NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Willis, Connie - "Pojedynek na słowa"

de Castell, Sebastien - "Ostrze zdrajcy"

Ukazały się

Brooks, Terry - "Obrońcy Shannary. Tom 1. Czarne ostrze"


 Crouch, Blake - "Mroczna materia" (wyd. 2)

 Tidhar, Lavie - "Stacja centralna"

 Larson, B.V. - "Podbój"

 Lem, Stanisław - "Astronauci" (WL)

 King, Stephen - "Roland" (filmowa)

 Riordan, Rick - "Tajne akta Obozu Herosów"

 Mróz, Remigiusz - "Czarna Madonna"

Linki

Liu, Ken - "Ściana burz"
Wydawnictwo: SQN Imaginatio
Cykl: Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu
Tytuł oryginału: The Wall of Storms
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Data wydania: Kwiecień 2017
ISBN: 978-83-7924-649-6
Oprawa: twarda
Format: 135×210 mm
Liczba stron: 768
Cena: 54,90 zł
Rok wydania oryginału: 2016
Tom cyklu: 2



Liu, Ken - "Ściana burz"

Obfite i smaczne drugie danie, podlane orientalnym sosem


Pierwszy tom cyklu „Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu” Kena Liu, „Królowie Dary”, zakończył się jednoznacznym rozstrzygnięciem. Od pewnego momentu było jasne, że dla dwóch przywódców buntu przeciwko cesarskiej władzy, Kuniego Garu i Maty Zyndu, w powojennej rzeczywistości nie wystarczy miejsca. Źródłem nowych rządów musiał się ostatecznie stać mord założycielski. Jak można się było spodziewać, strateg pokonał wojownika i to Kuni Garu zasiadł na tronie Dary.
„Ściana burz”, drugi tom cyklu, od samego początku pokazuje, że tamten koniec, podobnie jak niemal wszystkie, stanowi w oczywisty sposób i początek. Choć śmierć jednego z przyjaciół, przesądzona przez drugiego, kładzie się cieniem na całej Darze, na pierwszy plan wysuwają się inne dylematy: czy czołową rolę odegra cesarzowa Jia czy ukochana konkubina Kuniego, Risana? Jak (i czy) kształtować strukturę społeczną nowego cesarstwa? Czy można korzystać z zalet centralizacji, jednocześnie unikając jej wad? A przede wszystkim, czy uda się powstrzymać nowe zagrożenie, docierające do wysp Dary z zewnątrz, zza tytułowej ściany burz?
Wiele elementów układanej przez Liu historii to motywy i rozwiązania fabularne znane z licznych cykli fantasy: śmierć części głównych bohaterów, pozwalająca wysunąć się na pierwszy plan innym, wyjście z fabułą poza obszar, który wcześniej stanowił „cały świat” (czyli w tym przypadku poza archipelag Dary), nowe kultury, a wraz z nimi okazja do przedstawienia nowych mitologii, a także nowych – w tym wypadku zaiste spektakularnych! - fantastycznych bestii. O oryginalności powieści urodzonego w Chinach Amerykanina przesądza kilka czynników: po pierwsze staranność, niespieszność narracji, pozwalająca regularnie zawieszać bieg wydarzeń na rzecz rozważań o filozofii, naturze nauki, marzeniach, państwowości, religii, technologii czy zawiłości ludzkich losów. Po drugie wykorzystywanie tych rozważań do nawiązywania do jak najbardziej aktualnych dylematów – takich jak choćby kwestia pozytywnej dyskryminacji. Po trzecie, najbardziej oczywiste, cykl Liu wyróżnia spośród konkurencji misternie budowane orientalne tło, dalekowschodnia atmosfera stanowiąca punkt wyjścia do powieściowych krajobrazów, technologii, struktur społecznych czy legend.
Fakt, że w przypadku „Ściany burz” mamy do czynienia już z drugim tomem cyklu działa tym razem na korzyść autora. W pewnym stopniu pozwala się choćby pozbyć towarzyszącego „Królom Dary” balastu oczekiwań związanego z zupełnie inną formą i nastrojem opowiadań Amerykanina. Wielowymiarowi bohaterowie sprawiają, że wspomniane wyżej rozważania o nauce czy kwestiach budowy państwowości nie wydają się ani przez chwilę naciągane (co nie znaczy, że prezentujące różne, głęboko uzasadniane podejścia postacie nie kierują się czasami, świadomie bądź nie, własnym interesem). Rozmach bardzo dobrze służy opowieści - ponad siedemset książkowych stron ani przez chwilę się nie dłuży. Wyraźnie rysujące się konflikty między indywidualizmem a dobrem zbiorowości, przyszłością państwa a pomyślnością zamieszkujących go ludzi oraz tradycją a nowoczesnością pozwalają obiecywać sobie wiele po kolejnych tomach, zwłaszcza że tym razem, w odróżnieniu od „Królów Dary” opowieść nie kończy się wyraźnym zamknięciem historii. Jeśli pierwszy tom cyklu Liu nie przypadł komuś zupełnie do gustu, zapewne nie przekona go i drugi. Jednak jeśli lektura „Królów Dary” jakiegoś czytelnika czy czytelniczkę zachęciła, czy choćby wzbudziła w nich ambiwalentne uczucia, „Ściana burz” ma duże szanse na zyskanie ich sympatii. A garinafiny są super.


Autor: Adam Skalski
Dodano: 2017-04-21 06:35:05
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Janusz S. - 14:42 21-04-2017
Bardzo przekonująca recenzja, poza może kontrastującymi ze sobą sformułowaniami "niespieszność narracji" i "ponad siedemset książkowych stron ani przez chwilę się nie dłuży". Odczytałem ją jednak nieco niestandardowo, bo tak naprawdę przekonała mnie ona, że autor w drugim tomie powiela konsekwentnie wszystkie błędy i wady części pierwszej. Recenzent wzbudził mój szczery podziw bardzo zręcznie unikając negatywnych sformułowań i przedstawiając to co uznaję za wady jako zalety (najwyraźniej w przypadku powieści Kena Liu pięknie różnimy się gustami :-)). Pozwolę więc sobie jedynie dokonać złośliwej reinterpretacji użytych przez recenzenta sformułowań i przetłumaczyć je na polski tak jak ja je zrozumiałem:
"staranność" - upierdliwe epatowanie szczegółami
"niespieszność narracji" - nudy jak diabli
"zawieszać bieg wydarzeń na rzecz rozważań o filozofii..." - rwana narracja z irytującymi przerwami na nudzenie o filozofii i innych niezbyt interesujących zagadnieniach.
"misternie budowane orientalne tło" - dłużyzny
"dalekowschodnia atmosfera" - pseudofilozoficzne dłużyzny.
Oczywiście z mojej strony to tylko teoretyczna ekstrapolacja na podstawie wad pierwszego tomu, bo drugiego nie kupię dopóki nie będzie na taniej książce po 6 zł.

romulus - 15:37 21-04-2017
Wady i błędy części pierwszej? A gdzie tam! "Królowie Dary" to świetna powieść.

Janusz S. - 16:34 21-04-2017
A od kiedy to świetna powieść nie może mieć wad lub zawierać błędów?

adskal - 17:33 21-04-2017
Z brakiem zdolności (woli?) zrozumienia tego, że narracja może być niespieszna i jednocześnie lektura może się nie dłużyć pozwolę sobie nie polemizować, mogąc najwyżej wyrazić lekkie współczucie.

A fakt, że co w oczach jednego czytelnika będzie zaletą, w oczach innego może być wadą, nie budzi żadnych kontrowersji.

Janusz S. - 19:18 21-04-2017
Napisałem tylko, że te stwierdzenia MOGĄ ze sobą kontrastować. Nie podjąłbym się na podstawie tak delikatnego przypuszczenia wysnuwać wniosków o tym jakich zdolności komukolwiek brakuje, ale widocznie brak zdolności śmiałego wnioskowania to kolejna z mnóstwa moich wad. :)

Gajka - 13:21 23-04-2017
Mnie się "Królowie Dary" podobali.

nosiwoda - 11:03 24-04-2017
Tak się dziwnie składa, że akurat podzielam zastrzeżenia Janusza do powieści Liu. O ile w opowiadaniach jest świetny, o tyle powieść (1. tom, 2. powinienem niedługo uzyskać) była letnia, za długa i ogólnie nie za bardzo po coś. Gdyby nie ta cholerna żyłka kolekcjonera...

adskal - 21:12 25-04-2017
Drugi tom jest istotnie lepszy - oczywiście jeśli w ogóle jesteś skłonny dać tej konwencji/stylowi szansę.

nosiwoda - 10:09 26-04-2017
Jestem jak John Lennon, jeśli idzie o książki.

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Grobowiec chana"


Artykuły

Gra o tron subiektywnym okiem (s07e02)


 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e01)

 Fantastyka 2016 - plebiscyt

 Nagrodzić grozę - rozmowa z Krzysztofem „Korsarzem” Bilińskim

 Co nas czeka w 2017 roku?

Recenzje

Hobb, Robin - "Skrytobójca Błazna"


 Whitehead, Colson - "Kolej podziemna"

 Pratchett, Terry; Baxter, Stephen - "Długi kosmos"

 Mortka, Marcin - "Królewska Talia"

 Headley, Maria Dahvana - "Gniazdo"

 Johansen, Erika - "Losy Tearlingu"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Komandoria 54"

 Todd, G.X. - "Obrońca"

Fragmenty

 Hand, Cynthia; Ashton, Brodi & Meadows, Jodi - "Moja Lady Jane"

 Ryan, Anthony - "Ogień przebudzenia"

 Wilderäng, Lars - "Rozgwieżdżone niebo"

 Ketchum, Jack - "Zabawa w chowanego"

 Tapinas, Andrius - "Wilcza godzina"

 Fletcher, Michael R. - "Bez odkupienia"

 Bourne, J.L. - "Armageddon dzień po dniu"

 Dębski, Rafał - "Ramię Perseusza. Z głębokości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS