NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Sanderson, Brandon - "Żałobne opaski" (stara wersja)

Cetnarowski, Michał - "Bestia najgorsza"

Ukazały się

Mastai, Elan - "Inne dziś"


 Brzezińska, Anna - "Córki Wawelu"

 Kristoff, Jay - "Nibynoc"

 Tregillis, Ian - "Wyzwolenie"

 Janusz, Aleksandra - "Cień Gildii"

 Canavan, Trudi - "Obietnica następcy"

 Jadowska, Aneta - "Szamańskie tango"

 McClellan, Brian - "Sługa korony"

Imprezy

Copernicon 2017
Od: 2017-09-22
Do: 2017-09-24

Linki

Kosik, Rafał - "Różaniec"
Wydawnictwo: Powergraph
Data wydania: Sierpień 2017
ISBN: 978-83-64384-68-4
Oprawa: twarda
Format: 135×205mm
Liczba stron: 512
Cena: 45,00 zł



Kosik, Rafał - "Różaniec" #2

Rozpoznał go od razu. Elegancki czterdziestolatek wyróżniał się spośród reszty klientów kawiarni, jak orzeł wśród kur. Harpad podszedł do stolika.
— Nie mogłem dotrzeć do Ursusa — powiedział zamiast przywitania.
— Nawet lepiej, tam teraz pada — odparł bez pretensji klient. — Przy okazji pooglądam zwierzęta, które nie udają, że są ludźmi.
Nie było uścisków dłoni. Zamówili po kawie. Harpad zauważył, że są w samym środku kadru kamery ochrony. Nie mógł już tego zmienić. Nie da się pracować w cudzej firmie zgodnie ze swoimi zasadami.
— Spotkanie zawsze jest konieczne? — zapytał klient.
— Muszę pana zobaczyć i poznać. Zwykle wystarcza parę słów.
Facet popatrzył na różową bluzę w dłoni Harpada. Nie skomentował tego.
— Potrzebuję kwadransa — powiedział Harpad.
Klient w odpowiedzi tylko skinął głową i zajął się komunikatorem.
Kiedyś Harpad próbował pracować na odległość, ale nic z tego nie wychodziło. Bez fizycznego kontaktu nie potrafił odnaleźć człowieka w bazie. Wiedział, dlaczego ci hochsztaplerzy od Wolfa również spotykali się z klientem – oceniali kondycję psychiczną i mówili mu to, czego się spodziewał. Pseudonuzzlerzy byli po prostu sprawnymi psychologami.
Wyszedł z kawiarni. Gdzie usiąść? Samochód zaparkował prawie kilometr stąd. Rozejrzał się po ogrodzie. Nieliczne ławki w zasięgu wzroku były zajęte. Ruszył przed siebie wąską alejką, z trudem panując nad emocjami. Za dużo się działo, a potrzebował teraz spokoju i skupienia. Znalazł wolną ławkę przy małej fontannie. Usiadł, kilka razy mocniej odetchnął i zamknął oczy. Sięgnął za ucho. Wtedy zapikał komunikator i całe skupienie prysło. Kolejna wiadomość od Renaty. Skasował bez czytania, ale znów musiał zbierać myśli. Wyszedł z kawiarni pięć minut temu, czyli Marysia jest sama od dziesięciu minut. Szybciej!
Do fontanny podbiegł kilkuletni chłopczyk. Zaczął chlapać i krzyczeć coś po swojemu. Zza jaśminu wyłoniła się mama z dzieckiem. Dość! Wstał i odszedł szybkim krokiem. A co, jeśli nie zdoła sprawdzić tego PZ? Nigdy wcześniej się to nie zdarzyło, ale… zawsze kiedyś jest ten pierwszy raz. Zmyślenie wyniku nie wchodziło w grę. Dopiero co złamał dwie ważne zasady bezpieczeństwa, już czuł kaca. Nie, nie może tego zawalić. Nie testowe zlecenie.
Lodziarnia z rachitycznymi stolikami. Nic z tego. Przysiadł na murku przy wybiegu małp. W pobliżu nie było nikogo. Ustawił się w jak najbardziej stabilnej pozycji i zamknął oczy. Potem postawi ultimatum: jeśli ma pracować dla Wolfa, tamten musi przynajmniej zaakceptować jego metody pracy. Spokój… spokój… Dotknął palcem zgrubienia za uchem. Kliknęło.
— Nic panu nie jest?
Otworzył oczy, wyrwany raptownie z transu. Ktoś potrząsał go za ramię.
— Nic ci nie jest, człowieku? — Ochroniarz przyglądał mu się badawczo.
— Chyba zasnąłem — odparł.
Odwrócił się i odszedł, nim padły kolejne pytania.
(…)
Toalety były równie mroczne jak reszta budynku. Panowała tu cisza, więc przyjął, że kabiny są puste. Zamknął się w pierwszej z brzegu, usiadł na opuszczonej desce i oparł się o ścianę. Wyłączył komunikator. Trudno, inaczej się nie da. Teraz spokój. Rozluźnił się. Spokój… Cóż za partyzantka. W sąsiedniej kabinie ktoś jednak był i walczył teraz ze swoim organizmem. Paradoksalnie pomogło to Harpadowi w zebraniu myśli. Przymknął oczy, odetchnął, nacisnął zgrubienie za uchem, a bioniczny włącznik pyknął.
Zanurzył się w zielonej wnętrzności bazy danych Potencjalnych Zagrożeń. Żadnego ekranu powitalnego, żadnej strony logowania, żadnych użytkowników. Sam był swoim użytkownikiem, wedle własnego życzenia informującym resztę świata o zawartości bazy danych PZ. Dostać się tu można było, jedynie skacząc przez płot. Znajome doznania: nieważki lot przez zieloną przestrzeń wypełnioną twarzami, liczbami, nazwiskami. Nierozpoznany pasożyt w ciele g.A.I.a.
Złapał trop, w nieznany sposób szukany obiekt zawsze przyciągał go. Nie było mowy o pomyłce. Płynął, leciał coraz szybciej w świecie nieokreśloności, bez góry i dołu. Teraz zbliżając się do właściwego rekordu, czuł, że coś jest nie tak. Przestrzeń wokół wypełniła się czerwienią. Zerwał połączenie i otworzył oczy. Ciężko dyszał, spocony, z sercem walącym jak młot. Sto dwanaście! Facet był już po tamtej stronie! To znaczy, że go teraz śledzili, testowali. Prowokatorzy. Akurat, kiedy on jest tu z małą!



Dodano: 2017-09-07 17:46:20
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Gra o tron subiektywnym okiem (s07e07)


 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e03)

Recenzje

Riggs, Ransom - "Baśnie osobliwe"


 Cetnarowski, Michał - "Podwójna tożsamość bogów"

 Dashner, James - "Dziennik osobliwych listów"

 Schwab, V.E. - "Zgromadzenie cieni"

 Orliński, Wojciech - "Lem. Życie nie z tej ziemi"

 Ryan, Anthony - "Ogień przebudzenia"

 Kosik, Rafał - "Różaniec"

 Brzezińska, Anna - "Córki Wawelu"

Fragmenty

 Jadowska, Aneta - "Szamańskie tango"

 Tregillis, Ian - "Wyzwolenie"

 Kosik, Rafał - "Różaniec" #2

 Kosik, Rafał - "Różaniec" #1

 Duszyński, Tomasz - "Impuls" #2

 Duszyński, Tomasz - "Impuls" #1

 Butcher, Jim - "Zdrajca"

 Hand, Cynthia; Ashton, Brodi & Meadows, Jodi - "Moja Lady Jane"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS