NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Aaronovitch, Ben - "Księżyc nad Soho"

Glukhovsky, Dmitry - "Czas zmierzchu" (2017)

Ukazały się

Hoare, Andy - "Polowanie na Voldoriusa"


 Žamboch, Miroslav – "Zakuty w stal"

 Kossakowska, Maja Lidia - "Zakon Krańca Świata", tom 1 (wyd.3)

 Ishiguro, Kazuo - "Pogrzebany olbrzym" (2017)

 Ishiguro, Kazuo - "Nie opuszczaj mnie" (2017)

 Larson, B.V. - "Imperium"

 Carson, Rae - "Złotowidząca. Księga 2. Schronienie"

 Hałas, Agnieszka - "Pośród cieni" (Rebis)

Linki

Cherezińska, Elżbieta - "Płomienna korona"
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Cykl: Odrodzone królestwo
Data wydania: Lipiec 2017
ISBN: 978-83-8116-059-9 / 978-83-8116-059-9
Oprawa: twarda / miękka
Format: 150×230mm
Liczba stron: 800
Cena: 59,90 zł / 45,00 zł
Tom cyklu: 3



Cherezińska, Elżbieta - "Płomienna Korona"

„Płomienna Korona” zamyka trylogię poświęconą polskiemu rozbiciu dzielnicowemu. Ale nie jest to zamknięcie definitywne. Po pierwsze – nie może takie być w przypadku takiego ujęcia polskiej historii. Czy Władysław Łokietek po swojej koronacji żył długo i szczęśliwie? Dla niego był to kolejny etap. Bardzo ważny, tak samo jak dla Odrodzonego Królestwa. Po latach walk, tułaczki, pasma przeciwności – włożył na swe skronie koronę Królestwa Polskiego. Ale Krzyżacy wciąż czekali i knuli, bitwa pod Płowcami nie wygrała się sama. Ciągłość dynastii, sukcesja...

Choć, aby było jasne, to nie Władysław Łokietek jest głównym bohaterem tej trylogii. Jest nim cała szeroko pojęta dynastia Piastów. Od kujawskich książąt zagrodowych po wielkich władców śląskich. W zasadzie cała trylogia jest fabularyzowanym zapisem starań o zjednoczenie podzielonego kraju, nad którym zawisła klątwa biskupa zdrajcy (Stanisława) i rzekoma zbrodnia popełniona przez króla Bolesława Śmiałego. W pierwszej części („Korona Śniegu i Krwi”), na pierwszoplanową postać wyrastał powoli Przemysł II. Nie przez przypadek, ponieważ to on pierwszy po rozbiciu dzielnicowym na swe skronie włożył koronę królewską. A Elżbieta Cherezińska przywróciła masowej pamięci postać tego zapomnianego króla. Byli i inni pretendenci, którym Autorka poświęciła czas i miejsce – król Czech, Wacław II, dziedzic Przemysła – dumny śląski książę i pomniejsi kandydaci. Była też córka króla Przemysła II – Elżbieta (Rikissa), która w drugiej i trzeciej części również była ważną postacią. I może była bardziej zapomniana niż jej ojciec. A wszak to ona nosiła tytuł królowej Polski i Czech. A w historii tego drugiego kraju zapisała się również w ciekawy sposób.

Zatem to, że w „Płomiennej Koronie” (tak samo, jak i w drugiej części trylogii), Władysław Łokietek był postacią pierwszoplanową było konsekwencją tego, że nieuchronnie zostawał sam na placu boju. Mimo że, zgodnie z rodowym zawołaniem, miał niemal zawsze pod wiatr, to jednak los i jemu sprzyjał w odpowiednich momentach. Najpierw usunął mu z drogi Wacława II, potem jego syna, a na końcu i Jana Luksemburskiego, choć tu nie obeszło się akurat bez dźwięku monet. Niemniej jednak żywot Łokietek miał niebanalny i Elżbieta Cherezińska nie szczędziła czytelnikowi większości zakrętów jego losu. Gdyby był postacią wymyśloną – trudno byłoby uwierzyć w tak skomplikowany życiorys. Jawiłby się jako przekombinowany i mało wiarygodny. Poza tym w „Płomiennej Koronie” czytelnicy będą mogli śledzić losy wielu innych postaci. Od znajdy Borutki po krzyżackich komturów, od europejskich władców po zawodowych zabójców, od wielkiej europejskiej polityki (Habsburgowie) po dzikie pogańskie plemiona i ich wierzenia. Wszystko to jest wspaniałą ucztą dla czytelników spragnionych potężnej dawki polskiej historii wplecionej w świetną, plastyczną opowieść.

Powieść jest opasła (ponad tysiąc stron), ale kiedy już zaczynałem lekturę – dwieście stron za jednym „posiedzeniem” to było nic. Choć świadom jestem wielu zastrzeżeń pojawiających się pod adresem tej trylogii, to żadnego nie podzielam. Nie pamiętam innego pisarza lub pisarki, którzy by tak dobrze potrafili opisać polską historię, angażując czytelnika w losy bohaterów, których dzieje przecież powinny być znane każdemu średnio wykształconemu czytelnikowi. Tymczasem kolejne tarapaty, w które wpadał Łokietek angażowały mimo tego, że wiadomo było, że musi z nich wyjść cało i zdobyć koronę. Do tego historia polskiej gry o tron umiejscowiona została w szerszym, europejskim kontekście (papiestwo, cesarstwo, meandry wielkiej polityki). I wciąż zostało miejsce na więcej. Sama historia śląskich Piastów jest nie mniej skomplikowana i pełna niespodzianek wciąż czekających na literackie odkrycie.

Fantastyki w tej trylogii jest mało i służy jako ozdobnik dodający fabule koloru. Sam trzepot orlich skrzydeł piastowskich i brandenburskich orłów to niewiele. Jest w tej powieści jeszcze odrobina pierwotnej magii starych bogów wyznawanych przez pogańskie ludy, jest budząca się smocza krew (wiadomo kogo). I jest też tajemnica miecza (pojawił się w „Niewidzialnej Koronie”), która w prologu wiedzie od upadającej Akki po koronację Łokietka (a korzeniami sięga daleko w przeszłość) – ona również mogłaby być samodzielnym wątkiem nie mniej skomplikowanej i wciąż epickiej opowieści.

Żaden z czytelników poprzednich części sięgający po „Płomienną Koronę” nie będzie rozczarowany. Może najwyżej tym, że to koniec. Ale Elżbieta Cherezińska zapowiedziała w posłowiu, że Piastowie powrócą. Zatem trzeba czekać cierpliwie.

Niedawno pojawiły się zapowiedzi powstania serialu rozgrywającego się na dworze Władysława Łokietka. Wynika z nich, że ma to być – niestety – polska „odpowiedź” na tureckie „Wspaniałe stulecie”. Wielka szkoda. Nie przekreślając tej produkcji z góry (choć jest ku temu wiele powodów), żałować należy, iż kanwą tej serialowej opowieści nie będzie piastowska trylogia Elżbiety Cherezińskiej. Te powieści, gdyby ukazały się po angielsku mogłyby śmiało konkurować ze znanymi (choć w Polsce chyba jeszcze niezbyt dobrze) powieściami Elisabeth Chadwick czy Sharon Kay Penman. Jestem pewien (i nie kieruje mną fanowski zachwyt ani ślepy literacki „patriotyzm”), że prawa do ich ekranizacji zeszłyby na pniu. Zwłaszcza w dobie sukcesu adaptacji „Pieśni Lodu i Ognia” G.R.R. Martina. Może kiedyś w Polsce ktoś pójdzie po rozum do głowy (i worki pieniędzy) i stworzy ekranizację piastowskiej gry o tron. Scenariuszy nie trzeba będzie szukać daleko.


Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2017-08-11 17:00:00
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Coacoochee - 17:17 11-08-2017
Z ciekawości: jakie są te zastrzeżenia? Nie mówię o enigmatycznym zarzucie niespełnionych historyków: grafomanii. Coś bardziej konkretnego?
Serialu też się boję. Może być przaśny jak Wiedźmin.
Co do powrotu Piastów: liczę na Bolesława Śmiałego.
No i po raz kolejny zauważam, że mam gust bliski gustowi Romulusa. :)

ASX76 - 19:54 11-08-2017
Obecna TVP i serial = wielka kupa śmiechu z przewagą tego pierwszego :P

Paulo - 21:20 11-08-2017
Podzielam opinię. Jestem fanem Cherezińskiej, a konkretniej tych powieści piastowskich. Nieco gorzej wygląda "Gra w kości" ale warto się z nią zapoznać bo fajnie dopełnia wątki z dylogii Hardej. Jeśli Elżbieta będzie kontynuować pisanie powieści średniowiecznych to ma we mnie stałego czytelnika.

Co do serialu, to autorka zapowiadała, ale to nie jest ten o którym ostatnio tak głośno (na szczęście). Niestety też ma robić TVP więc mam duże obawy...
Ma być też film z tego co kojarzę i chyba na podstawie Hardej właśnie.

romulus - 19:34 14-08-2017
Coacoochee pisze:Z ciekawości: jakie są te zastrzeżenia? Nie mówię o enigmatycznym zarzucie niespełnionych historyków: grafomanii. Coś bardziej konkretnego?

To te, które ja znam. Przyczepianie się do faktów, jakby to były biografie, czy prace historyczne.

historyk - 19:47 14-08-2017
Jeśli do mnie pijecie, to nie czepiałem się strony historycznej tego cyklu, bo jest całkiem OK. Natomiast leży i kwiczy od strony literackiej. To jest najzwyczajniej słabo napisane. To co wniosła autorka ponad Długosza jest mierne, bohaterowie o skomplikowaniu psychologicznym 12-latków, wszystko poszatkowane na króciuteńkie rozdzialiki, jakby ECh bała się wyłożyć na zbyt długiej narracji. O bezsensie wstawek fantastycznych litościwie nie będę się rozpisywał.

Tu jest dobrze ukazana miałkość tfurczości ECh:
http://www.ksiazkinaostro.pl/cherezinska-dlaczego-nie/

i jeszcze tu:
http://straszna-nisza.blogspot.com/2016 ... iwosc.html
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Młody świat" i gadżety


Wygraj ilustrowany "Silmarillion"


Artykuły

Drugi wywiad z Rafałem Kosikiem


 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e07)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e04)

Recenzje

Brooke-Hitching, Edward - "Atlas lądów niebyłych"


 Małecki, Jakub - "Rdza"

 Wexler, Django - "Działa imperium"

 Delaney, Joseph - "Kroniki Gwiezdnej Klingi"

 Ketchum, Jack - "Zabawa w chowanego"

 Janusz, Aleksandra - "Cień Gildii"

 Willis, Connie - "Pojedynek na słowa"

 Liu, Cixin - "Ciemny las"

Fragmenty

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Kisiel, Marta - "Dożywocie"

 Kańtoch, Anna - "Niepełnia"

 Hudner, Kennedy - "Cel uświęca środki"

 Jadowska, Aneta - "Szamańskie tango"

 Tregillis, Ian - "Wyzwolenie"

 Kosik, Rafał - "Różaniec" #2

 Kosik, Rafał - "Różaniec" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS