydarzyło się coś złego, makabrycznego, nie wiemy tylko - co dokładnie. I Ketchum całkiem nieźle radzi sobie z podtrzymywaniem napięcia. Początkowo atmosfera letnich wakacji wydaje się niemal sielska, ale dobrze wiemy, że finał będzie krwawy. Czekamy (a jest na co czekać!), chwytając lokalny klimat małomiasteczkowego rozleniwienia. Dalej - spojrzenie dorosłego Dana na wydarzenia z okresu nastoletniego naznaczone są nostalgią i to jest chyba kluczowa kategoria dla tej powieści. Przez większość czasu nie dzieje się tu nic niezwykłego, nic przerażającego. Jedyny lęk, jaki możemy dostrzec, to lęk egzystencjalny związany z dorastaniem. Przypomina to miejscami niektóre z wcześniejszych utworów Stehpena Kinga i sprawdza się całkiem dobrze.

Ketchum odwołuje się do klasyki horroru nie tylko budując klimat rodem z powieści Kinga, ale także stosując rozwiązania typowe dla horrorów filmowych z lat 80. ubiegłego wieku. Zasady są podobne: seks to grzech, za który na bohaterów spada kara. Jeśli społeczeństwo nie jest w stanie utrzymać w ryzach swojej latorośli, to upomni się o sprawiedliwość natura a raczej to, co nad-naturalne. To koncepcja oczywiście znacznie starsza, sięgająca przynajmniej romantyzmu. Jej moralizatorskie podwaliny nieco drażnią, jednak nie widać tego tak bardzo w obrębie tekstu, dopiero jego interpretacja prowadzi do takich wniosków.

Choć „Zabawę w chowanego” polski czytelnik dostaje w swoje ręce dopiero teraz, to powieść ta ma już swoje lata. Jest drugą w dorobku Ketchuma, opublikowaną w 1984 roku, po debiutanckim pierwszym tomie kanibalistycznej trylogii „Poza sezonem”. Nie jest to Ketchum znany z „Dziewczyny z sąsiedztwa”, widać tu dużo więcej obcych naleciałości i pewnych niekonsekwencji, których szczegółowe wypunktowanie zdradzałoby zbyt wiele z fabuły i psuło lekturę czytelnikom. Niemniej całość trzyma przyzwoity poziom. Choć historia jest w zasadzie dość prosta i zajmuje niewiele stron, to autor buduje wyraźny klimat, a operując nostalgią sprawia, że sami zaczynamy wspominać wakacje z czasów nastoletnich.




Autor: Aleksander Krukowski
Dodano: 2017-10-06 16:28:12
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wodę na sicie"


Wygraj książkę "Traveler. Wędrowiec"


Artykuły

Wywiad z Brandonem Sandersonem


 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

 Co będzie warto czytać z polskiej fantastyki w 2018 roku?

Recenzje

King, Stephen - "Outsider"


 del Toro, Guillermo & Hogan, Chuck - "Wieczna noc"

 Baxter, Stephen - "Proxima"

 Kosik, Rafał - "Różaniec"

 Bradley, Marion Zimmer - "Mgły Avalonu"

 Golden, Christie - "Cisza przed burzą"

 Brzezińska, Anna - "Woda na sicie"

 Miller, Madeline - "Kirke"

Fragmenty

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

 Lewandowska, Magdalena i Małgorzata - "Drzewo wspomnień"

 Dworakowski, Witold - "Pani Czterdziestu Żywiołów"

 Kiszela, Marcin - "Ostatni prorok"

 Sudomir, Agnieszka - "Szablon"

 Brzezińska, Anna - "Woda na sicie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS