NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Fedyk, Karolina - "Skrzydła"

Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

Ukazały się

Weinbaum, Stanley G. - "Drapieżna planeta"


 antologia - "Drugie lądowanie. Antologia króciaków"

 Szacha, Georgij - "Nie było smutniejszej historii"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Harkness, Deborah - "Cienie Nocy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Karpie Bijem"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Abbott, Tony - "Klątwa węża"

Linki

Artykuł jest częścią serii Stirling, S. M. & Drake, David - "Generał".
Zobacz całą serię

Stirling, S. M. & Drake, David - "Generał"

S.M. Stirling, David Drake – cykl „Generał” Właściwy cykl „Generał” składa się z pięciu tomów. Są to kolejno „Kuźnia”, „Młot”, „Kowadło”, „Stal” i „Miecz”. Ostatnio ukazała się u nas kolejna część pod tytułem „Wybraniec”, jednak moim zdaniem jest ona powiązana w niewielkim stopniu z poprzednimi częściami i według mnie rozpoczyna kolejny cykl. W związku z tym pomijam ją w niniejszej recenzji. Jeśli Bóg da, a Partia pozwoli to poświęcę jej w przyszłości osobne miejsce.

Fabuła nie przedstawia się porywająco. Ray Whitehall jest młodym oficerem w służbie Rządu Cywilnego, ostatniego bastionu cywilizacji na planecie Bellevue. Otoczeni przez barbarzyńskich wrogów państwo powoli się wykrwawia i chyli ku upadkowi. W tym dramatycznym momencie Ray odkrywa w podziemiach stolicy komputer, pozostałość z dawnej ery, kiedy to ludzie rządzili całą galaktyką. Centrum, bo tak się on nazywa, postanawia użyć Raya jako swoistego narzędzia, dzięki czemu ludzkość nie pogrąży się w całkowitym chaosie i znowu sięgnie ku gwiazdom. By się to ziściło, Rząd Cywilny musi zyskać dominację na planecie. To krótkie zawiązanie akcji nie zajęło autorom wiele, cała reszta to opisy kolejnych kampanii wojskowych. Jest ich wiele, wojska Raya walczą z wieloma przeciwnikami, od Kolonistów, będących de facto czymś na kształt Turków, do Brygady wzorowanej na Hiszpanach. Oczywiście dzielni żołnierze Rządu Cywilnego zawsze ścierają się z przeważającymi siłami wroga. Uwidacznia się to z tomu na tom coraz bardziej, gdyż nieprzychylny i zazdrosny władca wysyła Raya na coraz to bardziej straceńcze misje. Nasz bohater wychodzi z tych potyczek zawsze obronną ręką. Zawdzięcza to świetnym radom Centrum i pomocy dzielnych przyjaciół. Na polu bitwy dzielnie asystują mu Towarzysze, grupa wybranych dowódców, a przebicie przez gąszcz intryg dworskich ułatwia mu jego żona Suzette. Jest ona gotowa na wiele poświęceń by zapewnić powodzenie ukochanemu.

Cykl mi się nawet podobał. Nie jest to z pewnością ambitna literatura, ale zapewnia przyzwoitą rozrywkę na dłuższy czas. Pomysł z upadkiem cywilizacji jest już dosyć wyeksploatowany, ale w tym wypadku autorom udało się uniknąć powtórek i banałów. W dużej mierze, dlatego że starali się w ten temat zagłębiać jak najmniej. Dzięki temu zabiegowi czytelnik odnosi wrażenie, że wie na ten temat równie mało jak bohaterowie. Nie mnie oceniać czy był to zabieg celowy.
Jak przystało na batalistyczną science-fiction znaczną część powieści zajmują bitwy, przygotowania do nich, przemarsze, zagadnienia logistyczne i inne elementy sztuki wojskowej. Narracja samych bitew jest urywana, pełna niedomówień, miejscami chaotyczna. To akurat jest moim zdaniem zabiegiem celowym, zastosowanym by oddać zamieszanie na polu bitwy. Autorzy przeskakują z miejsca na miejsce, w jednym momencie śledzimy szarżę kawalerii na wielkich psach (sic!), a w następnym znajdujemy się koło baterii prymitywnej artylerii lub też śledzimy powolne wkraczanie do akcji prymitywnych machin bojowych na parę. Zorientować w przebiegu walk pomagają zamieszczone w powieści mapki, ale nawet z nimi można mieć spore wątpliwości, co do obranej przez dowódców taktyki i strategii.
Dużym atutem jest postać(?) Centrum. Będące w stałym kontakcie z Rayem, na bieżąco analizuje sytuację, podsuwa najlepsze rozwiązania, lub też przedstawia możliwe scenariusze przyszłości. Proste, nieprawdaż? Tak się składa, że nie do końca, bo komputer podaje tylko procentowe szanse powodzenia danej akcji, a Ray sam musi podjąć decyzje i przyjąć odpowiedzialność za ewentualną porażkę. Komentarze Centum są niejednokrotnie zabawne w zestawieniu z zaistniałą sytuacją. Podobnie jak bohater, cały czas się zastanawiałem czy komputer ma poczucie humory, czy też drobne złośliwości wychodzą mu przypadkowo.

Gdy czytam książki napisane przez duet autorski, często się zastanawiam, jaki był podział ról. Tak było i tym razem. Znam twórczość obu pisarzy z innych ich książek i starałem się wyłapać charakterystyczne dla nich zabiegi. O dziwo praktycznie wszystkie elementy wskazują mi na S.M. Stirlinga. Jest to autor czujący się bardzo dobrze w klimatach wojennych, wszystkie jego książki, które czytałem, obracają się wokół tej tematyki. Także rysy charakterologiczne bohaterów wskazują na niego. Natomiast nie wyłapałem niczego, co by wskazywało na Davida Drake’a. Nie przyprawia mnie to o wielki żal, gdyż jego książki należą do jednych z najsłabszych, jakie czytałem. Nie jestem więc w stanie stwierdzić, czy poprawił się pisarska, a może też zostawił cała pracę partnerowi, a sam ograniczył się do donoszenia napojów i negocjacji z agentami.

Jest to cykl przede wszystkim dla wielbicieli prostej fabuły, nie wymagającej zbytniego wysiłku intelektualnego. Autorom udało się wykreować spójny i w miarę przekonujący świat, taktownie pominęli elementy, które mogłyby zaburzyć ten obraz. Zapewnia solidną rozrywkę i jeśli nie oczekuje się zbyt wiele, nie pozostawia niedosytu. Książki nie polecałbym osobom, znającym się bardzo dobrze na zagadnieniach z dziedziny wojskowości, bo mogłyby się miejscami zdziwić lub też zdenerwować. Wszyscy pozostali powinni czuć się usatysfakcjonowani lekturą.



Ocena: 7/10
Autor: Shadowmage


Dodano: 2006-03-26 18:19:21
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS