NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

Pullman, Philip - "Bursztynowa luneta"

Ukazały się

Wlazło, Alicja - "Iskra"


 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

 Kuang, Rebecca F. - "Wojna makowa" (zintegrowana)

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Kuang, Rebecca F. - "Wojna makowa" (miękka)

Linki

antologia - "Przedmurze"
Wydawnictwo: Solaris
Data wydania: Listopad 2016
Redaktor: Wojtek Sedeńko
Oprawa: miękka
Liczba stron: 580
Cena: 45,99 zł



antologia - "Przedmurze"

O (literackich) zaletach cenzury, czyli pochwała niebezpośredniości



Złoty czas polskiej fantastyki socjologicznej skończył się mniej więcej trzydzieści lat temu, epoka urodzaju polskich opowiadań publikowanych w kilku obecnych na rynku czasopismach i licznych antologiach minął lat temu kilka. Niezniechęcony takim obrotem spraw (a wręcz szukający w nim szansy wydawniczej, jak wyjaśnia we wstępniaku) Wojciech Sedeńko postanowił opublikować „Przedmurze”, zbiór opowiadań przedstawiających „zaangażowaną fantastykę”, poruszającą istotne, a często wręcz palące tematy współczesności – której czasami nie sposób odróżnić od bliskiej przyszłości.
Kwestie inspirujące autorów w 2016 roku różnią się rzecz jasna zasadniczo od tych towarzyszących mistrzom fantastyki socjologicznej schyłkowego komunizmu. Opowiadania z „Przedmurza” dotyczą starć państwowo-polityczno-cywilizacyjno-religijnych, perspektyw ekonomicznych, wszechobecnych nowoczesnych technologii. Niektórzy autorzy mierzą się z opisywanymi zagadnieniami w bardzo bezpośredni, jednoznaczny sposób, używając fantastycznego sztafażu wyłącznie jako futurologicznego usprawiedliwienia; inni przedstawiają współczesne dylematy przewrotnie, pozornie mniej konkretnie i jasno – co paradoksalnie nie tylko zwiększa wartość literacką ich tekstów, ale też pozwala im wybrzmieć silniej z socjologicznego punktu widzenia. Można pokusić się o wniosek, że twórcom lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku konieczność mówienia pewnych rzeczy nie wprost bardzo posłużyła – choć z pewnością byłby on pewnym uproszczeniem.
Zacznijmy od najjaśniejszych punktów zbioru. Niewątpliwie należy do nich otwierające książkę „Wejście w heban” Zbigniewa Wojnarowskiego, konstrukcyjnie, wizualnie i do pewnego stopnia fabularnie inspirowana (świadomie bądź nie) „Incepcją” oraz „Ubikiem” opowieść zaczynającą się od rozważania o granicy śmierci. Niejednoznaczność tej ostatniej wykorzystują wchodzący do Trupogonu śledczy, identyfikujący morderców na podstawie śladów w pamięci ofiar. W finale pytanie o realność doświadczanego tak świata znajduje zaskakującą odpowiedź.
Trzy kolejne omawiane teksty łatwiej jednoznacznie zaklasyfikować do fantastyki socjologicznej. Paweł Majka w „Zagubionych chłopcach” wraca do ulubionego tematu ucieczek w wirtualne światy, łącząc go z jednej strony z wieczną niedojrzałością, a z drugiej z ekonomią przyszłości, rzeczywistością podporządkowaną rozumianym w nieoczywisty sposób korporacjom.
Cezary Zbierzchowski kolejny raz zabiera nas do świata Rammy, tym razem dotkniętego przybyciem uciekających z Piekła uchodźców, traktowanych jako wyzwanie humanitarne, ale przede wszystkim jako zagrożenie. Tytułowe „Dobre miasto”, które otwiera przed nimi bramy i serca, zostaje odcięte od reszty świata – a w celu wyjaśnienia sytuacji jedzie do niego wysłany przez władze cyborg. Nic nie jest tu oczywiste, nie ma mowy o naiwnych sentymentach. Zbierzchowski poważnie mierzy się z istotnym problemem, kilkukrotnie gubiąc tropy, a przy okazji pisząc tekst ciekawy literacko i fabularnie.
Ostatni tekst z „czołówki” antologii, „Jak utopiliśmy Hana Solo” Piotra Goćka, jest zdecydowanie luźniejszy, choć też opowiada o ważnych i potencjalnie nieodległych od nas problemach: tym razem trafiamy na pole toczonej w przesmyku kaliningradzkim wojny hybrydowej, gdzie walczą wszyscy ze wszystkimi. Gociek w bardzo udany sposób prezentuje uwspółcześnioną (i jednak nieco mniej parodystyczną) wersję pamiętnej „Noteki 2015” Konrada T.Lewandowskiego, pokazując wojnę, jakiej przed XXI wiekiem nie znaliśmy, której stawką bywa i to, czego kiedyś po prostu nie było. A wszystko wśród wszechobecnych mediów społecznościowych, propagandy oraz planów wewnątrz planów w planach. Jeszcze inny charakter mają „Złego początki”, część powstającej powieści Grzegorza Janusza o obserwowanym przez zwierzęta świecie bez ludzi – tekst wydaje się obiecujący, ale jego fragmentaryczność nie pozwala na jednoznaczną ocenę.
Kolejnych kilka opowiadań z „Przedmurza” czyta się sprawnie i przyjemnie, choć trudno uznać je za odkrywcze czy pozostające w pamięci. Paweł Ciećwierz napisał brutalną, realistyczną miniaturę o współczesnym okrucieństwie z fantastycznym twistem; Michał Protasiuk przedstawił psychosomatyczną diagnozę przyczyn coraz głębszego rozdarcia społecznego; Krzysztofowi Kochańskiemu zawdzięczamy prostą, nawiązującą do jednego z klasycznych opowiadań Dicka historię o zabawce stającej się narzędziem zemsty. Wreszcie Jacek Sobota stworzył opowiadanie cierpiące co prawda na dosłowność polityczną, ale z drugiej strony przekonująco pokazujące dość upiorną perspektywę konsekwencji dłuższego sprawowania władzy przez obecną partię rządzącą i jej działającego w coraz mroczniejszym cieniu wodza.
Właśnie w „Korekcie” Soboty dochodzi do głosu wspomniana na początku recenzji dolegliwość „konkretności i aktualności”, boleśnie dotykająca pozostałych zamieszczonych w „Przedmurzu” opowiadań, na które najlepiej byłoby zapewne spuścić kurtynę milczenia. Dobrze ilustruje to tekst tytułowy, będący dość prymitywną, a chwilami wręcz obraźliwą przypowiastką o muslimskim kalifacie w Europie Zachodniej i apokryfie przedstawiającym uchodźców jako podrasę Obcych, szczególnie jaskrawie kontrastującą z poruszającym podobne tematy opowiadaniem Zbierzchowskiego.
Niezbyt wyrównany poziom to typowa cecha antologii. O ile trudno liczyć na to, by wydanie „Przedmurza” stało się dużym wydarzeniem, jakim bywały choćby publikacje kolejnych tomów „Wizji alternatywnych”, nadal Wojciechowi Sedeńce należy się duża wdzięczność za powrót to tradycji wydawania zbiorów opowiadań polskich autorów i uznanie za przynajmniej niektóre z zamieszczonych w książce tekstów. A jaka będzie przyszłość naprawdę? Zobaczymy (niestety).



Autor: Adam Skalski
Dodano: 2016-12-11 13:18:29
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

kowal - 15:44 11-12-2016
Nie nazywaj tego tekstu recenzją. Niedoczytałeś antologii i napisałeś coś w pośpiechu. Przykre.

Janusz S. - 16:26 11-12-2016
A co konkretnie Ci się nie podobało w recenzji?

kowal - 17:52 11-12-2016
Rozumiem, że autorowi recenzji nie podobała się cała zawartość zbioru i dlatego niektóre rzeczy całkowicie pominął, najpewniej nawet nie czytając (Szyda, Jabłoński, Dębski, Parowski, 3x komiks), ale po co w takim razie pisać recenzję, która może wprowadzić potencjalnego czytelnika w błąd.I chociaż końcowa diagnoza jest trafna to nie współgra to z tymi pominięciami.

adskal - 18:14 11-12-2016
Z kłamstwami pozwolę sobie nie dyskutować.
Pozostając z szacunkiem,

kowal - 18:24 11-12-2016
Żądać satysfakcji nie będę, wystarczy jedynie szybkie uzupełnienie tej recenzji ;)

adskal - 18:29 11-12-2016
Publiczne kłamliwe oskarżenia o oszustwo zwykle nie wiążą się z koniecznością żądania satysfakcji przez oskarżającego, więc raczej się nie porozumiemy.

Shadowmage - 19:02 11-12-2016
Generalnie recenzja zbioru wcale nie musi mieć omówienia każdego tekstu, szczególnie gdy zbiór ma jakąś koncepcję, a nie jest losowym zestawem tekstów.
Jeśli o czymś nie warto pisać, to nie warto.

Fenrir - 00:43 12-12-2016
@kowal, to nie ma być antologia recenzji, tylko recenzja antologii. I z obowiązku zrecenzowania tej ostatniej autor tekstu wywiązał się bardzo dobrze - nie rozkłada książki na czynniki pierwsze, ale i analizuje w takim stopniu, że bez większego trudu da się podjąć na podstawie tekstu decyzję o kupnie (lub nie) "Przedmurza". Z mojej strony propsy dla Adama.

kowal - 08:03 12-12-2016
Przepraszam, zachowałem się jak gówniarz. Zapomniałem, że @katedra to jednak społeczna i amatorska działalność.

Fenrir - 15:04 12-12-2016
A fakt, że jest to "społeczna i amatorska działalność" czyni recenzentów Katedry gorszymi?

kowal - 18:11 12-12-2016
Nie czyni recenzentów Katedry gorszymi. Lepszymi też nie. Nie ciągnijmy już tego tematu, przyjmijmy, że rzuciłem ręcznikiem.

Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"


 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

 Flint, Eric - "1632"

Fragmenty

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

 Lebbon, Tim - "Milczenie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS