NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Naam, Ramez - "Apex"

Majka, Paweł - "Berserk"

Ukazały się

Larson, B.V. - "Rój"


 Maszczyszyn, Jan - "Hrabianka Asperia"

 Rochala, Paweł - "Ballada o czarownicy"

 Staveley, Brian - "Ostatnia więź"

 Komuda, Jacek - "Czarna szabla" (wyd. 3)

 Majka, Paweł - "Wojny Przestrzeni"

 Sanderson, Brandon - "Biały piasek"

 Sanderson, Brandon - "Legion"

Linki

Le Guin, Ursula K. - "Rybak znad Morza Wewnętrznego"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Lech Jęczmyk, Zofia Uhrynowska-Hanasz, Agnieszka Sylwanowicz, Paweł Lipszyc, Paulina Braiter, Maciejka Mazan
Data wydania: Listopad 2016
ISBN: 978-83-8097-019-9
Oprawa: twarda
Format: 150mm x 231mm
Liczba stron: 1024
Cena: 69,90 zł



Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin


Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin


Któż z nas nie słyszał o Ursuli K. Le Guin? Amerykańska pisarka jest wszak jednym z klasyków literatury fantastycznej. Tworzone przez nią uniwersa są bliskie perfekcji. Każde z nich zawiera bogatą historię, geografię oraz wspaniałych bohaterów. Być może nikt tak jak ona nie potrafi uczynić ze zwykłych ludzi herosów. Niewielu jest też takich, którzy równie sprawnie posługują się piórem.

Tylko w milczeniu słowo,

tylko w ciemności światło,

tylko w umieraniu życie:

na pustym niebie

jasny jest lot sokoła.

Pieśń o stworzeniu Éa

(Czarnoksiężnik z Archipelagu)


Dawno temu w Ameryce

Rok 1929 okazał się niezwykle ważną datą dla fantastyki. 21 października w Berkeley, w Kalifornii, na świat przyszła Ursula Kroeber. To właśnie pod takim nazwiskiem urodziła się jedna z największych guru fantasy i science fiction. Posiadając tę informację, z łatwością rozwiążemy zagadkę, czym jest tajemnicza literka „K.” pojawiająca się po imieniu autorki na okładkach jej książek.
Ursula miłość do literatury wyniosła z domu. Jej matka była pisarką, natomiast ojciec znanym antropologiem. Oboje zajmowali się badaniami nad kulturą Indian kalifornijskich, a przebywający w domu studenci, obcokrajowcy oraz przyjaciele ojca stanowili źródło lęków oraz fascynacji dla małej dziewczynki. Otoczenie, w jakim dorastała, silnie odcisnęło się na jej późniejszych poglądach. Żarliwe dyskusje toczące się wokół tematów związanych ze sztuką i literaturą sprawiły, że Ursula wyrosła na inteligentną i wrażliwą kobietę. Le Guin wspomniała kiedyś, że to właśnie dzięki znajomości z dwójką Indian: Juanem Delorsem i Robertem Spotem udało jej się wykreować właśnie taki wizerunek słynnego Geda. Wielu krytyków literackich oraz literaturoznawców podkreśla, że w dziełach Ursuli odnaleźć można liczne motywy związane z antropologią, socjologią oraz różnymi przejawami kultury. Również dziennikarze upodobali sobie ten temat i przy każdej możliwej okazji starają się wypytać pisarkę o jej młodzieńcze doświadczenia.
Pierwsze dzieło Ursula napisała już jako dziewięcioletnia dziewczynka. W wieku zaledwie jedenastu lat wysłała opowiadanie do redakcji magazynu Astounding Science Fiction. Jej tekst został odrzucony, jednak nie ostudziło to zapału młodej miłośniczki literatury. Co więcej, kilka lat później to właśnie w tym czasopiśmie zadebiutowała opowiadaniem „Kwiecień w Paryżu”. W 1952 roku Ursula ukończyła Columbia University, a w 1953 wyjechała do Francji, co zakończyło się jej ślubem z zapoznanym po drodze historykiem – Charlesem Le Guin. Wkrótce wraz z mężem powróciła do Ameryki, gdzie do dziś mieszka w Portland w stanie Oregon.


Zainteresowania literackie bohaterki tego tekstu były niezwykle szerokie. Ursula tworzyła i tworzy zarówno poezję, jak i prozę, sięgając po najrozmaitsze gatunki i konferencje: od wspomnianej już fantastyki, przez teksty piosenek, aż po książki dla dzieci i młodzieży. Spod jej pióra wyszła wielka liczba esejów oraz kilka scenariuszy. W dorobku ma aż siedem zbiorów poezji, dwadzieścia dwie powieści i ponad sto krótszych form. Jej kariera nabrała rozpędu po opublikowaniu „Lewej ręki ciemności”, która przyniosła pisarce prestiżowe nagrody Hugo oraz Nebuli.
Od lat 60. powoli rosło zainteresowanie autorki feminizmem. Coraz częściej znaczącą rolę w jej powieściach odgrywały kobiety. Największą zmianę pod tym względem można zarejestrować, analizując cykl „Ziemiomorza”. Pierwsze części opowieści skupiały się wokół historii czarodzieja Geda. Postaci żeńskie nie odgrywały w nich znaczących ról – uległo to zmianie w późniejszych tomach, gdzie światła reflektorów były skierowane w stronę Tenar oraz Therru. Również eseje oraz wiersze pisarki zaczęły z czasem zawierać coraz więcej motywów związanych z emancypacją kobiet – zwłaszcza w sferze kultury (szczególnie głośno wypowiadała się na ten temat od lat 90.). Wiele spośród jej prac porusza też zagadnienia dotyczące ekologii, anarchizmu, buddyzmu i taoizmu. Za przykład może posłużyć cykl „Ekumeny”, w którym wielokrotnie pojawiają się zagadnienia dotyczące nierówności społecznych, przemocy, kolonializmu oraz nadmiernej eksploatacji środowiska naturalnego.
Z wywiadów wiemy, że pisarka największym sentymentem obdarza książki, z którymi zapoznała się jeszcze jako dziecko. Jak sama przyznaje, duży wpływ na jej twórczość miały takie dzieła jak „Księga Dżungli” Rudyarda Kiplinga, „Alicja w Krainie Czarów” Carrolla Lewisa, „O czym szumią wierzby” Kennetha Grahame’a oraz dorobek takich pisarzy jak J. R. R. Tolkien czy feministyczna pisarka Virginia Woolf. Rozmach, z jakim amerykanka tworzy kolejne światy, bardzo często porównywany jest właśnie do osiągnięć „ojca współczesnej fantastyki”. Dzięki twórczości tych dwóch autorów miliony młodych ludzi na całym świecie zakochało się w tworzeniu własnych oraz poznawaniu cudzych historii. Warto w tym miejscu podkreślić, że pisarka jest jedną z nielicznych żyjących autorek, które Library of America postanowiła zaliczyć do kanonicznych.

Księgi ze spiżu

Twórczość Ursuli K. Le Guin charakteryzują niezwykła różnorodność i głębia. Jej utwory można zakwalifikować do tej ambitniejszej gałęzi fantastyki. Stworzone przez nią teksty często zawierają drugą, a nawet trzecią warstwę interpretacyjną. W wielu powieściach amerykańskiej autorki odnajdziemy dokładne studium ludzkiej natury. Bohaterowie wykreowani przez Le Guin mierzą się nie tylko ze światem zewnętrznym, ale też z własnymi słabościami. Dojrzewanie, pycha, rywalizacja, obcość, zagadnienia moralne oraz filozoficzne – powieści amerykańskiej pisarki zawierają wszystkie ponadczasowe tematy, nad którymi zachwycają się kolejne pokolenia.1)

Oczywiście styl, jakim autorka się posługuje, nie każdemu przypadnie do gustu. Akcja jej utworów raczej nie nadaje się na kolejny film z Jamesem Bondem. Nie ma w tym nic złego, działa to wręcz na korzyść. Jednakże młodzi ludzie prawdopodobnie nie zawsze będą w stanie pojąć, o co tak naprawdę chodzi w jej książkach. Jednak z czasem zaczną odnajdywać lub podświadomie wyczuwać w nich coraz więcej ukrytych znaczeń.
Najbardziej znane dzieła Amerykanki to oczywiście cykle o „Ziemiomorzu”, „Ekumenie” oraz „Kotolotkach”. W jednym z wywiadów pisarka podkreśliła, że ludzie bardzo lubią szufladkować ją wyłącznie jako autorkę SF. Co ciekawe, samej zainteresowanej w ogóle nie podoba się taki obrót spraw. Wolałaby, żeby nazywano ją po prostu poetką i powieściopisarką.
„Ziemiomorze” to uniwersum, które rozrastało się na przestrzeni ponad trzydziestu pięciu lat. Pierwszy tom, „Czarnoksiężnik z Archipelagu”, powstał już w 1964 roku, natomiast „Inny wiatr” został opublikowany dopiero w 2001 roku. W zamyśle opowieść miała być trylogią, jednak ostatecznie seria rozrosła się aż do pięciu powieści oraz kilku opowiadań. Ziemiomorze jest powszechnie uznawane za jeden z ciekawszych światów występujących w literaturze fantastycznej. Być może dlatego, że każda z zamieszkujących go społeczności ma własną, specyficzną kulturę. Czytelnik wyruszając w podróż z Gedem, wciąż zachwyca się „nowym” i „obcym”. Le Guin olbrzymie znaczenie przypisuje słowom. Wszelkie stworzenie, rzeczy oraz zjawiska mają nazwy nadane im przez ludzi, ale też prawdziwe imiona, których znajomość zapewnia pewnego rodzaju władzę. Pierwotnie opowieść skupiała się wokół losów wspomnianego już kilkukrotnie Geda oraz na jego drodze do stania się czarodziejem, a później samym arcymagiem. Czytelnik towarzyszy Krogulcowi w jego staraniach o zachowanie równowagi w świecie, ale też śledzi, jak mężczyzna uczy się brać odpowiedzialność za własne czyny. W kolejnych tomach poznajemy upartą Tenar oraz nieśmiałą Therru, dowiadujemy się też co nieco o zapomnianym plemieniu ludzi-smoków oraz doświadczamy, do czego może prowadzić ludzki strach i nienawiść. Cały cykl opiera się na szeregu klasycznych motywów – pisarka wykorzystuje m.in. tematy wędrówki, dorastania oraz walki dobra ze złem. Udaje się jej jednak przedstawić znane toposy w niezwykle ciekawy i oryginalny sposób. Ponadto wybór takiej konwencji nadaje całemu utworowi baśniowości.


Cykl Haiński stanowi jedno z najbardziej rozpoznawalnych dzieł gatunku science fiction (chociaż zawiera również elementy fantasy). Był też szczególnie ważnym krokiem w literackiej karierze Ursuli K. Le Guin. „Świat Rocannona” będący pierwszą częścią cyklu stanowił jej powieściowy debiut zaś „Lewa ręka ciemności” zdobyła jedne z najważniejszych nagród w literaturze fantastycznej. Pisarka zapoznaje czytelników ze światem, który powstał w odległej przeszłości na skutek kolonizacji Kosmosu przez starożytną rasę Hain. Z biegiem czasu kontakt pomiędzy poszczególnymi planetami zostaje zerwany. Powstają niezależne światy, które po latach Haińczycy ponownie chcą pojednać, łącząc je w luźnym związku niezależnych planet. Pierwsza próba okazuje się nietrafiona – Lidze Wszystkich Światów nie udaje się przetrwać najazdu wrogich Shinga. Powstaje jednak Ekumena – dobrowolny związek światów, który ma krzewić wiedzę i pokój... Co ciekawe ambasadorzy znajdujący się na różnych planetach wchodzących w skład związku kontaktują się ze sobą za pomocą ansibli. To właśnie Ursula Le Guin jako pierwsza użyła tego sformułowania. Wymyślone przez nią urządzenie służyło do szybkiej komunikacji na ogromne odległości i na stałe wpisało się do banku pomysłów science fiction. O tym, jak wielki był to przełom, z całą pewnością wiedzą wszyscy fani Cardowskiego cyklu o Enderze. Podobnie jak „Ziemiomorze”, „Ekumena” obdarza czytelnika ogromną różnorodnością ciekawych kultur (poprzez wykreowanie hermafrodyt zamieszkujących jedną z planet autorka chciała nie tylko zróżnicować świat przedstawiony, ale też poruszyć problemy tożsamości płciowej).
Zupełnie inny styl reprezentują cztery książeczki wchodzące w skład serii „Kotolotki”. Są to bajki dla dzieci, których głównymi bohaterami jest czwórka uskrzydlonych kociąt (Roger, James, Thelma oraz Harriet). Losy niezwykłych kotków nie są jednak cukierkowe, czeka je bowiem długa droga do odnalezienia własnych miejsc na Ziemi. Rodzeństwo będzie musiało opuścić rodzinny dom i zmierzyć się z szeregiem niebezpieczeństw. Historia zawiera kilka motywów, które mogą wprowadzić czytelnika w pewnego rodzaju konsternację. No bo czy to normalne: Pani Jane Tabby prosi dzieci, aby odleciały z domu, żeby mogła się zająć rodzeniem dzieci nowemu partnerowi? Pewnie to trochę za duży skrót myślowy, ale cała sytuacja może wydać się dziwna. Niewykluczone, że to też miał być pewny feministyczny akcent? Koniec końców wyszło jakoś tak niezgrabnie.


fot. Katie Burkart
fot. Katie Burkart


Ostatnimi powieściami pisarki, jakie ukazały się na polskim rynku, są „Lawinia” oraz „Dary”. W pierwszym z utworów pisarka przedstawia losy tytułowej Lawinii – bohaterki „Eneidy”, o rękę której walczyć będzie wielu kandydatów. W utworze Wergiliusza Lawinia jest postacią drugoplanową, jednak Ursula Le Guin tchnęła w nią życie i pokazała nam kobietę, która zamierza wziąć los we własne ręce. Druga z powieści stanowi pierwszą część trylogii „Kroniki Zachodniego Brzegu”. Kolejne tomy (zatytułowane „Voices” oraz „Powers”) nie zostały opublikowane w języku polskim. Jest to opowieść o dwójce przyjaciół: Oreccu oraz Gry. Wraz z rodzicami zamieszkują niegościnne Wyżyny, gdzie ludzie nieustannie toczą między sobą wojny i powiększają majątki okradając sąsiadów. Jednak każdy z rodów posiada jakiś „dar”, który pomaga mu w ochronie swoich ziem. Te magiczne moce przechodzą z matki na córkę i z ojca na syna. Bywają również wyjątkowo niebezpieczne. Zwłaszcza, jeżeli tak jak Orrec nie ma się nad nim kontroli…

O poezji i popkulturze

Mało kto kojarzy Ursulę jako poetkę. W Polsce znana jest właściwie tylko jako autorkę fantastyki i może jeszcze literatury dziecięcej (tylko z perspektywy bajek o latających kociakach). O poezji oraz feminizmie autorki swego czasu można było przeczytać w Wysokich obcasach. Warto poszperać o tym w internecie, bo człowiek naprawdę może się zdziwić, jakich rzeczy nie wie jeszcze o ulubionym autorze. Niestety w poszukiwaniach niezbędny okaże się język angielski.
Światy wykreowane przez Le Guin doczekały się wielu ekranizacji oraz bogatej twórczości fanowskiej. Powieść „Jesteśmy snem” była adaptowana nawet dwa razy. Pierwszej ekranizacji dokonała w 1980 roku amerykańska telewizja thirteen/WNET New York. Natomiast druga została nakręcona w 2002 przez telewizję A&E Network. Filmem znanym zapewne nieco szerszej publiczności jest anime „Opowieści z Ziemiomorza”. Już w latach 80. słynny Hayao Miyazaki wyraził chęć realizacji animowanej wersji przygód Geda i jego towarzyszy. Pisarka przez długi czas miała wątpliwości, co do tego projektu, ale zachwycona animacją „Mój sąsiad Totoro” zmieniła zdanie. Okazało się jednak, że za realizację filmu nie odpowiadał wspomniany reżyser, lecz jego syn. Co z tego wyszło? Oceńcie sami. Chociaż trzeba przyznać, że ani Le Guin, ani jej fani nie byli filmem specjalnie zachwyceni. Japońska produkcja opiera się na trzeciej i czwartej części cyklu; próba obejrzenia jej bez znajomości książki może zakończyć się całkowitym niezrozumieniem przekazu. Kolejne zaproszenie na Archipelag przyniósł rok 2004, kiedy Sci Fi Channel zrealizował dwie pierwsze części Ziemiomorza w formie miniserialu. Również ta adaptacja bardzo rozczarowała pisarkę. Poza przenosinami na wielki ekran jej powieści wielokrotnie trafiły również na deski teatrów. I to nie tylko tych zagranicznych. Swego czasu również polski Teatr Groteska wystawił lalkową wersję „Czarnoksiężnika z Archipelagu”.
W 2015 roku we współpracy z Book View Cafe Le Guin postanowiła poprowadzić warsztaty online dla młodych pisarzy. Warsztaty to może jednak nieco za dużo powiedziane. Za pomocą formularza zamieszczonego na stronie internetowej można było przesyłać pytania, na które pisarka miała później odpowiedzieć lub które mogłaby wykorzystać przy formułowaniu porad dla młodszych kolegów po piórze. Zainteresowanie było tak duże, że serwery szybko się zapchały i trzeba było zablokować możliwość wysyłania kolejnych pytań, zanim pisarka nie upora się z pierwszą ich falą. Wszyscy chętni mogą zapoznać się z jej poradami, wchodząc na poniższy adres: http://bookviewcafe.com/blog/2015/07/27/navigating-the-ocean-of-story/ Oczywiście, poza cennymi wskazówkami, pisarka sporo miejsca poświęciła własnym refleksjom na temat pisania.

Le Guin a sprawa polska

Z niewiadomych powodów Polacy strasznie lubią szukać „rodaków”, którym udało się zrobić wielką karierę. Trochę to dziwne, bo zamiast zachwycać się, że sławny aktor miał dziadków w Ciechocinku, moglibyśmy więcej wysiłku włożyć w promowanie własnych artystów. Jakby jednak nie było, dociekliwym udało się odnaleźć polskie korzenie nawet u Ursuli K. Le Guin. Już w 1984 roku miesięcznik Fantastyka opublikował tekst, w którym można było przeczytać, że praprababką słynnej pisarki miała być Paulina Kraków (z domu Radziejowska). Była to zasłużona dla polskiego feminizmu powieściopisarka i redaktorka „Pierwiosnka” – pierwszego w naszym kraju pisma przeznaczonego wyłącznie dla kobiet. Syn owej Pauliny Kraków miał wyjechać do Stanów Zjednoczonych zaraz po powstaniu styczniowym – jego wnuczką była matka Ursuli.


Le Guin zaczęto wydawać w Polsce na początku lat 80. (pierwszym polskim propagatorem pisarki był Stanisław Lem). Mimo wysiłków tamtych wydawców jeszcze kilka lat temu jej powieści na polskim rynku powoli odchodziły w zapomnienie. Na całe szczęście w 2013 roku wydawnictwo Prószyński i S-ka postanowiło ponownie je opublikować, tym razem w pięknie wydanych zbiorach opatrzonych twardą okładką. Była to doskonała okazja, aby o Le Guin usłyszeli nie tylko najwierniejsi fani fantastyki, ale też kolejne pokolenia. Po „Ziemiomorzu” oraz „Sześciu światach Hain” doczekaliśmy się kolejnej publikacji. Trzeci tom dzieł amerykańskiej pisarki zatytułowany został „Rybak znad Morza Wewnętrznego”. W związku z nim jesienne wieczory zapowiadają się całkiem przyjemnie.

Niniejszy tekst jest jedynie luźnym szkicem na temat życia i twórczości Ursuli K. Le Guin. Na ten temat można by napisać sporo książek i nakręcić niejeden film. O, chociażby taki.


1)Chociażby Ged, który otwiera przejście do świata umarłych przez co latami musi za to pokutować i ostatecznie zmierzyć się z wizją własnej śmierci. W Grobowcach Atuanu Tenar rozpoczyna poszukiwania własnej drogi życiowej. W powieści „Słowo las znaczy świat opisany zostaje problem wyniszczenia środowiska naturalnego oraz wykorzystywania innych osób, za jedyny argument mając prawo silniejszego. Również zbiór „Cztery drogi ku przebaczeniu” porusza zagadnienia związane z różnymi wymiarami człowieczeństwa.




Bibliografia:

Źródło fotografii głównej: Jack Liu



Autor: Sandra Uryzaj
Dodano: 2016-11-16 16:23:33
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Janusz S. - 17:42 16-11-2016
Po poprzedniej wypowiedzi autorki na forum (co prawda incognito) cisnęła mi się na klawiaturę złośliwa odpowiedź na pytanie zadane na samym początku. :evilbat:

nosiwoda - 09:37 18-11-2016
Ale przecież słyszała. Jak inaczej mogłaby się powołać. :evilbat:

historyk - 00:11 19-11-2016
praprababką słynnej pisarki miała być Paulina Kraków

Krakowowa - w języku polskim nazwiska się odmienia. I nie wiem dlaczego "miała być" skoro sama pisarka tak twierdzi...

na temat życia i twórczości Ursuli K. Le Guin

Naukawa nowomowa. Naukawiec zawsze wypowie się "na temat Ursuli K. Le Guin", w porywach nawet "na temat osoby Ursuli K. Le Guin". Naukowiec napisze po prostu "o Ursuli K. Le Guin". :D
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Księcia głupców"


Artykuły

Co nas czeka w 2017 roku?


 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

 Wywiad z Marcinem Podlewskim

 Senność

 Arkhamer 2016 - relacja

Recenzje

Delaney, Joseph - "Rytuał"


 Golden, Christie - "Assassin's Creed"

 Atwood, Margaret - "Rok Potopu"

 Gaiman, Neil - "Mitologia nordycka"

 Brennan, Marie - "Historia naturalna smoków"

 Aczel, Amir D. - "W poszukiwaniu zera"

 Łukawski, Jacek - "Grom i szkwał"

 Tregillis, Ian - "Mechaniczny"

Fragmenty

 Miller, Karen - "Skażona magia"

 Mitchell, David - "Slade House"

 Sanderson, Brandon - "Idealny stan"

 Sanderson, Brandon - "Legion"

 Tregillis, Ian - "Powstanie"

 Gromyko, Olga - "Wiedźma opiekunka"

 Liu, Cixin - "Problem trzech ciał"

 Clare, Cassandra i inni - "Opowieści z Akademii Nocnych Łowców"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS