NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Abnett, Dan - "Uniwersum Marvela. Avengers: Wszyscy chcą rządzić światem"

Ukazały się

antologia - "Kryształowe smoki 2019"


 Nieściur, Sławomir - "Blokada"

 antologia - "Opowieści niesamowite z języka angielskiego"

 Chokshi, Roshani - "Srebrzyste węże"

 Kamiński, Tomasz - "Polowanie"

 Komuda, Jacek - "Wizna"

 antologia - "Tarnowskie Góry Fantastycznie 2"

 Hill, Joe - "Gaz do dechy"

Linki

Millas, Juan Jose - "Z cienia"
Wydawnictwo: Czarna Owca
Tytuł oryginału: Desde la sombra
Tłumaczenie: Karolina Jaszecka
Data wydania: Marzec 2017
ISBN: 978-83-8015-520-6
Oprawa: miękka
Format: 195 x 115 mm
Liczba stron: 208
Cena: 24,99 zł
Rok wydania oryginału: 1975



Millas, Juan Jose - "Z cienia"

A gdyby tak zostać duchem?


Czy chcieliście kiedyś zostać duchami? Cieszyć się anonimowością, wchodzić w czyjeś życie jak funkcjonująca w realnym świecie wersja internetowego podglądacza, ingerować w nie i po kryjomu obserwować konsekwencje tych ingerencji? Czy też raczej marzycie o chwilach w świetle kamer, o tym, by być widzianym, ocenianym i docenianym, by złakniona sensacji publiczność czekała na wasze kolejne słowa, by to wasza historia stała się kiedyś tematem dnia, by dyskutowano o niej na sieciowych forach i w telewizji?
Rozdarcie między tymi dwoma pragnieniami to fundamentalna charakterystyka bohatera „Z cienia”, krótkiej powieści stosunkowo mało znanego w Polsce hiszpańskiego autora Juana José Millása. Czterdziestotrzyletniego Damiána Lobo poznajemy, gdy udziela wywiadu Sergio O’Kane’owi, gospodarzowi telewizyjnego – trzeba przyznać niezbyt ambitnego – talk show. Lobo opowiada prezenterowi o wieloletniej pracy na stanowisku szefa działu konserwacji w firmie produkującej różne maszyny, z której właśnie został zwolniony, ale też o seksualnych grach, jakie toczył ze swoją starszą siostrą, adoptowaną Chinką, których konsekwencją jest to, że do dziś podniecenie budzą w nim niemal wyłącznie Azjatki. Szybko przekonujemy się jednak, że O’Kane to wyłącznie wytwór wyobraźni głównego bohatera, siedzącego tak naprawdę w barze i zastanawiającego się nad tym, co robić dalej. Ciąg dość absurdalnych zdarzeń doprowadza wkrótce do tego, że Lobo trafia w roli ukrywającego się, niewidocznego współlokatora do domu na przedmieścia, zamieszkiwanego przez małżeństwo Lucię i Fede oraz ich córkę Marię. Swoje przygody w nowej roli wciąż relacjonuje O’Kane’owi, choć tego ostatniego czasami zastępuje w wyobraźni bohatera szanowany dziennikarz Iñaki Gabilondo.
Książka Millása pokazuje rzeczywistość nie tyle fantastyczną, co odrealnioną. Każde opisywane wydarzenie widziane z osobna pozostaje jak najbardziej wiarygodne, ale ich połączenie tworzy abstrakcyjną, oniryczną atmosferę. Niecodzienna narracja – istotną część historii poznajemy z rozmów głównego bohatera z wyimaginowanymi dziennikarzami – w pewnym momencie budzi (racjonalnie nie do końca uzasadnione!) wątpliwości co do tego, która z warstw opowieści jest tą prawdziwą, i na ile cała sytuacja, w której Lobo się znalazł, nie jest tylko wytworem jego umysłu. Nieprzypadkowo na początku wspomniałem o internecie jako źródle zarówno sławy, jak i anonimowości. Odgrywający rolę ducha Lobo właśnie do sieci sięga po kontakt ze światem, zarówno tym szerokim, jak i tym fizycznie najbliższym, i także tam szuka zaspokojenia sprzecznych pragnień życia w cieniu i w świetle wyimaginowanych reflektorów.
„Z cienia” to w ostatecznym rozrachunku powieść psychologiczna, bardzo inteligentnie korzystająca z odrealniania opowieści do pokazywania skomplikowanej natury ludzkich marzeń. Na koniec okazuje się być przewrotną, czasami humorystyczną opowieścią o miłości, ale też karze i nagrodzie. Być może w pragnieniach sławy czy tęsknotach za zniknięciem kryją się po prostu marzenia o zajęciu czyjegoś miejsca. Z cienia widać więcej.



Autor: Adam Skalski
Dodano: 2017-04-10 15:00:00
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"


 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

Recenzje

Adeyemi, Tomi - "Dzieci krwi i kości" i "Dzieci prawdy i zemsty"


 Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak"

 Collins, Suzanne - "Ballada ptaków i węży"

 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

 Butcher, Jim - "Opowieść o duchach"

 Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"

 Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"

Fragmenty

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS