NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

Simmons, Dan - "Zimowe nawiedzenie"

Ukazały się

Czajka-Kominiarczuk, Katarzyna - "Zwierzenia popkulturalne"


 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Maas, Sarah J. - "Szklany tron" (oprawa twarda)

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Zmierzch Bogów"

 Ćwiek, Jakub - "Stróże 2: Brudnopis Boga"

 Urbanowicz, Artur - "Gałęziste"

 Sanderson, Brandon - "Droga królów" (twarda okładka)

Linki

Bacigalupi, Paolo - "Nakręcana dziewczyna"
Wydawnictwo: Mag
Tytuł oryginału: The Windup Girl
Tłumaczenie: Wojciech Próchniewicz
Data wydania: Marzec 2013
Wydanie: 2
ISBN: 978-83-7480-264-2
Oprawa: miękka
Format: 125X195
Liczba stron: 560
Cena: 39,00 zł
Rok wydania oryginału: 2009



Bacigalupi, Paolo - "Nakręcana dziewczyna"

Najgorszy z gatunków: człowiek


Do „Nakręcanej dziewczyny” podchodziłam kilka razy. Wytrzymywałam zaledwie kilka stron tego bogatego w szczegóły i nieznanych mi pojęć świata. Po tych nieudanych próbach myślałam, że kolejnej nie będzie. Jednak w tym roku postanowiłam dać tej książce jeszcze jedną szansę. Tym razem odsunęłam na bok swoje oczekiwania i przekonania i zanurzyłam się w świat Bacigalupiego. Było to ciekawe i często zaskakujące przeżycie.

Bohaterowie to bardzo interesujący i zróżnicowani ludzie. Nie ma tutaj jednej dominującej postaci, nie jest nią z pewnością Anderson Lake. Najwyraźniej przedstawieni są Hock Seng, Emiko, Jaidee Rojjanasukchai oraz jego współpracowniczka, kapitan Kanya Chirathivat. Każde z nich to odrębna, niepowtarzalna osobowość, kierująca się własnymi pobudkami. Hock Seng to intrygujący człowiek, mądry i przebiegły. Jak mało kto potrafi się przystosować do otoczenia i dzięki temu może przetrwać. Jednak jego słabością jest jego własna przeszłość, do której często wraca i którą chce odzyskać. Bacigalupi przedstawia jego drogę do własnego szczęścia, która jest drogą pełną niebezpieczeństw i zaskakujących refleksji Senga. Jaidee to wojownik, mający swój własny kodeks. Jest prostolinijny, honorowy, uparty, ale też niezwykle wrażliwy. Autor rzuca mu nie lada wyzwanie, które każe mu zweryfikować swoje postępowanie i poglądy. Najbardziej złożone i najciekawsze są jednak kobiety. Postać Emiko jest świetnie skrojona, zwłaszcza jako przedstawicielka nowych ludzi. Widać, że autor zbudował bardzo przemyślaną koncepcję nakręcanki, której jednak bohaterka się wymyka, tak pełna sprzeczności. Jej proces odkrywania siebie, walki z własnymi genami jest najbardziej fascynujący w tej opowieści i chętnie poznałabym jej dalsze losy. Także Kanya okazuje się o wiele bardziej skomplikowaną osobowością, niż się z początku wydaje. Bacigalupi z wyczuciem buduje jej obraz, dodaje kolejne cechy, które ostatecznie stawiają ją w innym świetle.

Ale bohaterowie nie wydają się być tak ważni, jak zbudowana tutaj koncepcja świata wschodniego, azjatyckiej kultury, tak różnej od naszej. Akcja i opisywana rzeczywistość są bardzo dobrze przemyślane i bogate w szczegóły, co sprawia, że lektura szybko pochłania czytelnika. Doceniłam ostatecznie precyzję w opisywaniu działania fabryki czy relacji społecznych, które uwiarygadniają przedstawiony świat. Autor nie czaruje czytelnika wizją lepszego miejsca, w czym zresztą nie jest odosobniony. Świat przyszłości w „Nakręcanej dziewczynie” ma nowy wymiar, chociaż pewne elementy są znajome. W tym świecie jest pełno mutacji, nie ma już prawie „oryginalnych” gatunków zwierząt i roślin; chciwość i pieniądze nadal nadają tu kierunek; obcy nie są tolerowani, przeżywają jedynie najsilniejsi. Bacigalupi bezkompromisowo obnaża hipokryzję postaci, ich najgorsze cechy. W świecie przedstawionym nie ma miejsca na współczucie, braterstwo, honor, chociaż są przebłyski ludzkiej dobroci czy głębszych uczuć. Ta powieść dobitnie pokazuje, że człowiek jest najgorszym gatunkiem na świecie, najbardziej drapieżnym, okrutnym i wyrachowanym, nieakceptującym niczego i nikogo poza sobą (a nawet w ramach własnego gatunku nie ma tolerancji dla innych niż swoja ras) i zdolny jest zniszczyć wszystko w imię własnej chciwości, żądzy władzy lub żądzy wiedzy. Jak bezsensowna jest wojna, zabawa w politykę, przywiązanie do materialnych rzeczy, spełnianie cudzych oczekiwań. Jakie to wszystko jest bezcelowe...

Zaprezentowany styl jest odmienny od tego, który poznałam w „Złomiarzu”, bardziej dojrzały; widać, że powieść jest skierowana do dorosłego odbiorcy. Autor świadomie buduje cały nowy świat, jest tutaj mięsistość, treściwość, bogactwo języka i pomysłów. Bardzo dobrze się to czyta i odbiera. Fabuła obfituje w okrutne sceny, intrygi i na każdej stronie pokazuje, jak ciężkie jest życie bohaterów. Autor sukcesywnie buduje całą sieć wydarzeń, by w jednym momencie wykręcić ją o sto osiemdziesiąt stopni. Wszystko jednak Bacigalupi gruntownie przemyślał i dzięki temu to zaskoczenie wydarzeniami trwa tylko chwilę, pozostawiając jeszcze większą ciekawość, a fabuła nabiera rozpędu. Chociaż język jest prosty, konkretny, to nie brak mu poetyckich nut, świadczących przede wszystkim o głębokiej duchowości postaci ze wschodniej kultury (zachodni bohaterowie nie wykazują głębszych przemyśleń, co też wydaje mi się celowym i znamiennym zabiegiem). Świadomość ducha Hock Senga czy Jaidee, czy nawet Emiko, wiara i postrzeganie przez nich świata skłoniły mnie do rozmyślań nad sensem mojego istnienia i nad funkcjonowaniem naszej rzeczywistości i tym, ku czemu zmierzamy. Z pewnością sięgnę też po opowiadania i inne, dorosłe powieści Paolo Bacigalupiego.


Autor: Anna Zasadzka
Dodano: 2016-03-09 19:58:18
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

ASX76 - 21:18 09-03-2016
Z punktu widzenia osoby czytającej recenzję wspominanie przez personę recenzującą daną pozycję o kilkukrotnym podejściu do lektury, tym bardziej po kilku zaledwie stronach, jest... niezbyt fortunne, delikatnie rzecz ujmując.

Shadowmage - 23:02 09-03-2016
Kto jak kto, ale ty powinieneś takie zarzuty stawiać jako ostatni :D

ASX76 - 01:04 10-03-2016
Ależ żadną miarą proszę nie traktować tej życzliwej uwagi jako zarzut... To była tylko dobra rada osobnika, który (na)uczył się na własnych błędach :)

Walder Frey - 08:41 10-03-2016
"Wytrzymywałam zaledwie kilka stron tego bogatego w szczegóły i nieznanych mi pojęć świata."

Z autopsji powiem, że wcześniejsze przeczytanie opowiadań niweluje problem praktycznie w całości.

Komentuj


Konkurs

Wygraj przygody Lennarta Malmkvista


Wygraj Kronikę World of WarCraft


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Le Guin, Ursula K. - "Cała Orsinia"


 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

 Shannon, Samantha - "Zakon Drzewa Pomarańczy"

 Dick, Philip K. - "Nasi przyjaciele z Frolixa 8"

 Bardugo, Leigh - "Trylogia Grisza"

 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!"

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS