NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Taylor, Dennis E. - "Nasze imię Legion, nasze imię Bob"

Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

Ukazały się

Bradbury, Ray - "Green Town"


 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Hufflepuff)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Gryffindor)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Slytherin)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Ravenclaw)

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 2 (twarda okładka)

 Roanhorse, Rebecca - "Wyścig do słońca"

 Miller, Frank; Wheeler, Thomas - "Przeklęta"

Linki

Kristoff, Jay - "Bratobójca"
Wydawnictwo: Uroboros
Cykl: Wojna lotosowa
Tytuł oryginału: Kinslayer
Tłumaczenie: Jakub Radzimiński
Data wydania: Marzec 2016
ISBN: 978-83-2801-490-9
Oprawa: miękka
Format: 13.5x20.5 cm
Liczba stron: 608
Cena: 49,99 zł
Rok wydania oryginału: 2013
Tom cyklu: 2



Kristoff, Jay - "Bratobójca"

Minęły niecałe trzy lata od wydania w Polsce pierwszej części cyklu „Wojna Lotosowa” zatytułowanej „Tancerze Burzy”. I oto jest na polskim rynku „Bratobójca”, część druga. Czekaliście? Ja nie. Dawno już zapomniałem, że czytałem część pierwszą i kompletnie zapomniałem, o co w niej chodziło. Coś tam mi świtało, że jakaś pseudo-Japonia, magia i steampunk. Lekturę „Bratobójcy” rozpocząłem z dużą obawą, czy połapię się w fabule bez przypominania sobie „Tancerzy Burzy” (zwłaszcza że książki już dawno się pozbyłem). Na szczęście, amerykańskie cykle fantasy (i nie tylko) są pisane w taki sposób, że autor co jakiś czas powraca do wydarzeń z poprzednich części. Moim zdaniem jest to spowodowane brakiem wiary w inteligencję czytelników (i zapóźnionych recenzentów). Ale ważne, że to, co irytuje zazwyczaj, w tym przypadku okazało się umiarkowanie pomocne.

Nie znam powodów, które spowodowały poślizg w wydaniu kolejnej części. Szkoda czasu, by się tego domyślać – nie zmieni to faktu, że wydawanie powieści z takim opóźnieniem w stosunku do części pierwszej, nie pomaga. Czytelnik zapomina, a pamięta i czeka tylko cierpliwy fan. Całe szczęście, że „Wojna Lotosowa” składa się z trzech części. Istnieje zatem szansa na to, że czytelnik niewiele straci przez tak długie odstępy czasowe między wydaniami kolejnych tomów. Po drugie, fabuła „Bratobójcy” nie jest szczególnie skomplikowana – zatem bez problemu można się w niej połapać. Aby nie spoilerować, napiszę o niej tylko tyle, że akcja w zasadzie nie została nadmiernie skomplikowana. Część druga tej trylogii to ciąg dalszy przygód Yukiko i jej „towarzysza”, którzy stanowią istotny element rozgrywki w nowej sytuacji politycznej, stanowiącej konsekwencję wydarzeń z części pierwszej. Jest jeszcze jeden istotny wątek tej opowieści, ale może w części trzeciej nastąpi jego jakieś ciekawsze rozwinięcie.

„Bratobójca” w zasadzie broni się tylko scenografią. Połączenie fantasy i steampunku w feudalnych, japońskich pseudorealiach to największa zaleta tej powieści. Gdyby tylko autor skierował powieść do dojrzalszego czytelnika i ubogacił ją nieco, jeśli chodzi o kreację tego świata, byłaby to ciekawa odmiana pośród dostępnej na rynku literatury fantasy. Niestety, dla najniżej podpisanego, powieść ta jest skierowana do młodych czytelników. I tylko dla nich może pozostawać atrakcyjna - i tylko im mogę ją polecić. Reszcie odradzam lekturę. Nie jest to jakaś nadmierna strata czasu, jednak prostota w konstrukcji bohaterów, podziałów czy nawet powierzchowny obraz wykreowanego świata z dużym prawdopodobieństwem zniechęcą pozostałych. Na plus zapisuję, że wątki romantyczne, charakterystyczne dla pewnego typu literatury skierowanej do tzw. young adults, w „Bratobójcy” są dosyć strawnie podane. Poza tym w powieści nad steampunkiem przeważa heroiczna fantasy; steampunk – ostatecznie – służy tylko jako urozmaicenie scenograficzne.

Opowieść zakończy się w części trzeciej, zatem ocena całości może się jeszcze zmienić, choć nie sądzę, aby była to ocena znacząco wyższa od aktualnej. Na pewno nie zmieni się już nic w kreacji świata – wszystko to, co napisałem w recenzji części pierwszej wciąż pozostaje aktualne. Niestety. Z pewnością, jeśli Yukiko ma być po stronie zwycięzców, to nastąpi jedna oczywista zmiana związana z funkcjonowaniem tego świata. Jednak to wiadomo już od części pierwszej i w drugiej niespodzianek nie będzie. Należy żywić nadzieję, że na ostatnią część trylogii nie trzeba będzie czekać kolejnych trzech lat (zwłaszcza że autor skończył ją w 2014 r.). Generalnie, wydaje mi się, że ta trylogia byłaby znacznie lepsza jako manga, albo po prostu komiks. Można byłoby darować sobie część męczącej (może nie dla nastolatków) narracji, a efektami wizualnymi przyćmić niedostatki w fabule.


Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2016-04-23 21:04:32
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"


 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Jordan, Robert - "Wojownik Altaii"

 Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS