NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Aaronovitch, Ben - "Księżyc nad Soho"

Lawrence, Mark - "Klucz kłamcy"

Ukazały się

Carson, Rae - "Złotowidząca. Księga 2. Schronienie"


 Hałas, Agnieszka - "Pośród cieni" (Rebis)

 Ziemiański, Andrzej - "Virion. Wyrocznia"

 antologia - "Ojciec"

 Basztowa, Ksenia & Iwanowa, Wikoria - "Ciężko być najmłodszym"

 Kisiel, Marta - "Dożywocie" (wyd. 2)

 Howey, Hugh - "Pył"

 Howey, Hugh - "Silos"

Linki

Sanderson, Brandon - "Piasek Raszida"
Wydawnictwo: IUVI
Cykl: Alcatraz kontra Bibliotekarze
Tytuł oryginału: Alcatraz Versus the Evil Librarians
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Data wydania: Luty 2017
Oprawa: miękka
Liczba stron: 312
Cena: 29,90 zł
Rok wydania oryginału: 2007
Tom cyklu: 1



Sanderson, Brandon - "Piasek Raszida"

Seria fortunnych zaskoczeń


Niedawno, przy okazji recenzji kolejnej z licznych powieści Sandersona, pisałem o tym, jak moja sympatia do tego pisarza rośnie. Później, kiedy recenzowałem jego zbiór opowiadań, „Bezkres magii”, wyrażałem podziw dla Sandersona, który, jak się okazało, odnajduje się nie tylko w wielostronnych i wielotomowych historiach, ale również w krótkich formach prozatorskich. I nagle, kiedy już myślałem, że przez jakiś czas Sanderson niczym mnie nie zaskoczy, do sprzedaży trafił „Piasek Raszida”, nowa książka z nazwiskiem autora „Drogi królów” na okładce.

Nowa propozycja Sandersona ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa Iuvi, które specjalizuje się w literaturze dla... dzieci i młodzieży. To, że polskie wydawnictwa coraz częściej poszerzają swoją ofertę i sięgają po literaturę fantasy jest już zjawiskiem, do którego zdążyłem przywyknąć. Ale tym razem nie o to chodzi. „Piasek Raszida” rzeczywiście jest powieścią kierowaną do młodszych czytelników. Choć sam bawiłem się przednio przy jej lekturze.

Jeszcze nigdy Sanderson tak mnie nie zaskoczył. Stworzył świetną, żywą, pełną wybujałej fantazji prozę, która zarazem jest znakomicie skonstruowana, przemyślana i postmodernistyczna. Ta ostatnia kategoria jest być może zbyt poważna, by stosować ją w recenzji tego typu książki, dlatego pozwólcie, że rozwinę tę myśl na konkretnych przykładach.

Świat przedstawiony w „Piasku Raszida” jest w wielu elementach „światem na opak”. Pozornie wszystko w nim gra, wszystko znajduje się na swoim miejscu. Nie jest to niby-średniowieczne fantasy, mitologiczna czy baśniowa kraina. Mamy tu elementy nierealistyczne, magiczne artefakty itp., ale poziom fantastyczności jest niewielki, typowy dla literatury dziecięcej. To, co ulega odwróceniu, to wartościowanie pewnych znanych nam z życia i literatury elementów. Zastanówcie się przez krótki moment, kto spośród jest przyjacielem i jednocześnie mentorem dziecka lubiącego czytać książki? Bibliotekarz? No właśnie! U Sandersona bibliotekarze tworzą wielką frakcję pragnącą światowej władzy i wielkiej potęgi. Dobrze się maskują, jednak w istocie to bardzo, bardzo źli ludzie. Przypadkowo dowiaduje się o nich Alcatraz Smedry, trzynastoletni chłopiec wędrujący po kolejnych rodzinach zastępczych. Alcatraz stanie do nierównej walki z Bibliotekarzami, w której pomogą mu jego wyjątkowe zdolności do... bycia niezdarą. Czegokolwiek dotknie, od razu się psuje. Potyka się na prostej drodze. Czasem mówi niewyraźnie. Te i inne nieprzeciętne „zdolności” czynią z niego bohatera cokolwiek nietypowego.

Ale oprócz takich alternacji w budowie świata i sposobie konstruowania postaci, Sanderson raczy nas też zaskakującą narracją. Narratorem powieści jest rzeczony Alcatraz, który nie tylko opowiada nam historię z własnej perspektywy, ale także świadomy jest tego, co robi. Niejednokrotnie więc narrator nawiązuje kontakt z czytelnikiem, zwraca się do niego bezpośrednio, aktywizuje go i wciąga w literacki świat. Choć i to nie do końca, bo zgodnie z postmodernistyczną manierą granica między światem realnym a światem literackim zaciera się. Alcatraz przekonuje nas, że cała heca z Bibliotekarzami jest prawdziwa i powinniśmy uważać, gdy następnym razem zajdziemy do lokalnej biblioteki. Z drugiej strony Sanderson przekonuje nas, że powieść nie jest zwykłym wytworem wyobraźni, lecz ma charakter autobiograficzny! Całość zresztą jest bardziej skomplikowana i będziecie musieli sięgnąć po książkę, jeśli jesteście jej ciekawi. Ja dodam tylko, że naprawdę warto.



Autor: Aleksander Krukowski
Dodano: 2017-05-08 18:16:45
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Beatrycze - 19:16 08-05-2017
Tak tak, tu chodzi o wzbudzenie strachu przed biblioteką, żeby dzieciaki zamiastp ożyczać, kupowały książki! Spisek i chciwość ;P (choć po prawdzie, to zdarzyło się kilku bibliotekarzy - a właściwie bibliotekarek, z jakimi miałam do czynieniaa w życiu, które sprawiały wrażenie, jakby za swoją misję dziejową uważały nie udostępnianie książek zainteresowanym, a trzymanie ich z dala od ludzi.

Shadowmage - 19:55 08-05-2017
Spójrz na to z drugiej strony: który gapowaty dzieciak nie chciałby zostać Alcatrazem i sam będzie się wyrywał do najbliższej biblioteki? :)

Janusz S. - 13:51 09-05-2017
Fajna recenzja. Zarzekałem się, że tego nie kupię, bo to kolejny klon H. Pottera, ale zaczynam się zastanawiać.

Shadowmage - 15:40 09-05-2017
Sanderson mi mówił, że to bardziej Lemony Snicket jeśli już.

Janusz S. - 16:28 09-05-2017
To gorzej, bo Lemony Snicket to przegięcie (przynajmniej film, bo książek nie czytałem).

Shadowmage - 17:23 09-05-2017
Ja w każdym razie dobrze się bawiłem przy lekturze. Bardziej niż przy jego dorosłych rzeczach. Nie wiem czy to dobrze świadczy o mnie, czy o jego twórczości :twisted:

Janusz S. - 17:33 09-05-2017
Twój wpis świadczy o tym, że umiesz zręcznie formułować pytania :)

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Młody świat" i gadżety


Wygraj ilustrowany "Silmarillion"


Artykuły

Drugi wywiad z Rafałem Kosikiem


 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e07)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e04)

Recenzje

Małecki, Jakub - "Rdza"


 Wexler, Django - "Działa imperium"

 Delaney, Joseph - "Kroniki Gwiezdnej Klingi"

 Ketchum, Jack - "Zabawa w chowanego"

 Janusz, Aleksandra - "Cień Gildii"

 Willis, Connie - "Pojedynek na słowa"

 Liu, Cixin - "Ciemny las"

 Tchaikovsky, Adrian - "Dzieci czasu"

Fragmenty

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Kisiel, Marta - "Dożywocie"

 Kańtoch, Anna - "Niepełnia"

 Hudner, Kennedy - "Cel uświęca środki"

 Jadowska, Aneta - "Szamańskie tango"

 Tregillis, Ian - "Wyzwolenie"

 Kosik, Rafał - "Różaniec" #2

 Kosik, Rafał - "Różaniec" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS