NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Ryan, Anthony - "Królowa ognia"

Mammay, Michael - "Przestrzeń"

Ukazały się

Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"


 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

 Kuang, Rebecca F. - "Wojna makowa" (zintegrowana)

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

Linki

Delaney, Joseph - "Arena 13"
Wydawnictwo: Jaguar
Cykl: Arena 13
Tytuł oryginału: Arena 13
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Data wydania: Marzec 2016
ISBN: 978-83-7686-437-2
Oprawa: miękka
Cena: 37,90 zł
Rok wydania oryginału: 2015
Tom cyklu: 1



Delaney, Joseph - "Arena 13"

Igrzyska w Midgardzie


Jeśli jeszcze nie znudziły wam się „Igrzyska śmierci”, Joseph Deaney ma dla was propozycję – nową serię, którą otwiera „Arena 13”.

Kraina Midgard, odcięta od reszty świata nieprzebytą Barierą. Klimat na poły nordycki, na poły rzymski – lud nieco barbarzyński, ale organizujący duże i krwawe spektakle, podczas których postaci zmagają się na arenie, a widzowie chętnie obstawiają swoich faworytów. Większość uczestników zmagań przypomina androidy. Jedynie na tytułowej trzynastej arenie wciąż walczą prawdziwi ludzie z krwi i kości. Oraz jeden zbuntowany dżin.

Bohaterem „Areny 13” jest piętnastoletni Leif, który w rodzinnej wsi stacza amatorskie walki na kije. Udaje mu się zdobyć bilet do Gindeen, głównego (a w zasadzie jedynego) miasta Midgardu. Ten bilet to przepustka do jego marzeń, ponieważ właśnie w Gindeen stoi amfiteatr ze słynną Areną 13, na której walczyć pragnie chłopiec. Czemu? Ponieważ zwycięzca areny staje do pojedynku z Hobem – ni to dżinem, ni demonem, który pozostał za barierą, aby... no, głównie, aby gnębić mieszkańców Midgardu. Wcześniej ojciec Leifa mierzył się z Hobem, w zemście ten zabił jego żonę (matkę Leifa), w efekcie czego głowa rodziny wypędziła swojego syna, a później odebrała sobie życie. Leif obarcza winą za swe osierocenie Hoba i zrobi wszystko, by móc się na nim odegrać.

Aby trafić na arenę, chłopak stara się odszukać Tyrona, najlepszego zbrojmistrza w mieście. Chce u niego zdobywać wiedzę i umiejętności konieczne do przetrwania na trzynastej arenie. Przy okazji zakocha się bez wzajemności w jego córce, Kwim. Życie nie będzie lekkie dla walecznego chłopaka, a jego droga nie będzie usłana różami. Prędzej ciałami – poległych przeciwników.

Joseph Deaney stwarza zamknięty świat o ograniczonej przestrzeni i historii. Nie znamy do końca wszystkich wydarzeń i motywacji, jakie wpłynęły na przekształcenie świata, nie wiemy nawet, jaki był ich punkt wyjścia. Znamy za to efekt końcowy, to znaczy wygląd Midgardu w momencie rozgrywania się opisywanych wydarzeń. Autor nie szczędzi nam opisów zarówno krainy otoczonej Barierą, jak i stosunków społecznych w niej panujących. Wykreowany przez niego świat jest niewielki, ale za to dobrze złożony i konsekwentny. Na dodatek walki, stanowiące centralny element kultury Midgardu, dały możliwość dalszej kreacji artystycznej. Deaney wiele miejsca i uwagi poświęca, by zapoznać czytelnika z zasadami panującymi na arenach, z różnymi wariacjami dotyczącymi turniejów i pojedynków specjalnych. Przy okazji pisarz wprowadził wiele neologizmów, tworząc cały słownik pojęć związanych z walką, jej elementami i zasadami (i zamieszczając faktyczny słowniczek na końcu książki). Rzecz jasna nie pozostawił nas, czytelników, z samą tylko teorią. „Arenę 13” wypełniają opisy brutalnych zmagań, które jednak z czasem stają się nieco przewidywalne.

„Arena 13” jest z jednej strony ciężką powieścią, pełną mrocznego klimatu i przemocy, żądzy zemsty, nieodwzajemnionej miłości i tak dalej. Z drugiej strony to książka stosunkowo lekka, pisana krótkimi, dynamicznymi rozdziałami, unosząca się na powierzchni rysów psychologicznych, wprowadzająca stosunkowo łatwe rozterki. Nie ma w tym szczególnej głębi, wszystko zostaje podane w sposób jednoznaczny. Lekturę można zatem zostawić młodszym czytelnikom, należącym do kategorii wiekowej głównego bohatera. Będą zadowoleni, znalazłszy powieść w popularnych klimatach zmagań na arenie, której główny bohater nie jest dziewczyną.



Autor: Aleksander Krukowski
Dodano: 2016-07-01 19:19:06
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS