NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Hill, Joe - "Strażak"

Bardugo, Leigh - "Królestwo kanciarzy"

Ukazały się

Werner, C. L. - "Łowca czarownic"


 Lem, Stanisław - "Wizja lokalna" (WL)

 Lem, Stanisław - "Pamiętnik znaleziony w wannie" (WL)

 Domagalski, Dariusz - "Delikatne uderzenie pioruna" (Rebis)

 Przybyłek, Marcin - "Gamedec. Sprzedawcy lokomotyw"

 antologia - "Ukryty As"

 Todd, G.X. - "Obrońca"

 Fine, Sarah - "Rozłąka"

Linki

Naam, Ramez - "Apex"
Wydawnictwo: Drageus
Cykl: Nexus 5
Tytuł oryginału: Apex
Tłumaczenie: Dominika Repeczko
Data wydania: Styczeń 2017
Liczba stron: 528
Cena: 39,90 zł
Rok wydania oryginału: 2015
Tom cyklu: 3



Naam, Ramez - "Apex"

Czwartek, 6 grudnia 2040
Rangan sprawdził swojego NANS-a po raz setny tego dnia, zamknął oczy i zagłębił się Wewnątrz. Za pomocą wewnętrznego wzroku sprawdził panel kontrolny, status, jaki NANS raportował poprzez wąskie połączenie między jego mózgiem a oddalonym o cale urządzeniem w plecaku.
Zielone, zielone, zielone. Baterie, transmiter, połączenie z innymi NANS-ami, niesionymi przez Z3.
Otworzył oczy i już nie widział ani skrawka zieleni. Trawa Parku Narodowego między Kapitolem a pomnikiem Waszyngtona zniknęła, przesłonięta morzem ludzkich głów, dziesiątki tysięcy, może nawet setki, ogromny tłum ludzi, stojących jeden przy drugim. Rangan widział młodych i starych, mężczyzn i kobiety, anarchistów i socjalistów, a także zwolenników dominującego trendu, widział demonstrantów w codziennych strojach, w ubraniach prosto z hipisowskiego festiwalu i takich, którzy mieli szaliki wokół szyi, a do tego gogle nad brwiami, gotowych na uderzenie gazu łzawiącego.
Nad ich głowami kołysały się znaki, transparenty i tablice domagające się sprawiedliwości, uwolnienia dzieci z Nexusem, postawienia Stocktona w stan oskarżenia, wolności w ulepszaniu własnego umysłu i ciała. Były też tablice z twarzami. Z twarzami bohaterów. Niektórych nie znał i nie kojarzył, ale widział twarz Kade’a ponad głowami tłumu. I zobaczył też własną. Musiał odwrócić się i zdławić nagłą eksplozję strachu, że zostanie rozpoznany.
Nexus był wszędzie. Myśli i emocje rozchodziły się niczym wirusy poprzez wektory elektromagnetyczne, z mózgu jednego ludzkiego nosiciela do kolejnego. Przez tłum przetaczały się fale ekscytacji i niepokoju. Sąd Najwyższy uzna prawo głosujących do zmiany zdania w obliczu tak szokujących informacji i kolejnym prezydentem zostanie Kim. Nie, Sąd Najwyższy odrzuci roszczenia głosujących i poprze Stocktona.
Niebo nad parkiem pociemniało od dronów. Kwadrokoptery, uzbrojone w obiektywy i kamery, śmigały, kręcąc ujęcia dla wiadomości, dla policji, dla Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Aerostaty wypełnione helem, które mogły długo pozostawać w powietrzu, unosiły się wyżej, gondole, będące swego rodzaju robotami, najeżone zostały kamerami i mikrofonami. Nieustannie obserwowały tłum, szukając... No cóż, szukając ludzi takich jak on.
Jeszcze wyżej Cheyenne zauważyła sześcioskrzydłe drony, krążące nad tłumem, przesłała im w myślach obraz anten kierunkowych, wzmacniaczy zasięgu. Po co to wszystko? Do czego Bezpieczeństwo Wewnętrzne potrzebowało tych zabójczych dronów?
Rangan oparł się pokusie spoglądania w górę. Lepiej było nie wystawiać twarzy do nieba, bez względu na jakość przebrania.
Rozeszli się po tej połowie parku. Burza oczywiście była niezadowolona z jego obecności, ale nawet ona dostrzegała płynące z tego korzyści. Musieli obejść ogromny teren, a przemieszczanie się wśród ciżby nie należało do łatwych zadań. Im więcej ich wzięło się do tej roboty, tym lepiej. Oznaczało to, że mieli szanse zareagować szybciej, że dwoje czy troje z nich zdąży ustawić się wokół wrogiego transmitera i zagłuszy sygnał błyskawicznie po tym, jak tamten rozpocznie nadawanie.
O ile rozpocznie. O ile nie rozdmuchali ponad miarę niepowiązanych ze sobą faktów.
Rozglądali się wszyscy, szukając kogoś, kto wyglądałby podejrzanie – jak potencjalny podżegacz. Problem polegał na tym, że mieli aż za duży wybór, jeśli o to chodzi. Mnóstwo ludzi miało przygotowane szaliki do osłaniania twarzy. Rangan był jednym z nich, choć miał i lepszą maskę w plecaku.
Druga strona była jeszcze lepiej przygotowana. Każde wejście do parku było zamknięte, policja o ósmej przestała wpuszczać demonstrantów z tablicami. W każdym wylocie ulicy ustawiły się prewencyjne oddziały gliniarzy w zbrojach. Pomnik Waszyngtona stanowił zachodnią granicę demonstracji i na tej linii też stali policjanci. Druga strona pomnika, odcinek parku pod Mauzoleum Lincolna, oddany został tłumowi zwolenników Stocktona, których też były tysiące, aczkolwiek w porównaniu ze stroną przeciwną zebrała się ich zaledwie garstka.
W każdym wejściu do parku od strony należącej do antystocktonowców policja rozmieściła pancerne i uzbrojone pojazdy SWAT i miejskich jednostek antyterrorystycznych. Były ich dziesiątki. Za nimi ustawiono wielkie policyjne furgonetki bez okien, przeznaczone do przewozu więźniów. A co kawałek widać było pojazdy wyglądające na bardziej jeszcze śmiercionośne od pozostałych, przysadziste pancerne wehikuły z gąsienicami zamiast kół i wieżyczkami, na których umieszczono uzbrojenie pasujące bardziej do regularnego pola bitwy niż ulicznego protestu.
Ranganowi się to nie podobało. Bardzo się nie podobało.
Nagły wybuch wiwatów wytrącił go z zamyślenia.
Dziesiąta – wysłała Cheyenne przez anteny. Podejmują decyzję.



Dodano: 2017-01-23 11:33:00
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

"Rok Potopu" do wygrania


Artykuły

Co nas czeka w 2017 roku?


 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

 Wywiad z Marcinem Podlewskim

 Senność

 Arkhamer 2016 - relacja

Recenzje

Liu, Ken - "Ściana burz"


 Tregillis, Ian - "Powstanie"

 Chmielewski, Artur - "Achromatopsja"

 Roth, Veronica - "Naznaczeni śmiercią"

 Hamilton, Peter F. - "Otchłań bez snów"

 Sanderson, Brandon - "Bezkres magii"

 Hildebrandt, Johanne - "Sigrid"

 Hill, Joe - "Strażak"

Fragmenty

 Weeks, Brent - "Krwawe zwierciadło"

 Johansen, Erika - "Losy Tearlingu"

 Hearn, Lian - "Cesarz ośmiu wysp"

 Liu, Ken - "Ściana burz"

 Bardugo, Leigh - "Królestwo kanciarzy"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Komandoria 54"

 Miller, Karen - "Skażona magia"

 Mitchell, David - "Slade House"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS