NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem" (Wehikuł czasu)

Ukazały się

Bradbury, Ray - "Green Town"


 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Hufflepuff)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Gryffindor)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Slytherin)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Ravenclaw)

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 2 (twarda okładka)

 Roanhorse, Rebecca - "Wyścig do słońca"

 Miller, Frank; Wheeler, Thomas - "Przeklęta"

Linki

Silverberg, Robert - "Roma Eterna" (wydanie anglojęzyczne)
Wydawnictwo: Eos (HarperCollins)
Tytuł oryginału: Roma Eterna
Oprawa: mass market paperback
Liczba stron: 449
Rok wydania oryginału: 2004
Wydawca oryginału: Eos (HarperCollins)



Silverberg, Robert - "Roma Eterna"

Rzadko spotyka się książkę science fiction, która rozpoczyna się cytatem z “Eneidy” Wergiliusza, tym bardziej cytatem o takim znaczeniu. “Rzymianom nie wyznaczam granic w przestrzeni ani w czasie. Ich jest władztwo i nie ma ono kresu” brzmi myśl przewodnia najnowszej książki Roberta Silverberga, wydanej w 2003 r. “Roma Eterna”. W ten sposób ostatni z wielkich autorów SF wciąż wiernych gatunkowi, który w przeciwieństwie do Asimova i Clarke'a nie zajął się popularyzacją nauki, ani nie dał się, jak Le Guin, porwać fantasy, ani nie odszedł z biegiem lat do głównego nurtu życia literackiego, tytułuje uwieńczenie swoich zainteresowań historią starożytną. Mieliśmy już do czynienia z jego interpretacją najstarszego eposu znanego ludzkości w “Gilgamesh the King” (1984), z korzystaniem z motywów egipskich w “Thebes of the Hundred Gates”, teraz Silverberg zajmuje się, po ponad trzydziestu latach od “Skrzydeł nocy”, Wiecznym Miastem. Na książkę składa się dziesięć epizodów z alternatywnej historii Cesarstwa Rzymskiego zawierających się w okresie od roku 1283 do 2723 A.U.C. (ab urbe condita; od założenia miasta) , czyli od 430 do 1970 r. według naszego kalendarza.

Nie trzeba być specjalistą w zakresie historii i ustroju późnego cesarstwa, by cieszyć się lekturą, aczkolwiek pewna orientacja w łacinie i znajomość przynajmniej kluczowych postaci historycznych znacznie ułatwi zrozumienie toku rozumowania i wniosków, jakie autor nam przedstawia. Jego przemyślany wywód opiera się na założeniu, iż Hebrajczycy nigdy nie opuścili Egiptu. Zapomnijmy o rozstąpieniu się wód – armia faraona dopędziła przeprawiających się przez morze uciekinierów i udaremniła ucieczkę. Przez ten drobiazg religia Hebrajczyków wykształciła nurt mesjanistyczny przewidujący nadejście drugiego Mojżesza, który wywiedzie swój lud z niewoli egipskiej – a zatem nietrudno sobie wyobrazić, że w prezentowanej przez Silverberga wersji historii nie powstało chrześcijaństwo. Co więcej, podbita w przepisowym czasie przez republikę rzymską prowincja Syria Palaestina, miast wielonarodowym i wieloreligijnym kotłem, okazuje się typową senną krainą pod zarządem przysłanego ze stolicy urzędnika. Wskutek tych różnic, zdaniem autora, cesarstwo mogło wydobyć się z kryzysu XIII stulecia A.U.C. i dzięki sprawnej dyplomacji odeprzeć Gotów stojących u jego bram. W dalszym ciągu tych spekulacji Silverberg postuluje, że cesarstwo zostałoby w końcu połączone w jeden organizm państwowy i że jego uniwersalizm wytrzymałby próbę czasu aż do fascynujących czasów renesansu narodów w XXVII stuleciu. Wizja ta odznacza się znacznym prawdopodobieństwem, jeżeli wziąć pod uwagę rzeczywistą historię średniowiecznej Europy. Jednocześnie imperium jest przedstawione w momentach kryzysu na tyle dokładnie, że uważny czytelnik jest w stanie wyróżnić przyczyny ogarniającego je nieładu oraz zrozumieć – nieraz poprzez analogię do znanych wydarzeń historycznych, np. dla epizodu “The Reign of Terror” do rewolucji francuskiej – dlaczego rozwiązanie kryzysu jest takie a nie inne.

Obok skrupulatnej i ambitnej analizy losów cesarstwa Silverberg wykłada między wierszami własne poglądy na temat filozofii państwa, zwłaszcza gdy chodzi o sposób rządzenia. Godne uwagi są tu zwłaszcza trzy przedstawione wydarzenia: “Waiting for an End”, “An Outpost of the Realm” i “Via Roma”. Ukazują one rolę starożytnych cnót republikańskich i potrzebę ich posiadania przez rządzących. Ostatni z tych epizodów naśladuje w pewnym sensie historyczną rewolucję bolszewicką w Rosji, nie tyle w kontekście przyczyn, co bardziej metod i – mniej dosłownie – skutków.
Również forma przedstawienia wydarzeń historycznych jest ujmująca – na ogół Silverberg przyjmuje punkt widzenia świadków wydarzeń, którzy nie mają bezpośrednio wpływu na losy mas. Nieraz są to historycy, co usprawiedliwia dokonywanie ocen wydarzeń na bieżąco i nadaje im dodatkowo wagi. Jednakże największy sukces literacki odnosi moim zdaniem “Via Roma, A.U.C. 2603”, która przywołuje atmosferę salonów Wiecznego Miasta z powieści Aleksandra Dumas “Hrabia Monte Christo” [notabene, jej akcja dzieje się w czwartym dziesięcioleciu XIX w., zaś A.U.C. 2603 jest rokiem 1850 wedle naszej rachuby czasu]. Obserwujemy świat skazany na zagładę, lecz – jak na Titanicu – orkiestra gra do końca. Zmiany zaskakują najbardziej bohatera, na którego oczach stary porządek wali się w gruzy. Na drugim miejscu postawiłbym “The Reign of Terror, A.U.C. 2568” opowiadającą przemianę konsula Waleriana Apolinariusza ze zwolennika łagodnych i powolnych zmian w “jastrzębia” w typie Robespierre'a. Na kartach “Wiecznego Rzymu” spotykamy więcej wyrazistych postaci, słabych i silnych, ale zawsze nakreślonych z dużym prawdopodobieństwem i bliskich nam przez swoje niedostatki.
Jeżeli w alternatywnej historii imperium autorstwa Silverberga można znaleźć pewne niedomówienia lub braki, będzie to z pewnością fakt nieprzedstawienia przemian systemu ekonomicznego cesarstwa. Karol Marks dopatrzyłby się w tym fundamentalnego błędu w analizie procesów historycznych, dla mnie jest to niewielka niedogodność nie psująca ogólnie bardzo pozytywnego obrazu. Wnikliwość osądów autora wywarła na mnie olbrzymie wrażenie. Dowodzi ona wieloletnich studiów nad historią – autor spędził przynajmniej piętnaście lat przygotowując “Roma Eterna”, będąc naturalnie zaangażowanym w inne projekty w tym okresie. Od ostatnich książek Silverberga, takich jak “The Face of the Waters” i “The Longest Way Home”, “Roma Eterna” odróżnia się rozłożeniem akcentów – tutaj spoczywają one na prezentacji rozwoju całych społeczeństw widzianych oczami jednostek, podczas gdy uprzednio autor skupiał się na przemianach zachodzących w osobowości człowieka wystawionego na specyficzne warunki zewnętrzne. Tu zajmuje się wpływem człowieka na uwarunkowania rozwoju historycznego – i jest przy tym do pewnego stopnia deterministą, co jest znajomym elementem w tej części jego twórczości, która bazuje na historii i kulturze starożytnej.

Podsumowując, Robert Silverberg po raz kolejny dowodzi, że jest na chwilę obecną pisarzem SF o zdecydowanie najszerszych horyzontach i perfekcyjnym warsztacie. Jego powieści są trudne, lecz poruszają ciekawe problemy, a to ciężko jest uczynić w sposób bardzo przyjazny czytelnikowi. Niestety trudno mi sobie wyobrazić poprawny przekład “Roma Eterna” na język polski z uwagi na wymaganą od tłumacza orientację w temacie kultury starożytnej, tak więc póki co jesteśmy skazani na lekturę w oryginale angielskim. Na szczęście język Silverberga nie jest bardzo trudny, o wiele łatwiejszy niż można przypuszczać na podstawie na przykład “Pożeglować do Bizancjum”. Z całego serca polecam zwolennikom intelektualnej SF oraz miłośnikom starożytności, a wszyscy inni na pewno odniosą sporą korzyść z lektury.


Ocena: 8/10
Autor: Bleys
Dodano: 2006-03-26 16:52:42
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"


 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Jordan, Robert - "Wojownik Altaii"

 Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS