NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Niven, Larry - "Pierścień" (2019)

Przybyłek, Marcin Sergiusz - "Gamedec. Czas silnych istot" (Rebis)

Ukazały się

Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 antologia - "Jednookie walety"

 Pindel, Tomasz - "Historie fandomowe"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana" (2019)

 Clare, Cassandra - "Królowa Mroku i Powietrza"

 Briggs, Patricia - "Dotyk ognia"

 Harkness, Deborah - "Księga czarownic" (wyd. 3)

Linki

Lem, Stanisław - "Pamiętnik znaleziony w wannie" (WL)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: Kwiecień 2017
ISBN: 978-83-08-06324-8
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 125×195 mm
Liczba stron: 336
Cena: 34,90 zł



Lem, Stanisław - "Pamiętnik znaleziony w wannie"

Kruchość papieru


Zastanawialiście się kiedyś, jaki los czeka papierowe książki? Czy zostaną zastąpione przez nośniki elektroniczne i audiobooki? A może przetrwają, bo - jak przekonywał chociażby Umberto Eco - mają niepowtarzalny klimat? Cóż, jeśli lubicie tego rodzaju prognozy, powinniście wziąć pod uwagę szerszy kontekst i zastanowić się, ile w ogóle pozostanie po naszej cywilizacji za kilka stuleci. Bo jeśli w ogóle odejdziemy w niepamięć, jakie wtedy znaczenie będą miały nośniki naszej literatury?

To problem, od którego rozpoczyna się „Pamiętnik znaleziony w wannie” Stanisława Lema. Tytułowe zapiski odnalezione zostają w odległej przyszłości i pochodzą z przyszłości mniej (względem nas) odległej. Mamy zatem do czynienia z retrospekcją rozgrywającą się całościowo w przyszłości: obie narracje - pamiętnikarska i ramowa - pochodzą z czasów dla nas przyszłych, lecz odkrywcy pamiętnika poznają historię z czasów dla nich niemalże antycznych. Zabieg ciekawy, nieco dezorientujący na początku, ale to czasowe zamieszanie tylko podsyca ogólny chaos panujący w powieściowym świecie.

W każdym razie pamiętnik jest unikalnym zapiskiem w odległej przyszłości, któremu udało się przetrwać zagładę papieru - będącą skutkiem epidemii zwanej papyrolizą, która zniszczyła ten nietrwały, nieekonomiczny i nieekologiczny nośnik. Jako taki stanowi też główne źródło wiedzy dla przedstawicieli nowej kultury (rozwijającej się - według naszego kalendarza - około roku 5000) o cywilizacji sprzed 1700 lat. I nie jest to źródło łatwe, bo jego autor popada w stan głębokiej paranoi. A może jest ostatnim normalnym, okrążonym przez wrogich wariatów?

Autor pamiętnika znajduje się w podziemiach Nowego Pentagonu - bazy wojskowej położonej pośród Gór Skalistych. Jest tajnym agentem rządowym i zarazem trybikiem w coraz bardziej opresyjnej i rozbudowanej machinie biurokratycznej. Wszystko przenika nastrój kafkowskiej paranoi, nic nie jest takie, jakim się wydaje, a mniej jeszcze - takim, jakie być powinno. Agent stopniowo popada w szaleństwo i by zachować resztki rozumu, postanawia spisać swój pamiętnik.

Ocalająca funkcja literatury to piękny element „Pamiętnika znalezionego w wannie” Bohater ma nadzieję, że słowa ułożone w zdania, zdania ułożone w akapity itd., pomogą mu ułożyć myśli i fakty z coraz bardziej przerażającej i rozpadającej się rzeczywistości. Widać w tym - jak i w samej futurystycznej wizji absurdalnego systemu biurokratycznego - ukrytą krytykę komunistycznej państwowości. Lem napisał Pamiętnik... w 1961 roku i jego polityczny aspekt nieco się dziś zdezaktualizował, lecz pozostałe elementy nadają mu wymiar uniwersalny.

Książki Stanisława Lema - powszechnie cenione i chwalone - są bardzo różne pod względem i gatunku, i tematu, i klimatu. Choć istnieją oddani fani twórczości Lema, to czytelnicy spoza tego kręgu muszą testować poszczególne tytuły w obrębie własnej wrażliwości i własnych upodobań, by trafić na te historie, które okażą się wystarczająco dopasowane do ich gustu. W tym wypadku mamy do czynienia z futurystyczną dystopią o ciężkim klimacie porównywalnym do „Zamku” i innych utworów Franza Kafki. Jeśli taki opis do was przemawia, a nie znacie jeszcze „Pamiętnika znalezionego w wannie”, to sięgnijcie po niego czym prędzej, nim jakaś globalna katastrofa nie pozbawi nas papieru.


Autor: Aleksander Krukowski
Dodano: 2017-06-19 12:00:37
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Ostatniego strażnika"


Wygraj "Nawiedzenia"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS