NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

Bradbury, Ray - "Green Town"

Ukazały się

antologia - "Kryształowe smoki 2019"


 Chokshi, Roshani - "Srebrzyste węże"

 Kamiński, Tomasz - "Polowanie"

 Komuda, Jacek - "Wizna"

 antologia - "Tarnowskie Góry Fantastycznie 2"

 Hill, Joe - "Gaz do dechy"

 Hill, Joe - "Strażak" (2020)

 Hill, Joe - "NOS4A2" (2020)

Linki

Clarke, Susanna - "Damy z Grace Adieu"
Wydawnictwo: Mag
Tytuł oryginału: The Ladies of Grace Adieu and Other Stories
Tłumaczenie: Małgorzata Strzelec
Data wydania: Kwiecień 2015
Wydanie: II
ISBN: 978-83-7480-535-3
Oprawa: twarda
Liczba stron: 320
Cena: 35,00



Clarke, Susanna - "Damy z Grace Adieu"

Magia w stylu wiktoriańskim


Lata temu próbowałam przeczytać powieść Susanny Clarke „Jonathan Strange i pan Norrell” i książka kompletnie nie przypadła mi do gustu. Wydawała mi się nudna, powolna… Do sięgnięcia po zbiór opowiadań tej autorki zachęciła mnie… Jane Austen, z której twórczością dopiero niedawno zaczęłam się zapoznawać. Gdzieś przeczytałam (albo ktoś mi powiedział, nie pamiętam), że Susanna Clarke w twórczości inspiruje się stylem tej wspaniałej XIX-wiecznej pisarki. Lubię i cenię Jane Austen, postanowiłam więc jeszcze raz wrócić do Clarke. Zaczęłam od opowiadań i dzisiaj żałuję, że nie mam już w swojej bibliotece „Jonathana Strange’a i pana Norrella”, bo z pewnością byłaby to książka, do której sięgnęłabym po zakończeniu lektury opowiadań Clarke.

Rzeczywiście w „Damy z Grace Adieu” widać duży wpływ stylu Jane Austen. Clarke jest wręcz jego idealną kontynuatorką. Pisarka umiejętnie wplotła fantastyczny świat w wiktoriańską Anglię tak, że wydaje sie najzupełniej rzeczywisty. Magia nie budzi tutaj żadnego zdziwienia, ani wzmianki o Królu Kruków, faerie itp. Fantastyczne elementy są wtopione idealnie w społeczność XIX wieku. Wszystkie przedstawione tutaj historie oczarowują czytelnika szczegółami, humorem, pomysłowością. Otwierające tom „Damy z Grace Adieu” to bardzo błyskotliwa opowieść o potędze magicznej kobiet, która zresztą jest tematem przewodnim całego zbioru. W tym opowiadaniu odznacza się nie tylko austenowski język, lecz także przedstawienie sytuacji kobiety w ówczesnych czasach.

Clarke w opowiadania zgrabnie wprowadza znane już wątki mityczne, ale też porusza ciekawość i skłania do szukania bardziej szczegółowych informacji o mniej znanych nam elementach brytyjskiego folkloru – jak np. moc jarzębiny w opowiadaniu „Pan Simonelli czyli elfi wdowiec”. Elfy tutaj są ciekawym połączeniem istot z mitów i angielskich legend z elfami, jakie znamy z Tolkiena i konwencji fantasy. Ich nieszablonowy wizerunek utrwala autorka we „Wzgórzu rozpasania”, opartym na starej legendzie, przypominającej mi trochę baśń braci Grimm o Rumpelstiltskinie. Najwięcej o funkcjonowaniu społeczności elfiej można się dowiedzieć z historii „Tom Brightwind, czyli jak wybudowano elfi most w Thoresby”. Opowiadanie rozpoczyna się z humorem, w typie scenki rodzajowej, która przeradza się w mini powieść. Dużo się można z niej dowiedzieć o funkcjonowaniu elfiej rodziny.

Clarke w opowiadaniach bohaterami czyni także postaci historyczne ówczesnej Anglii. I tak w jednym z nich, zatytułowanym „Jak książę Wellington zapodziewa swojego wierzchowca”, książę Wellington popisuje się swoim sprytem i inteligencją. Autorka nie dość, że dobrze miesza historię z magicznym wątkiem, to jeszcze bardzo umiejętnie nawiązuje w nim do tonu „Gwiezdnego Pyłu”, łącząc własny świat ze światem wykreowanym przez Neila Gaimana. W „Meandrach groteski” zaśmiewałam się, czytając wersję losów Marii, królowej Szkotów i jej prób zagarnięcia brytyjskiego tronu.

Moje ulubione opowiadania to „Pani Mabb” oraz „John Uskglass i węglarz z Cumbrii” . W pierwszym subtelne poczucie humoru komponuje się z magią w opowieści odnoszącej się do pierwotnych legend. Autorka udowadnia, że nie trzeba dokładać do ani zmieniać oryginału, a można stworzyć ciekawą historię. Zaś zabawa z mitologią, religią chrześcijańską i konwencją fantasy w „Johnie Uskglassie…” jest idealnym zwieńczeniem tomu. Clarke wszystkie elementy miesza z pełną świadomością ich wszystkich, czerpiąc z nich i wykorzystując to, co najlepsze.

„Damy z Grace Adieu i inne historie”, wydane w cudownej wiktoriańskiej okładce, to wspaniały zbiór ciekawych, magicznych (nie tylko ze względu na gatunek) opowieści.


Autor: Anna Zasadzka
Dodano: 2016-01-27 18:02:44
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"


 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

Recenzje

Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak"


 Collins, Suzanne - "Ballada ptaków i węży"

 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

 Butcher, Jim - "Opowieść o duchach"

 Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"

 Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"

 McDonald, Ian - "Luna: Wschód"

Fragmenty

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS