NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kańtoch, Anna - "Zabawki diabła" (Powergraph)

Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Ukazały się

Weinbaum, Stanley G. - "Drapieżna planeta"


 antologia - "Drugie lądowanie. Antologia króciaków"

 Szacha, Georgij - "Nie było smutniejszej historii"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Harkness, Deborah - "Cienie Nocy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Karpie Bijem"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Abbott, Tony - "Klątwa węża"

Linki

Jemisin, N.K. - "Piąta pora roku"
Wydawnictwo: SQN
Cykl: Pęknięta ziemia
Tytuł oryginału: The Fifth Season
Tłumaczenie: Jakub Małecki
Data wydania: Listopad 2016
ISBN: 978-83-7924-698-4
Oprawa: miękka
Format: 135×210mm
Liczba stron: 440
Cena: 39,90 zł
Rok wydania oryginału: 2015
Tom cyklu: 1



Jemisin, N.K. - "Piąta pora roku"

„Piąta pora roku” to powieść, która jest w stanie zaintrygować od samego początku. Co więcej, im dalej w fabułę i wykreowany świat, tym wrażenia są lepsze. Docierając do finału, można mieć pewność, iż nagroda Hugo nie spadła autorce z nieba, „z klucza”, czy innego układu towarzysko-konwentowego. Nie oznacza to od razu padania na twarz w niemym zachwycie. Zalety powieści łatwo są w stanie zamienić się w wady. Niemniej jest to bardzo interesujące dzieło, która wnosi nieco świeżości do fantasy.

Fabuła rozgrywa się w Bezruchu, krainie, którą często nawiedzają kataklizmy – potworne trzęsienia ziemi, erupcje wulkanów, gigantyczne tsunami. Są one w stanie niszczyć cywilizacje. Do tego wcale często trafiają się ludzie obdarzeni mocą częściowego wpływania na powstanie tych zjawisk. Potrafią do tego stopnia nią władać (czasami w sposób niekontrolowany, co też przekłada się na ich funkcjonowanie w społeczeństwie), że wystarczy, aby wpadli w złość i katastrofa gotowa. Miasto czy wieś mogą zostać zmiecione z powierzchni ziemi. Oczywiste jest, że dla dobra ogółu takie „utalentowane” jednostki muszą być kontrolowane. Jak również, że wzbudzają strach bądź niechęć.

Akcja prowadzona jest za pomocą trzech przeplatających się wątków. Bohaterką pierwszego jest dotknięta traumą kobieta, Essun, która rusza w drogę, aby odzyskać córkę. Jest gotowa zniszczyć świat, jeśli taka będzie cena odzyskania dziecka. Drugi wątek poświęcony jest Sjenit – młodej adeptce górotwórstwa, która będzie musiała zmierzyć się z pewną ważną tajemnicą. Trzecia bohaterka to Damaya, zagubiona dziewczynka, którą posiadane zdolności czynią wyrzutkiem, odmieńcem. W finale wątki te zostaną ze sobą świetnie powiązane, tworząc zaskakujące zakończenie i pobudzając apetyt na ciąg dalszy.

Autorka nie buduje fabuły tylko po to, aby snuć opowieść. Tworzy także bardzo wiarygodne tło społeczne, porusza wątki związane z tożsamością, wyalienowaniem, odrzuceniem, równością, rolami społecznymi. Nie jest to w żaden sposób nachalne, ani przygniatające zasadniczej akcji. W niewymuszony, naturalny sposób buduje kontekst emocjonalny i społeczny. Nie wiem, na ile trafne jest skojarzenie z twórczością Ursuli K. Le Guin, ale mam wrażenie, że powieść N. K. Jemisin jest jakoś nią inspirowana. Do tego zaletę stanowi opisany wyżej świat, a raczej to, że czytelnik zostaje w niego wrzucony od razu na głęboką wodę. Bez tłumaczenia i prowadzenia za rękę. Wprawdzie na końcu powieści znajduje się dodatek pozwalający nieco zrozumieć tło historyczne tej krainy, ale przyjemnie jest eksplorować ją samodzielnie. Zwłaszcza że powieść napisana jest znakomicie. Po zakończeniu lektury zerknąłem na nazwisko tłumacza i zastanowiłem się, na ile ten język i styl są jego zasługą. To kolejna powieść tłumaczona przez Jakuba Małeckiego, którą czytałem ze sporą przyjemnością.

Jednak z czasem można odczuwać przesyt: zarówno światem, jak i stylem/językiem. Zwłaszcza że akcja nie cechuje się zbyt szybkim tempem, bohaterowie nie przeżywają spektakularnych przygód i nie wchodzą w zbyt skomplikowane relacje. Niemniej powieść liczy 440 stron, zatem prawdopodobieństwo jest dość duże, że czytelnik nie odczuje tego przesytu na tyle mocno, aby zepsuło to przyjemność z odbioru całości. Choć należy ostrzec – jeśli szukacie łatwej, przyjemnej lektury, to „Piąta pora roku” do takich nie należy. Jednocześnie nie jest wymagająca na tyle, aby pozostawić czytelnika bezradnym. Można ją czytać na pełnym relaksie, jeśli nie straszne czytelnikowi powieści, których nie zapomina się zaraz po przeczytaniu ostatniej strony. I które próbują wyjść poza gatunkową „strefę komfortu” (znane i przerabiane do znudzenia schematy i rozwiązania), nie tracąc przy tym z oczu czytelnika i jego przyjemności.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2016-12-04 13:19:42
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Janusz S. - 16:13 04-12-2016
Przyszedłem, zobaczyłem i nie uwierzyłem :twisted:

jachu - 17:05 04-12-2016
Romek napisał, że powieść ma 440 stron, a w stopce stoi, że 544... Komu się chochlik objawił? ;-)

romulus - 08:31 05-12-2016
O żesz, czytałem w pdfie i może mi się pokićkało.

Janusz S. - dlaczego? :) To jest, wiem dlaczego, bo czytałem wątek, ale sie nie zgadzam z tobą.

Lady Dragon - 08:41 05-12-2016
Januszu, dajże kobicie drugą szanse. A może rozwinął się jej warsztat z upływem czasu :D

Shadowmage - 09:31 05-12-2016
440 to właściwa liczba stron. W stopce została prawdopodobnie jakaś stara, ze wstępnej prasówki liczba.

Janusz S. - 10:05 05-12-2016
romulus pisze:...Janusz S. - dlaczego? :) To jest, wiem dlaczego, bo czytałem wątek, ale sie nie zgadzam z tobą.

Nie mogę się oficjalnie z Tobą nie zgadzać, bo nie przeczytałem, więc nie zgadzam się ze względów historycznych. :)
Lady Dragon pisze:Januszu, dajże kobicie drugą szanse. A może rozwinął się jej warsztat z upływem czasu :D

Nie przed 2020/2025 - z tak głębokiego dołu jak "100000 królestw" nikt nie zdołałby wydobyć się w ciągu kilku lat.

Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS