NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kirby, Matthew J. - "Assassins Creed. Przeznaczenie bogów"

Stephenson, Neal & Galland, Nicole - "Wzlot i upadek D.O.D.O."

Ukazały się

Haghenbeck, F.G. - "Diablero"


 Radecki, Łukasz - "Bóg Horror Ojczyzna"

 Larson, B.V. & VanDyke, David - "Wygnaniec"

 antologia - "Mroczne dziedzictwo. Antologia w hołdzie Jamesowi Herbertowi"

 Weber, David; Zahn, Timothy; Pope, Thomas - "Wezwanie do zemsty"

 Wolski, Marcin - "Pies w studni. Kot w windzie czyli rekonkwista"

 McDonald, Ed - "Zew kruka"

 Cichowlas, Robert - "Dwugłowy aligator"

Linki


Hobb, Robin - "Misja Błazna" (wyd. 2)
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Trylogia Złotoskórego
Tytuł oryginału: Fool's Errand
Tłumaczenie: Zbigniew Królicki
Data wydania: Luty 2016
Wydanie: 2
ISBN: 978-83-7480-548-3
Oprawa: miękka
Liczba stron: 688
Cena: 49,00 zł
Rok wydania oryginału: 2001
Tom cyklu: 1



Hobb, Robin - "Misja Błazna"

Uznaję za cechę charakterystyczną powieści Robin Hobb (które dotychczas przeczytałem), że nie sposób się od nich oderwać. Brzmi to tylko na pozór mało oryginalnie. W przypadku Hobb jako czytelnik „zapadam” w jej powieści ani za sprawą szybkiej akcji, ani za sprawą emocji wywoływanych przez pisarkę. Chodzi o sam sposób opowiadania, który sprawia, że mało interesujące wydarzenia pochłaniają i angażują uwagę czytelnika, wciągając go do wykreowanego świata na długie godziny. Cieszy zatem fakt, że w pierwszym tomie kolejnej trylogii nic się pod tym względem nie zmieniło.

Fabuła „Misji Błazna” rozpoczyna się piętnaście lat po wydarzeniach kończących „Wyprawę Skrytobójcy”, trzeci tom „Trylogii Skrytobójcy”. Zatem poniżej mogą pojawić się niewielkie spoilery z fabuły tamtego cyklu. Bastard Rycerski żyje spokojnie na uboczu, dzieląc swój los ze swym nieodłącznym towarzyszem, wilkiem Ślepunem i podopiecznym, czy też przybranym synem, Trafem. Jego egzystencja jest spokojna, banalna, wręcz usypiająca zwyczajnością. Ale, oczywiście, do czasu. Bowiem nad Królestwem Sześciu Księstw zbierają się znowu ciemne chmury i pomoc dawnego skrytobójcy i bastarda królewskiego rodu, może się okazać niezbędna dla ratowania pokoju. Główny bohater niezbyt kwapi się do porzucenia spokojnego życia, dawne rany zostały wyleczone, ale nie zapomniane. A jego tożsamość musi nadal pozostać tajemnicą. Jednak odwiedziny dwóch dawno nie widzianych przyjaciół zmienią wszystko.

Jedną z zalet poprzedniej trylogii było obserwowanie dorastania głównego bohatera, jego trudnego dzieciństwa, młodości i niesprawiedliwego losu, który przypadł mu w udziale. W finale „Wyprawy Skrytobójcy” pozostawiamy Bastarda Rycerskiego jako postać już dojrzałą, w pełni ukształtowaną, świadomą swojego losu i tragizmu. Należy sobie zadać pytanie, czy w nowej trylogii, z bohaterem starszym o piętnaście lat zwyczajnego życia, postać Bastarda jest w stanie udźwignąć ciężar bycia na pierwszym planie. Wiemy bowiem, jakie tajemnice wiążą się z tą postacią, znamy jego rany i łatwo przewidzieć dramatyczne wydarzenia, które są konsekwencją wyborów sprzed piętnastu lat. Robin Hobb w „Misji Błazna” nie odkrywa oczywiście wszystkich kart. Ale bez wątpienia autorka nie zamierza brnąć w jakieś koleiny przewidywalności (choć zakładam i wręcz liczę na to, że rozrachunków z przeszłością uniknąć się nie da). Dlatego w części pierwszej nie tylko na postaci Bastarda spoczywa ciężar fabuły. Jest jeszcze znany z poprzedniej trylogii tytułowy Błazen, tutaj nazywany panem Złocistym. Postać skrywająca wciąż wiele tajemnic i z pewnością budząca ciekawość. Jest niebezpieczna misja wiążąca się z przeszłością. Wreszcie jest to także opowieść o cenie, którą trzeba zapłacić za posiadanie zdolności, którymi obdarzony jest Bastard (w tej powieści zwany Tomem). Nie ma za to karykaturalnych przeciwników, symbolizujących siły jakiegoś zła. Jeśli coś jest tu Złem, to strach – głównie przed nieznanym, czego część ludzi nie potrafi zrozumieć, ani zaakceptować. Strach to dobra pożywka dla fanatyzmu, a ten prowadzić może do przemocy. Wreszcie, są też inne tajemnice, głębiej ukryte, które mogą wyjść na światło dzienne.

W „Misji Błazna” Robin Hobb poradziła sobie z zaczarowaniem czytelnika i wciągnięciem go w swoją opowieść. Nie wątpię zatem, że następne części przyniosą ponownie tyle samo dobrego, co „Misja Błazna”. Wykreowani przez autorkę bohaterowie to ludzie z krwi i kości, których losy angażują i sprawiają, że nawet w banalnych wydarzeniach, opisie spokojnego życia można znaleźć sporo ulgi i odprężenia. Wyśmienita lektura.


Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2016-03-16 21:23:34
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkw - 12:55 24-03-2016
Naprawdę nie widzicie, że to jest pseudo-polszczyzna?!

Pierwsze zdanie recenzji powinno "odpalić" czerwone światło u korektora/redaktora. Odbyła się już dyskusja nad "stylem" Pana Romana. Efekt, jak widać zerowy.

Ręce opadają. Przepraszam, za afekt, ale to jest zwyczajnie nie-do-zniesienia!!!!

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Każde martwe marzenie"


Wygraj "Miasto Złomu"


Artykuły

Wywiad z Brandonem Sandersonem


 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Fantastyka 2017 - plebiscyt

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

Recenzje

Stephenson, Neal & Galland, Nicole - "Wzlot i upadek D.O.D.O."


 Gaiman, Neil - "Ocean na końcu drogi"

 Le Guin, Ursula K. - "Wracać wciąż do domu"

 Lawrence, Mark - "Szara siostra"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Silverberg, Robert - "Skrzydła nocy"

 Małecki, Jakub - "Nikt nie idzie"

 King, Stephen - "Uniesienie"

Fragmenty

 Haghenbeck, F.G. - "Diablero"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Cadigan, Pat - "Alita: Battle Angel. Miasto złomu"

 Eames, Nicholas - "Królowie Wyldu"

 Bourne, J.L. - "Rozbita klepsydra"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS