NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Žamboch, Miroslav - "Bakly. W objęciach śmierci", tom 2

Pullman, Philip - "Bursztynowa luneta"

Ukazały się

Mammay, Michael - "Przestrzeń"


 Zbierzchowski, Cezary - "Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej"

 Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"

 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

Linki

Riordan, Rick - "Berło Serapisa i inne opowiadania"
Wydawnictwo: Galeria Książki
Cykl: Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy
Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska, Andrzej Polkowski
Data wydania: Marzec 2016
ISBN: 978-83-64297-84-7
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 127×201 mm
Liczba stron: 528
Cena: 39,90 zł



Riordan, Rick - "Berło Serapisa i inne opowiadania"

W ciągu minionych dziesięciu lat Rick Riordan stał się, przynajmniej według Forbesa, jednym z najlepiej zarabiających pisarzy na świecie. Wprawdzie nie udało mu się podbić kinowych ekranów, ale kwota około piętnastu milionów dolarów zysku rocznie robi wrażenie. W czym tkwi tajemnica sukcesu Riordana? Według mnie w idealnym połączeniu znanych i lubianych motywów literatury młodzieżowej (nastoletni outsider, magiczna szkoła), z potencjałem tkwiącym w mitologiach. Dodatkowo amerykańskiemu pisarzowi udało się idealne zachować proporcje pomiędzy starożytnością i współczesnością, nadając starym motywom nowej jakości (hydra jako sieć fast foodów), nie popadając przy tym w przesadę czy wręcz groteskę.
W dotychczasowej twórczości Riordan korzystał głównie z dobrodziejstw kultury antycznej Grecji i Rzymu (dwa cykle o Percym Jacksonie), ale wykorzystał też mitologię egipską (trylogia o rodzeństwie Kane’ów), a ostatnio również skandynawską („Magnus Chase i bogowie Asgardu”). Wszystkie te powieści były oparte na jednym pomyśle – dawni bogowie wciąż mają się dobrze, a wśród nas żyją ich potomkowie. Nic zatem dziwnego, że większość czytelników musiała sobie wcześniej czy później zadać pytanie: czy aby nie mamy do czynienia z jednym uniwersum? Jak do tej pory autor starał się uniknąć jednoznacznej odpowiedzi, ale wnikliwy czytelnik mógł sam odnaleźć pewne tropy (jednoznaczną odpowiedź daje dopiero powieść „Miecz Lata”). Teraz nadszedł czas na rozwianie tajemnicy.
Na recenzowaną książkę, „Berło Serapisa i inne opowiadania”, składa się dziewięć utworów, z których jednak tylko tytułowe oraz „Korona Ptolemeusza” nie były wcześniej wydane w Polsce. Nie jest to jednak moim zdaniem wadą książki – niejeden fan ucieszy się z zebrania wszystkich przygód swoich ulubieńców w pojedynczym tomie. Nieco więcej zastrzeżeń można mieć do samej edycji – utwory nie są ułożone w porządku chronologicznym, co powoduje pewien zamęt. Przykładowo „Syn Sobka”, który rozpoczyna serię wspólnych przygód Percy’ego Jacksona i Cartera Kaina, jest poprzedzony późniejszymi opowiadaniami.
Zamieszczone w zbiorze teksty można podzielić na kilka grup. Najwcześniejsze chronologicznie są „Percy Jackson i spiżowy smok”, „Percy Jackson i skradziony rydwan” oraz „Percy Jackson i miecz Hadesa”, których akcja rozgrywa się w trakcie pierwszego „mitologicznego” cyklu Riordana – „Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy”. Są to równocześnie najprostsze pod względem fabularnym opowiadania, jedno z nich opisuje zwykły dzień w Obozie Herosów, pozostałe to misje w celu odzyskaniu skradzionych przedmiotów. Wszystkie te teksty łączy wartka akcja i, poza śledztwem w Hadesie, niewielki wpływ na wydarzenia znane z książek. Ot, sympatyczne wypełnienie pewnych luk.
Podobnie ma się rzecz z drugą grupą opowiadań: „Percy Jackson i laska Hermesa” oraz „Leo Valdez i pościg za Bufordem”, które przenoszą z kolei czytelników do serii „Olimpijscy Herosi”. Fabuła jest jednowątkowa, ale można zauważyć zmiany w samym klimacie opowiadanych historii. Bohaterzy wydają się być bardziej dojrzali, a ich misje przestają być tylko i wyłącznie zabawą; wyczuwalne są poważniejsze tony.
Do osobnej kategorii należy zaliczyć „Pamiętnik Luke’a Castellana”, gdzie autor cofa nas do wydarzeń poprzedzających powieść „Złodziej pioruna”. Riordan postawił sobie ambitny cel – stara się rzucić nowe światło na bohatera, o którego losach wiemy już wszystko. I wyszło to całkiem sprawnie – Luke intryguje, jest „tym dobrym”, ale jednocześnie wyczuwa się w nim zadrę, mroczniejszą naturę. No i w końcu dowiadujemy się, w jakich okolicznościach poznał Annabeth.
Najważniejszą częścią książki są opowiadania, które łączą wątki Percy’ego Jacksona i rodzeństwa Kane’ów („Berło Serapisa”, „Korona Ptolemeusza”, „Syn Sobka”). W jaki logiczny sposób połączyć mitologię grecką i egipską? Wystarczy sięgnąć do czasów hellenistycznych, kiedy za sprawą Aleksandra Wielkiego i jego następców doszło do spojenia obu kultur. Tym razem owo połączenie starają się wykorzystać siły zła reprezentowane przez znanego z „Kronik Rodu Kane’a” maga Setne. Fabuła opowiadań, próba zdobycia władzy nad światem, jest dość pretekstowa, o wiele ważniejsze stają się relacje między bohaterami (np. kwestia wzajemnego zaufania), a przede wszystkim pokazanie ich magicznej współpracy. Co okaże się bardziej przydatne: hieroglify czy moc władania wodą? Boski awatar, a może czapka niewidka? W końcowym efekcie dostajemy bardzo ciekawy miks, który łączy w sobie to, co najlepsze z obu cyklów. Nieco ponad dwieście stron przygód młodych bohaterów czyta się wręcz za szybko i aż się prosi o ciąg dalszy – optymalnie w postaci nowej powieści. Tym bardziej, że ostatnia książka Riordana, „Miecz Lata”, zdaje się otwierać furtkę dla takich pomysłów. Nie wiem tylko, jakie wspólne niebezpieczeństwo byłoby w stanie połączyć wszystkich młodych herosów. Wszystko w rękach, a może raczej głowie, autora.
„Berło Serapisa i inne opowiadania” to idealne uzupełnienie dotychczasowych przygód Percy’ego i spółki. Nie polecam jej jednak osobom chcącym dopiero zacząć przygodę ze światem wykreowanym przez Riordana – nie dość, że mogą nie zrozumieć w wystarczającym stopniu realiów, to jeszcze natkną się na sporą liczbę spoilerów. W zamian polecam „Złodzieja pioruna” – w końcu każdy, nawet współczesny, mit ma swój początek.


Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2016-04-29 20:26:07
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS