NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

de Castell, Sebastien - "Krew Świętego"

Žamboch, Miroslav - "Bakly. Szukanie śmierci", tom 1

Ukazały się

Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 antologia - "Jednookie walety"

 Pindel, Tomasz - "Historie fandomowe"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana" (2019)

 Clare, Cassandra - "Królowa Mroku i Powietrza"

 Briggs, Patricia - "Dotyk ognia"

 Harkness, Deborah - "Księga czarownic" (wyd. 3)

Linki

Golden, Christie - "Narodziny hordy"
Wydawnictwo: Insignis
Cykl: Blizzard Legends
Kolekcja: World of WarCraft
Tytuł oryginału: Rise of the Horde
Tłumaczenie: opracowanie zbiorowe
Data wydania: Luty 2017
Oprawa: miękka
Liczba stron: 355
Cena: 39,99 zł
Rok wydania oryginału: 2006



Golden, Christie - "Narodziny hordy"

Wszystko ma swój początek


Blizzard bardzo dba o swoich klientów i o swoje finanse. Dawno już zwietrzyli pomysł publikacji książek osadzonych w uniwersach ich popularnych gier. Z literackiego punktu widzenia samego pomysłu nie należy od razu potępiać, bo wartość literacka utworów nie od niego zależy, lecz od sposobów jego realizacji. Dlatego otrzymujemy książki "z gier", które są słabe, i takie, które wyróżniają się w sposób pozytywny. Christie Golden, celująca w tego typu publikacje, należy do tych doświadczonych autorów, którym gameingowa literatura częściej się udaje. Podobnie było z „Narodzinami Hordy”.

„Narodziny Hordy” to tytuł powieści z uniwersum Warcrafta. Jest na różne sposoby historyczny. Po pierwsze: powstał w 2006 roku i nie był dotychczas obecny na polskim rynku. Jego pojawienie się motywowane jest pewnie faktem, że Blizzard rozpoczął reedycję dzieł opartych na swoich grach pod wspólną serią „Blizzard Legends”, dzięki czemu trochę starsze tytuły wróciły na półki i na języki. Udało się więc i u nas "odkopać" „Narodziny Hordy”, co okazało się dobrym pomysłem.

Ta druga historyczność bierze się stąd, że omawiana tu książka traktuje o bardzo dawnych wydarzeniach ze świata Warcrafta. Jesteśmy świadkami pierwszego połączenia klanów orków i ich bitewnego szału przeciwko wspólnemu wrogowi. Konsekwencje tego będą tragiczne dla niemal każdej strony konfliktu (a w przyszłości także dla stron jeszcze weń niezaangażowanych), ale nie zapędzajmy się tak daleko.

Choć „Narodziny Hordy”, zgodnie z tytułem, skupiają się na orkach, to równolegle dowiadujemy się bardzo dużo o historii draenei, którzy niegdyś nazywali się eredarami i zamieszkiwali planetę Argus. Ich przywódcy napotkali na tajemniczego Sargerasa, obiecującego im przysłowiowe złote góry w zamian za posłuszeństwo. Tylko Velen, najstarszy przywódca eredarów nie dał się omamić obietnicami i wraz z grupą zwolenników opuścił Argus. Tułaczka Velena skończyła się, gdy trafił na Draenor, planetę zamieszkiwaną przez orki. Tam niebieskoskóry przywódca i jego poplecznicy, znani odtąd jako draenei, wiedli pokojowy żywot nie przeszkadzając zielonoskórym. Aż wśród orków pojawiła się przepowiednia, według której draenei mają stać się przyczyną zagłady orków. Klany jednoczą się do prewencyjnego ataku, który - łatwo się domyślić - tylko przybliży ich do spełnienia proroctwa.

„Narodziny Hordy” to także historia Durotana, niepokornego młodzieńca, który łamiąc kilka tradycyjnych zasad, stanie się potężnym przywódcą. Poznamy jego osobistą historię, zaczynając już od lat najmłodszych. Powieść dostarczy nam wielu ciekawych opisów kultury orków i draenei. Poznamy tradycje zielono- i niebieskoskórych, które czasem rzucają nowe światło na pewne ich zachowania.

Opowieść z „Narodzin Hordy” nie jest specjalnie zaskakująca dla fanów Warcrafta. Golden jednak wykrzesała z niej niemal wszystko, co się dało. Przedstawione tu losy zgodne są z oficjalną wersją wydarzeń Warcrafta, lecz stają się bardziej udramatyzowane, momentami bardziej wzniosłe i z pewnością dobrze motywowane zarówno na poziomie psychiki poszczególnych bohaterów, jak i kultur, z których się wywodzą. Dzięki temu książka stanowi dobry przykład tego, jak literatura może wzbogacać uniwersum, a nie tylko żerować na jego popularności.



Autor: Aleksander Krukowski
Dodano: 2017-06-20 18:12:44
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Ostatniego strażnika"


Wygraj "Nawiedzenia"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS