NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 2 (twarda okładka)

Taylor, Dennis E. - "Nasze imię Legion, nasze imię Bob"

Ukazały się

Kozak, Magdalena - "Minas Warsaw"


 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Hufflepuff)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Gryffindor)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Slytherin)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Ravenclaw)

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 2 (twarda okładka)

 Roanhorse, Rebecca - "Wyścig do słońca"

Linki

Pettersen, Siri - "Dziecko Odyna"
Wydawnictwo: Rebis
Cykl: Krucze pierścienie
Tytuł oryginału: Odinsbarn
Tłumaczenie: Anna Krochmal, Robert Kędzierski
Data wydania: Maj 2016
ISBN: 978-83-7818-874-2
Oprawa: miękka
Format: 132x202
Liczba stron: 648
Cena: 37,90 zł
Rok wydania oryginału: 2013
Tom cyklu: 1



Pettersen, Siri - "Dziecko Odyna"

„Dziecko Odyna” Siri Pettersen to powieść będąca początkiem cyklu (mam nadzieję, że trylogii) „Krucze Pierścienie”. Wydawca szumnie zapowiada ją na okładce jako dzieło wiekopomne i mające być dla fantasy tym, czym dla kryminałów powieści Stiega Larssona, Jo Nesbo czy Camilli Lackberg. Oczywiste jest, że takie szumne zapowiedzi są przesadzone i nie ma sensu brać ich na poważnie. Zresztą wydaje mi się, że najczęściej przynoszą więcej złego niż dobrego. Nie inaczej jest z „Dzieckiem Odyna”.

Powieść posiada nieźle skrojoną fabułę i na dodatek jest również dobrze napisana, co zawsze trzeba poczytywać za dużą zaletę. Zwłaszcza gdy często czyta się fantasy, gdzie takie cechy rzadko idą w parze; jeśli w ogóle występują, nawet osobno. Jednak w trakcie lektury nie sposób nie zauważyć trzymania się gatunkowych schematów. Zarówno jeśli chodzi o fantasy w ogólności, jak i powieść skierowaną do młodzieży. Choć akurat w przypadku „Dziecka Odyna” element „młodzieżowości” jest mniej istotny. Główną bohaterką jest Hirka, która jest Niezwykła. Przyszła na świat bez ogona, jest zatem „zgnilizną”, pewnym wynaturzeniem. Aby to ukryć, jej „ojciec” naznacza ją blizną, która ma stwarzać pozór, że dziewczyna kiedyś ogon posiadała, ale go straciła. Pomaga to jej funkcjonować, choć nie zmienia faktu, że nadal jest traktowana trochę jak odmieniec. Na hardą i śmiałą Hirkę czeka Przeznaczenie. Zaletą jest, że musi ona je dopiero odkryć. Ale jest to nieuchronne, zaś jej dotychczasowe spokojne życie musi się zmienić, odejść w niepamięć. Można się tylko domyślać, że kiedy wypełni się przeznaczenie, świat, w którym przyszło żyć Hirce, zmieni się również.

A świat ten jest ciekawie przedstawiony pod względem wykreowanego ustroju. Ym dzieli się na jedenaście krain, ze „stolicą” w Manfalli, z której Rada złożona z najstarszych przedstawicieli potężnych rodów Ym, zarządza całym „królestwem”. Cierniem w boku Ym pozostaje Kruczy Dwór, który jest tajemniczy, zbuntowany i nie akceptuje tak urządzonego świata. Cały ustrój jest opleciony systemem religijno-magicznym (bóg i Evna, pozwalająca na czerpanie mocy), którego częścią jest Rytuał – wyzwanie dla młodych ludzi pozwalające im zrozumieć siebie, przepływającą przez nich moc, itd. Dla Hirki będzie to w pewien sposób moment przełomowy, który pozwoli jej ostatecznie zrozumieć to, kim jest, a raczej zaakceptować, kim nie jest.

Na drodze głównej bohaterki autorka postawiła dwie interesujące postacie. Pierwszy to Rime, który odrzuca wspaniałe perspektywy związane ze sprawowaniem władzy. Drugim jest Urd, bohater z mroczną tajemnicą, wykorzystujący polityczne wpływy w nie do końca jasnych celach. W gruncie rzeczy cała trójka bohaterów to na swój sposób wyrzutki: Hirka z racji nieznanego i przeklętego pochodzenia, Rime z własnej woli (odrzuca przynależną mu pozycję), tak samo Urd, który cele i plany ukrywa za zręcznym podsycaniem animozji między Radą a Kruczym Dworem. Dzięki temu, że ich losy w pewnym momencie splotą się ze sobą, powieść nabiera rumieńców. Cieszy szczególnie to, że nie ma między tymi postaciami oczywistych interakcji (żadnych łzawych zadurzeń czy zdemonizowanych relacji). Choć czy przez to nie będzie ta powieść nudna dla kogoś, kto da się zwieść zapowiedziom?

Jak wspomniano wcześniej, sporo jest w fabule gatunkowego schematu, ale autorce udało się to sprzedać czytelnikowi w sposób interesujący, a od pewnego momentu nawet intrygujący. Zatem taka wtórność w ogóle nie przeszkadza. Zwłaszcza że dużo dobrego dla pozytywnego odbioru powieści robi scenografia. Nie potrafię ocenić, na ile prawdziwe są zapewnienia o osadzeniu fabuły na staronordyckim gruncie. Tytuł powieści może być mylący, gdyż odnosi się do pewnej cechy osobowości, a nie do pochodzenia (ale w dalszych częściach może się wiele zmienić). Świat Ym nie jest miejscem radosnym, sporo jest w nim mroku i tajemnic, niepewności i niebezpieczeństwa, a autorce chyba dobrze udało się to oddać w powieści. Nadchodzący konflikt i nieustalona w nim rola głównej bohaterki stanowią dużą i intrygującą niewiadomą, która z pewnością zachęci skutecznie do sięgnięcia po drugi tom. Proponuję zatem nie zwracać uwagi na nieco zbyt krzykliwe zachwyty znajdujące się na okładkach powieści i dać szansę „Dziecku Odyna”. Z dużą ciekawością czekam na część drugą.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2016-07-28 08:52:33
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Janusz S. - 14:59 28-07-2016
Pomysł przeczytania książki o perypetiach dziewczyny, której głównym życiowym problemem jest brak ogona wydaje mi się lekko dziwaczny. Pomijając już to, że 487 niezwykłe dziecko przeznaczenia (czy ile tam tych bachorów już było) nie robi takiego wrażenia jak te z pierwszej dziesiątki. Czytając recenzję z nieznanych przyczyn odniosłem wrażenie, że recenzent pisze bez przekonania. Oczywiście żadnych obiektywnych dowodów nie mam - to tylko wrażenie.

romulus - 19:03 28-07-2016
Chyba tylko wrażenie. Powieść na kolana nie rzuciła. I trudno się nią zachwycać już od pierwszej części. Poczekam na drugą i mam nadzieję, że jeśli będzie trzecia, to będzie ostatnia. Nie jest jednak zła. Czytałem bez bólu, przyjemnie umilała czas. I tyle.

Janusz S. - 20:50 28-07-2016
Jedyne czego nie pojmuje w tej jednoznacznej przecież odpowiedzi to oczekiwanie, ze druga cześć będzie lepsza. Statystyka dowodzi, że drugie tomy trylogii zwykle są gorsze od pierwszych. :twisted:

Shadowmage - 11:59 15-08-2016
Taki średniak. Ma dobre momenty, ale też trafiają momenty zwątpienia podczas lektury. W sumie raczej młodzieżówka, chociaż nienachalna.

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Bitwę bliźniaków"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"


 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Jordan, Robert - "Wojownik Altaii"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS