NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Baxter, Stephen - "Ultima"

Pullman, Philip - "Bursztynowa luneta"

Ukazały się

Lebbon, Tim - "Milczenie"


 Śmigiel, Łukasz - "Daemon"

 Black, Holly - "Królowa niczego"

 Jameson, Hanna - "Ostatni"

 Pilipiuk, Andrzej - "Przyjaciel człowieka"

 Jensen, Danielle L. - "Królestwo Mostu"

 Goodkind, Terry - "Wojenna nawałnica"

 Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

Linki

Szmidt, Robert J. - "Wieża"
Wydawnictwo: Insignis
Cykl: Otchłań
Kolekcja: Uniwersum Metro 2033
Data wydania: Maj 2016
ISBN: 978-83-65315-36-6
Oprawa: miękka
Format: 140x209
Liczba stron: 488
Cena: 37,99 zł
Tom cyklu: 2



Szmidt, Robert J. - "Wieża"

Finał „Otchłani” Roberta J. Szmidta pozostawił po sobie wiele zagadek. Bez wątpienia najważniejsze pytanie brzmiało: co tak naprawdę planują tzw. Czyści i jaką rolę w ich machinacjach przeznaczono Nauczycielowi. Są też mniejsze sekrety, jak chociażby górująca nad postapokaliptycznym Wrocławiem Wieża, na której wierzchołku wciąż płonie światło. Na te i na wiele innych pytań odpowie druga odsłona cyklu.
Nowa książka autora powieści „Samotność Anioła Zagłady” (na marginesie: jaki miałby być Anioł Zagłady – towarzyski? przyp. red.) została napisana zgodnie z zasadą hollywodzkich sequeli – więcej, szybciej i głośniej. Przede wszystkim rozrasta się świat, w którym funkcjonują bohaterowie książki. Szmidt wyszedł ze wszech miar słusznego założenia, że mieszkańcy podziemnego Wrocławia nie samymi szczurzymi tuszkami żyją i potrzebują igrzysk. Stąd też na mapie pojawiają się knajpy, ekskluzywne domy publiczne czy wreszcie areny walk dla współczesnych gladiatorów. Wprawdzie tutaj przeciwnikami dla ludzi są zmutowane zwierzęta, a zasady zostały nieco zmienione (wystarczy przeżyć), ale brutalizm widowiska zachowano. Znalazło się także miejsce dla klasycznego Bazaru, gdzie można zarówno wszystko kupić, jak i stracić. Niejako w opozycji czytelnicy będą mieli okazję zostać klientami jedynej podziemnej biblioteki, gdzie karą za kradzież woluminu jest obcięcie dłoni. To niezwykłe miejsce; gromadzi tylko tysiąc książek, ale jednocześnie stanowi iskierkę cywilizacji i kultury; jest nadzieją na lepsze jutro.
„Wieża” to również szansa na poszerzenie horyzontów. W końcu czym byłaby powieść z „Uniwersum Metra 2033” bez wędrówek na drugi koniec miasta. Tym razem celem jest teren Republiki i tytułowa wieża, której zdobycie wydaje się być jedyną szansą na zaprowadzenie względnego pokoju we Wrocławiu. Tego typu wyprawa nie może odbyć się rzecz jasna bez drużyny – jej kompletowanie to zresztą hołd złożony „Siedmiu samurajom” i jego remake’om. Szkoda tylko, że autor nie poszedł za ciosem. Pomimo zebrania barwnej z opisu kompanii, szwankuje indywidualizacja postaci. Niby każda z nich jest inna, a jednak po skończeniu książki nawet imion się nie pamięta.
Troszkę lepiej wygląda to w przypadku właścicielki jednej z knajp. Frejana na tle podobnych postaci posiada własną osobowość. I nawet jeśli jest mocno wpasowana w rolę zaradnej business woman, to odgrywa ją z dużym wdziękiem. Podobnie ma się rzecz z Iskrą, która swoim zachowaniem i niewyparzonym językiem jak zwykle wprowadza mnóstwo kolorytu. Z kolei główny bohater nieco męczy. Odniosłem wrażenie, że autor sam nie do końca wiedział, jak poprowadzić tę postać. Czy chciał stworzyć zmęczonego bohatera, który ma świadomość, że jego czas dobiega końca, a może niezniszczalnego herosa tym silniejszego, im większe zbierze bęcki? Trudno powiedzieć.
O ile „Otchłań” posiadała spójną fabułę, to w wypadku najnowszej powieści Roberta J. Szmidta łatwo zauważyć pęknięcie. Akcja „Wieży” dzieli się jakby na dwa akty, osobne questy przedzielone solidnym łupniem, który otrzymuje Nauczyciel. Problem polega na tym, że początek obu aktów jest do siebie mocno zbliżony (odwiedziny tych samych miejsc, negocjacje, zbieranie sprzętu oraz ekipy) i czytelnik może mieć wrażenie deja vu. Nie oznacza to jednak, że w trakcie lektury będziemy się nudzić. Szmidt umieścił w książce tyle scen akcji, iż mógłby nimi spokojnie obdzielić dwie książki. Wprawdzie nieco brakuje walk z przedstawicielami zmutowanej flory i fauny, ale rekompensuje to brutalny pojedynek na wieży czy finałowa batalia, której stawką jest los mieszkańców Wrocławia. Nie należy jednak spodziewać się ostatecznych rozwiązań – finał książki wskazuje, że Nauczyciela i Iskrę dopiero czekają poważne kłopoty.
Już na nie czekam.


Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2016-05-23 18:35:04
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Flint, Eric - "1632"


 Simmons, Dan - "Zimowe nawiedzenie"

 Butcher, Jim - "Zmiany"

 Tolkien, J.R.R. - "Upadek Gondolinu"

 Cherezińska, Elżbieta - "Wojenna korona"

 Raduchowska, Martyna - "Fałszywy Pieśniarz"

 Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

Fragmenty

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

 Lebbon, Tim - "Milczenie"

 Maszczyszyn, Jan - "Necrolotum"

 Jensen, Danielle L. - "Królestwo Mostu"

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS