NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Taylor, Dennis E. - "Nasze imię Legion, nasze imię Bob"

Bradbury, Ray - "Green Town"

Ukazały się

McDonald, Ed - "Upadek Wron"


 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

 World of Warcraft: Kronika. Tom II

 Muller, Xavier - "Erectus"

 Lingas-Łoniewska, Agnieszka - "Obrońca noc"

 Herbert, Frank - "Dzieci Diuny" (2020)

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Doyle, Arthur Conan - "Igranie z duchami"

Linki

Diaczenko, Marina i Siergiej - "Waran"
Wydawnictwo: SOLARIS
Tytuł oryginału: Waran
Tłumaczenie: Andrzej Sawicki
Data wydania: 2006
Oprawa: miękka
Liczba stron: 402



Diaczenko, Marina i Siergiej - "Waran"
nutka Posłuchaj recenzji w formacie mp3

Na przestrzeni kilku ostatnich lat na polskim rynku pojawiło się sporo interesujących książek fantastycznych zza naszej wschodniej granicy, a my mieliśmy okazję przekonać się o tym, że dawni mistrzowie, bracia Strugaccy i Kirył Bułyczow mają godnych następców. Mam tu na myśli przede wszystkim Siergieja Łukianienkę i małżeński duet Diaczenków, których dokonania literackie stoją na naprawdę wysokim poziomie i bynajmniej nie ustępują znanym zachodnim tytułom, a w wielu przypadkach są od nich po prostu lepsze. Ostatnio wydane w Polsce „Spektrum” Łukianienki i „Waran” Diaczenków tylko utwierdziły mnie w tym przekonaniu. Nie potrafię oprzeć się pokusie, żeby nie wspomnieć o powieści fantasy „Paladyn dusz” Lois McMaster Bujold, która w 2004 roku otrzymała prestiżową nagrodę Hugo. Na tle najnowszego dzieła Diaczenków prezentuje się bardzo mizernie...

Tytułowego bohatera „Warana” poznajemy jako młodego chłopca mieszkającego na jednej z biednych wysp archipelagu gdzieś na obrzeżach rozległego imperium. Tutaj życie toczy się w rytmie wyznaczanym przez pory roku, a ciężka praca to zwykła codzienność. Przypadkowe spotkanie z magiem zmienia wszystko, determinuje przeznaczenie chłopca. Raz obudzona ciekawość świata nie pozwala już o sobie zapomnieć i przyćmiewa wszystko inne. Waran opuszcza swoich bliskich i rusza na poszukiwania legendarnego maga, który podobno przynosi ludziom szczęście i zna odpowiedzi na najważniejsze pytania. Podczas długiej wędrówki odwiedza różne miejsca, pełni różne funkcje społeczne, ale cel pozostaje poza jego zasięgiem, choć nieraz jest już prawie na wyciągnięcie ręki. Mijają lata, a on ciągle wierzy, że uda mu się zrealizować swoje wielkie marzenie, które pokochał bardziej od matki, ojca i dziewczyny. Jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić? Na tylnej stronie okładki książki znajduje się między innymi takie zdanie: „Wspaniała, porywająca opowieść o dorastaniu w niezwykłym świecie i o poszukiwaniu tożsamości, dorównująca kunsztem słynnemu „Czarnoksiężnikowi z Archipelagu” Le Guin”. Z tą opinią nie mogę się do końca zgodzić, ponieważ uważam, że „Waran” jest jeszcze lepszy. Akcja powieści toczy się w świecie pełnym tajemnic i magii, lecz autorzy ani przez moment nie tracą kontroli nad swoim dziełem. Wykreowane przez nich uniwersum, choć niewątpliwie bardzo atrakcyjne, stanowi jedynie dekorację do ukazania tego, co ich interesujec najbardziej - człowieka z jego problemami i wzajemnych stosunków międzyludzkich. Nie na darmo Diaczenkowie są uznawani za mistrzów fantastyki psychologicznej. Ich ostatnie dzieło w pełni to potwierdza.

Przeczytałem wszystkie książki tego duetu wydane w Polsce i nie mam najmniejszych wątpliwości, że „Waran” jest najlepszy. Już dawno żadna książka nie wywarła na mnie aż tak dużego wrażenia. Jest to mistrzowsko opowiedziana, zmuszająca do refleksji historia o człowieku, który w pogoni za nieuchwytnym marzeniem zrezygnował ze wszystkiego co w życiu ważne. Poświęcił miłość, ale czy przez to zyskał szczęście? „Waran” to świetnie napisana, bardzo mądra fantasy, którą polecam z całego serca. Proszę tylko pamiętać o jednym – żeby móc ją należycie docenić, trzeba ją przeczytać do końca. Gwarantuję, że warto, a lektura pozostanie w pamięci na długo.



Ocena: 10/10
Autor: ASX76
Dodano: 2006-03-26 15:37:46
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj drugi Kroniki World of Warcraft


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Maas, Sarah J. - "Dom ziemi i krwi"


 Dick, Philip K. - "Druciarz Galaktyki"

 Flint, Eric & Weber, David - "1633"

 Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem"

 Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

Fragmenty

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS