NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

Pullman, Philip - "Bursztynowa luneta"

Ukazały się

Mammay, Michael - "Przestrzeń"


 Zbierzchowski, Cezary - "Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej"

 Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"

 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

Linki

Webb, Nick - "Konstytucja"
Wydawnictwo: Drageus
Cykl: Stara flota
Tytuł oryginału: Constitution
Tłumaczenie: Małgorzata Koczańska
Data wydania: Listopad 2016
ISBN: 978-83-65661-00-5
Oprawa: miękka
Liczba stron: 352
Cena: 34,90 zł
Rok wydania oryginału: 2015
Tom cyklu: 1



Webb, Nick - "Konstytucja"

„Konstytucja” Nicka Webba jest pierwszą częścią trylogii „Stara Flota”. To typowa, szybko przyswajalna militarna space opera nastawiona wyłącznie na rozrywkę. A cel ten jest realizowany poprzez powielanie gatunkowych schematów; zatem czytelnik, który oczekiwać będzie czegoś więcej, zawiedzie się srodze.

Punkt wyjścia, to – oczywiście – atak Obcych na ludzkość. Drugi, bo pierwszy miał miejsce dużo wcześniej. A potem Obcy zniknęli i nie było po nich ani widu, ani słychu. Coś się kojarzy? Żadna to nowość, każda space opera zaczyna się mniej więcej tak samo. Ludzkość żyje sobie spokojnie zjednoczona i pokojowa. Bohaterem jest kapitan pewnego statku kosmicznego, tytułowej „Konstytucji”. Jest to jednostka przestarzała i zaraz ma być wycofana z użytku i przerobiona na muzeum. Jeśli teraz nic się czytelnikowi nie skojarzy, to znak, że nie oglądał „Battlestar Galactica”. Kapitana i jego dzielną załogę „uratuje” najazd Obcych, którzy pojawiają się w ludzkim kosmosie siejąc zniszczenie. A na ich drodze staje „Battlestar Galactica”, to jest, przepraszam, „Konstytucja”. Bo to jej starość okaże się jej największą zaletą. Potem wystarczy już tylko zwyciężyć, ale to bułka z masłem.

Bohaterowie również nie są skomplikowani. Ci dobrzy są po prostu dzielni, oddani i bystrzy. Wystarczy, że kapitan krzyknie, że potrzebuje odpowiedzi, i zaraz ją uzyskuje. Aby nie było monotonnie, przeciwnikami okażą się nie tylko Obcy, ale także niektórzy ludzcy politycy. No dobra, jeden, który nie oprze się pokusie knucia przeciwko dobrym, nawet w obliczu zagłady ludzkości.

Powieść nie jest zbyt długa. Napisana jest dosyć dobrze (tj. mógłbym wymienić gorsze space opery tego rodzaju), zatem przeczytać ją można szybko i bez bólu. Choć z pewnym znużeniem, kiedy w miarę rozwoju akcji to, co się wydarzy na kolejnej stronie, a nawet w następnych rozdziałach, nie okazuje się żadną tajemnicą. Co więcej, z góry wiadomo, jak to się wszystko skończy. Trudno w tym przypadku pisać o jakichkolwiek emocjach w trakcie lektury. Co naprawdę cieszy, to fakt, że autor postanowił całą historię zakończyć w trzech częściach. „Konstytucję” można polecić wielbicielom gatunku, albo poszukiwaczom lekkiej, łatwej, choć średnio przyjemnej fantastyki. Ale czy warto czytać powieść, którą się zapomina zaraz po przeczytaniu?



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2016-12-27 16:15:33
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

ivo - 19:04 27-12-2016
Wziąłem to dzieło do pociągu w nadziei na lekką i bezbolesna rozrywkę i srodze się zawiodłem. Dla mnie przewidywalne i niestety nudne aż do bólu, w połowie odpuściłem :(

Fidel-F2 - 19:31 27-12-2016
Jak chyba wszystko od Drageusa

nosiwoda - 11:09 28-12-2016
"No dobra, jeden, który nie oprze się pokusie knucia przeciwko dobrym, nawet w obliczu zagłady ludzkości"
No nie, Gaiusa Baltara też ściągnął?

romulus - 18:25 03-01-2017
Jeśli już to jego prymitywną wersję. :) Taka boleśnie szablonowa polityczna menda. Z drugiej strony, w telewizji tylko takie widzę, więc może to jedyna realistyczna postać? :)

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS