NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

Simmons, Dan - "Zimowe nawiedzenie"

Ukazały się

Szmidt, Robert J. - "Ostatnia misja Asgarda"


 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!" (Kolekcja Wehikuł czasu)

 Jordan, Robert - "Wielkie polowanie" (2019)

 Porter, Max - "Lanny"

 Komuda, Jacek - "Wilcze gniazdo" (wyd. 4)

 Piekara, Jacek - "Mój przyjaciel Kaligula" (2019)

 Ziemiański, Andrzej - "Pułapka Tesli" (wyd. 2)

 Manguel, Alberto; Guadalupi, Gianni - "Słownik miejsc wyobrażonych"

Linki

Kain, Dawid - "Fobia"
Wydawnictwo: Genius Creations
Data wydania: Wrzesień 2016
ISBN: 9788379950690
Oprawa: miękka
Liczba stron: 268
Cena: 29,99 zł



Kain, Dawid - "Fobia"

Nie lękajcie się, trwajcie mocni w miłości1)


Strach. Któż z nas nie zna tego obezwładniającego uczucia, które nie tylko odbiera nam dech, ale również paraliżuje członki. Na całe szczęście większość ludzi mierzy się z nim niezwykle rzadko. Są jednak tacy nieszczęśnicy, których los skazał na wieczne życie w cieniu własnych lęków...

Zwykło się mawiać, że jedynie głupiec niczego się nie boi. Za prawdziwą odwagę uważamy stawianie czoła najskrytszym obawom. Nie zawsze jest to proste i nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty. Zdarza się, że cena, jaką musimy zapłacić za wyzwolenie się z okowów strachu, jest dla nas zbyt wielka. Życie w ciągłym niepokoju jest jednak niewyobrażalną katorgą. Ot, chociażby taka Magda. Wiodła w miarę normalne życie do czasu, aż nie zaczęła cierpieć na batofobię. Niektórym może wydawać się to śmieszne, ale lęk przed głębią uniemożliwił jej prowadzenie normalnego życia, a nawet wychodzenie z domu. Głębie może zawierać niemalże każda rzecz – ambitna książka, cyniczna wypowiedź, a nawet film z przesłaniem. Wszystko, co nie jest płytkie i powierzchowne przyprawia młodą kobietę o napady paniki, a uspokoić ją mogą jedynie ogłupiające wytwory kultury masowej.

Wielka odwaga małego człowieka

Dawid Kordowa był w miarę poczytnym pisarzem. Jego powieści nie należały do ambitnych, ale właśnie dlatego udało mu się znaleźć wielu oddanych czytelników. Niestety, życie nie było dla niego łaskawe i odebrało mu żonę, zostawiając go samego z małą córeczką. Nie udało im się zbudować dobrej relacji, bowiem z czasem Kordowa popadł w pewien rodzaj szaleństwa. Obsesyjnie usiłował stworzyć dzieło życia, dziewiątą i najlepszą spośród wszystkich napisanych przez siebie książek. Przez lata coraz więcej czasu poświęcał pisaniu, a coraz mniej otaczającemu światu. Córka, chcąc ratować ojca przed zakładem zamkniętym, rzuciła studia i zajęła się domem. Z biegiem czasu jej batofobia zaczęła się nasilać i oboje utknęli w mieszkaniu. Chociaż przebywali tak blisko siebie, nie potrafili odnaleźć wspólnego języka. Nie żyli ze sobą, ale jakby obok. Nie byli sami, lecz czuli się samotni. Zresztą jak wielu współczesnych ludzi. Pewnego dnia Magda odkryła, że jej ojciec zniknął. Chociaż jego pokój był zamknięty od zewnątrz na klucz, to nigdzie nie mogła go odnaleźć. Żeby poznać prawdę na temat choroby taty oraz odnaleźć go, dziewczyna będzie musiała stawić czoło najgorszym obawom i opuścić bezpieczną strefę komfortu...

Tylko tyle można powiedzieć o bohaterach oraz fabule, żeby nikomu nie zepsuć zabawy. Całej reszty czytelnik będzie musiał dowiedzieć się z książki. Szczęśliwie jej lektura przyniesie wiele przyjemności – zmusi też do refleksji. Protagoniści wykreowani przez Kaina to ludzie z krwi i kości. Widać, że mają swoje przywary i zawsze towarzyszy im jakaś ukryta historia. Ich codzienne dramaty budzą u czytelnika współczucie i sprawiają, że odczuwa on sympatię do poszczególnych postaci. Najważniejszy jest chyba fakt, że otrzymujemy książkę, w której bohaterowie nie pędzą na białych koniach w celu ratowania świata.

Akcja utworu nie jest dynamiczna. Można raczej powiedzieć, że toczy się własnym tempem. Jeżeli szukacie mrożących krew w żyłach pościgów i nagłych zwrotów akcji, to „Fobia” nie przypadnie Wam do gustu. Całkiem sporo miejsca zajmują za to różnego rodzaju aspekty natury psychologicznej. Chociaż fabuła rozgrywa się w przyszłości, na kartach powieści można odnaleźć wiele elementów, które do niej nie pasują. Oczywiście, jest przestrzeń na licentia poetica, ale nawet świat przedstawiony powinien trzymać się pewnych zasad. Wydaje się wątpliwym, że ludzie przyszłości w dalszym ciągu będą się zachwycali tytułami takimi jak „Breaking Bad” czy „GTA”.

Miłość przyniesie Ci ocalenie

Niemniej powieść Dawida Kaina to niezwykle mądra historia. Opowiada nie tylko o walce z własnym strachem, ale przede wszystkim o bezgranicznej miłości. W końcu Magda musiała poświęcić całe życie, aby zająć się chorym ojcem. Ten zaś nie pozostał córce dłużny, o czym czytelnik przekona się w trakcie lektury. Pisarz porusza wiele trudnych zagadnień, a część z nich ubiera w mniej lub bardziej oczywiste metafory. Będziemy mogli poczytać m.in. o wojnach polsko-polskich, konsumpcjonizmie, utracie wolności w imię poczucia bezpieczeństwa i dla zwykłej wygody oraz o egoizmie i „kresie komunikacji”. Problemy w relacjach międzyludzkich są bowiem trzecim – poza strachem i miłością – filarem, na którym opiera się cała fabuła.

„Fobia” to mieszanka wielu gatunków literackich. Jest w niej coś z powieści psychologicznej, trochę z futurystycznej antyutopii, a nawet kilka wątków detektywistycznych. Każdy z powyższych elementów został wyważony w taki sposób, że nie sposób przypiąć książce tylko jednej łatki. Powiedzieć, że autor ma lekkie pióro, to byłaby przesada. Jednak sposób prowadzenia narracji oraz styl pisarza dla większości czytelników nie powinny stanowić przeszkody. Zatem jeżeli nie straszna jest Wam nieco ambitniejsza fantastyka i nie boicie się sięgnąć po lekturę zmuszającą do myślenia, to powieść Dawida Kaina powinna Was zainteresować.


1) Parafraza fragmentu tekstu piosenki religijnej „Nie lękajcie się”. W oryginale zdanie to brzmi: „Nie lękajcie się, trwajcie mocni w wierze”.




Autor: Sandra Uryzaj
Dodano: 2016-11-07 09:18:16
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść o Spider-Manie


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana"

Fragmenty

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS