NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Fletcher, Charlie - "Paradoks"

Szostak, Wit - "Dumanowski" (Powergraph)

Ukazały się

Haghenbeck, F.G. - "Diablero"


 Radecki, Łukasz - "Bóg Horror Ojczyzna"

 Larson, B.V. & VanDyke, David - "Wygnaniec"

 antologia - "Mroczne dziedzictwo. Antologia w hołdzie Jamesowi Herbertowi"

 Weber, David; Zahn, Timothy; Pope, Thomas - "Wezwanie do zemsty"

 Wolski, Marcin - "Pies w studni. Kot w windzie czyli rekonkwista"

 McDonald, Ed - "Zew kruka"

 Cichowlas, Robert - "Dwugłowy aligator"

Linki


Abercrombie, Joe - "Nim zawisną"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Pierwsze prawo
Tytuł oryginału: Before They Are Hanged
Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Data wydania: Marzec 2016
ISBN: 9978-83-7480-634-3
Oprawa: miękka
Liczba stron: 704
Cena: 49,00 zł
Rok wydania oryginału: 2007
Tom cyklu: 2



Abercrombie, Joe - "Nim zawisną"

„Nim zawisną”, to druga część trylogii „Pierwsze Prawo” autorstwa Joe Abercrombiego. Myślę, że pisarza i – zasadniczo – jego twórczości nie trzeba przedstawiać polskim czytelnikom. Również ta powieść nie jest nowością na naszym rynku - poprzedni polski wydawca, ISA, opublikował ją pod tytułem „Nim zawisną na szubienicy”.

Pierwsze polskie wydanie tej trylogii nie miało szczęścia do wydawcy. Część pierwsza i druga zostały opublikowane, a potem, nieszczęśliwie (z przyczyn mi bliżej nieznanych, być może „tylko” dlatego, że wydawca upadł) na trzecią część przyszło czytelnikom w Polsce czekać do czasu przejęcia praw do trylogii przez wydawnictwo MAG. Po wydaniu „Ostatecznego argumentu królów” w starej szacie graficznej (wkrótce będzie miało premierę nowe wydanie ze skróconym tytułem „Ostateczny argument”), MAG wydał kolejne powieści Abercrombiego (te osadzone w świecie wykreowanym w „Pierwszym Prawie” i luźno, choć nierozerwalnie, z nim związane). Następnie nadszedł czas na ponowne wydanie trylogii. W nowej szacie graficznej i w nowym, lepszym tłumaczeniu.

Moje porównanie obydwu tłumaczeń przeprowadzone zostało w prosty sposób. Dysponując poprzednim i obecnym wydaniem, na chybił trafił wybrałem „bliźniacze” rozdziały i stwierdziłem, że bardziej odpowiada mi nowy przekład. Ułomność takiej metody porównawczej jest dosyć oczywista, zatem nie będę się spierał, jeśli ktoś się z wynikiem jej zastosowania nie zgodzi. Póki co stawiam na płynność i towarzyszącą jej większą przyjemność czytania nowego tłumaczenia, choć początkowo nie mogłem się pogodzić z niewielką zmianą przydomka Logena. W pierwszym polskim wydaniu oryginalny Bloody-Nine tłumaczono jako Krwawy-dziewięć. W tłumaczeniu dla wydawnictwa MAG jest już Krwawa Dziewiątka. Poprzednie było ciekawsze, począwszy od (zamierzonej lub nie) pisowni z użyciem myślnika. Krwawa Dziewiątka, choć wciąż pozostaje w bliskiej relacji z oryginałem, sprowadziła, moim zdaniem, bohatera w ramy typowego nazewnictwa stosowanego w fantasy. Jednak to w gruncie rzeczy mało istotne zastrzeżenie, ponieważ zmiana ta niczego nie ujęła Logenowi. To nadal znakomicie antypatyczny bohater, którego nie sposób nie lubić. Nawet kiedy trafia do towarzystwa równie barwnych i niebezpiecznych postaci.

Jeśli ktoś rozpoczął przygodę z powieściami Joe Abercrombiego od nowego wydania trylogii, to należy wspomnieć, że fabułę „Nim zawisną” cechuje bardziej epicki rozmach, niż miało to miejsce w części pierwszej. Podzielona jest ona na trzy zasadnicze wątki. Pierwszy to wyprawa Bayaza i jego towarzyszy, drugim jest misja Glokty, zaś trzecim wojna z Północnymi. Wątki te wydają się ze sobą luźno związane i na pierwszy rzut oka wyglądać to może tak, jakby łączyło je tylko to, że część bohaterów spotkała się ze sobą w pierwszej części. Nie chcąc za dużo zdradzać, napiszę ogólnie, że to wrażenie jest mylące. Wydarzenia z powieści łączy tak naprawdę to, że są elementem większego konfliktu, który częściowo zostanie odsłoniony przed czytelnikami w tym tomie. Nawet w tzw. standalone novels osadzonych w świecie wykreowanym w trylogii (w szczególności w „Bohaterach”) konflikt ten wychodzi na światło dzienne tylko częściowo i niejako przy okazji. Może Joe Abercrombie kiedyś jeszcze do tego motywu jeszcze powróci. A może nie... Póki co, takie usytuowanie prawdziwego znaczenia prowadzonej wojny z Cesarstwem Ghurkulu (i z Północnymi również), dodaje głównej fabule dodatkowego smaku tajemnicy, ale i potęguje złożoność wykreowanego świata i jego przeszłości.

Każdy z tych trzech nurtów powieści oferuje czytelnikowi godziwą rozrywkę. Joe Abercrombie nawet tak klasyczny dla fantasy motyw wyprawy potrafi sprzedać w sposób atrakcyjny, łącznie z nieco przewrotnym jego zakończeniem. Wojna z Północnymi z kolei to pole do popisu dla fantastycznych dawnych towarzyszy Logena (Wilczarza, Trójdrzewca, czy Czarnego Dowa), którzy kradną każdą scenę innym postaciom w tym wątku (a mistrzem w krótkiej wypowiedzi pozostaje Harding Ponurak). Zaś w przypadku Glokty (ta postać to jakość sama w sobie), powierzona mu niemożliwa misja staje się okazją do odsłonięcia ukrytego tła konfliktu, z którym wiele wspólnego ma Bayaz (nie jest to jakiś przerażający spoiler dla kogoś, kto przeczytał „Ostrze”). I jest także okazją do wprowadzenia tego bohatera na inny, wyższy poziom politycznej rozgrywki.

W przypadku powieści Abercrombiego jestem klasycznym fanbojem, zatem muszę się ograniczać w zachwytach, aby wręcz nie odstręczać innych od lektury. Napiszę tylko, że nawet gdybym nie otrzymał tej powieści do recenzji, to i tak kupiłbym nowe wydanie. Joe Abercrombie jest jednym z nielicznych pisarzy fantasy, których powieści posiadam w swojej bibliotece. Autor ma u mnie taki kredyt zaufania, że nie wyobrażam sobie, jak złą powieść musiałby napisać, abym jej nie kupił. Nie świadczy to o obiektywizmie, ale w tym przypadku nawet się o niego szczególnie nie starałem.


Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2016-04-06 17:46:06
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Każde martwe marzenie"


Wygraj "Miasto Złomu"


Artykuły

Wywiad z Brandonem Sandersonem


 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Fantastyka 2017 - plebiscyt

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

Recenzje

Stephenson, Neal & Galland, Nicole - "Wzlot i upadek D.O.D.O."


 Gaiman, Neil - "Ocean na końcu drogi"

 Le Guin, Ursula K. - "Wracać wciąż do domu"

 Lawrence, Mark - "Szara siostra"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Silverberg, Robert - "Skrzydła nocy"

 Małecki, Jakub - "Nikt nie idzie"

 King, Stephen - "Uniesienie"

Fragmenty

 Haghenbeck, F.G. - "Diablero"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Cadigan, Pat - "Alita: Battle Angel. Miasto złomu"

 Eames, Nicholas - "Królowie Wyldu"

 Bourne, J.L. - "Rozbita klepsydra"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS