NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Cameron, Miles - "Straszny smok"

Kosik, Rafał - "Różaniec"

Ukazały się

Meyer, Marissa - "Cinder"


 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 1

 Bardugo, Leigh - "Język cierni"

 Orbitowski, Łukasz - "Exodus"

 Kossakowska, Maja Lidia - "Zakon Krańca Świata", tom 2 (wyd.3)

 King, Stephen & Chizmar, Richard - "Pudełko z guzikami Gwendy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Norweski dziennik 3: Północne wiatry" (twarda)

 Duncan, Alexandra - "Głęboka próżnia"

Linki



Priest, Christopher - "Odwrócony świat"
Wydawnictwo: Mag
Kolekcja: Artefakty
Tytuł oryginału: The Inverted World
Tłumaczenie: Robert Waliś
Data wydania: Luty 2016
ISBN: 978-83-7480-632-9
Oprawa: twarda
Liczba stron: 288
Cena: 35,00 zł
Rok wydania oryginału: 1974



Priest, Christopher - "Odwrócony świat"

A miasto toczy, toczy swój garb uroczy


„Osiągnąłem wiek sześciuset pięćdziesięciu mil”. Pierwsze zdanie właściwego tekstu (pomijając prolog) „Odwróconego świata” Christophera Priesta to jeden z tych książkowych początków, które zapadają w pamięć, przekazując jednocześnie bardzo istotną informację o świecie przedstawionym: czas i przestrzeń będą w nim bardzo silnie, wręcz nierozerwalnie splątane. Narrator pierwszej części powieści, Helward Mann, po skończeniu wspomnianych sześciuset pięćdziesięciu mil życia przystępuje do ceremonialnego złożenia przysięgi, która pozwoli dołączyć mu do uczniów cechu Badaczy Przyszłości. Przysięga dotyczy między innymi zachowania w tajemnicy wszelkich faktów dotyczących obowiązków cechowych, oraz wiernej pracy na rzecz miasta Ziemi. Niezwykłej osady, której sekrety będziemy poznawać wraz z młodym Helwardem.
Miasto z powieści Priesta to dla jego „zwykłych” mieszkańców cały świat. Członkowie cechów jednak regularnie opuszczają je, wykonując swoje zadania, koncentrujące się przede wszystkim na ustawicznym przemieszczaniu miasta na północ. Zdąża ono ku tajemniczemu, wciąż przemieszczającemu się optimum, którego sens i rola pozostają dla narratora, a wraz z nim i dla czytelników długo niejasne. Nieprzerwana podróż przeciąganej po stopniowo przekładanych torach Ziemi, identyfikująca upływający czas z przebywanym dystansem wyjaśnia mieszankę czasu i przestrzeni obecną w początkowym zdaniu. Zagadką dla Helwarda, a jak się okazuje do pewnego stopnia i dla doświadczonych mistrzów cechowych, pozostają jednak przyczyny, dla których cała podróż jest konieczna.
Priest pokazuje nam społeczność funkcjonującą w sztywnych, wręcz strupieszałych ramach, która dawno straciła świadomość stojącej za nimi logiki. Określający je dokument, zachowywana od niepamiętnych czasów Dyrektywa Destaine’a, niewiele wyjaśnia. Przestarzałej strukturze społecznej towarzyszy zaskakująco bezwzględna (i bezpruderyjna) polityka zapewniania miastu rąk do pracy i stabilności przyrostu naturalnego kosztem wykorzystywania zwanych tukami mieszkańców mijanych w niekończącej się podróży wiosek. W świadomości młodego Helwarda widać z jednej strony próbę wpisywania siebie oraz innych członków cechów w role odkrywców i kolonizatorów (w końcu jedna z teorii mówiąca o mieście Ziemi powiada, że jest ono założoną gdzieś w kosmosie ludzką kolonią), z drugiej rosnące poczucie bezcelowości podejmowanych wysiłków. Dość szybko nadchodzi przełomowy moment – stanowiąca jeden z koniecznych elementów edukacji cechowej wyprawa na południe (czyli w przeszłość), wypadająca akurat podczas planowanego terminu porodu Victorii, żony Helwarda…
Podróż wprowadza do powieści nowe fantastyczne motywy. Na pierwszy plan wysuwa się kwestia groteskowo zdeformowanego w oddali od optimum świata (a może deformacji jego postrzegania). Miasto, do którego wróci Helward, będzie zupełnie inne – a przynajmniej zupełnie inaczej będzie on na nie patrzył. Heroldem, a raczej heroldką ostatecznych zmian stanie się pojawiająca się na moment w prologu Elizabeth Khan, kobieta, którą główny bohater spotka w jednej z wiosek, a która okaże się fundamentalnie inna od wszystkich znanych mu tuków.
Wielką zaletą powieści Priesta oprócz niewątpliwej oryginalności koncepcji przesuwanego miasta jest sposób prowadzenia narracji i kreowania postaci Helwarda, wraz z którym poznajemy wyjątkowy świat miasta Ziemi. W miarę czasu, kiedy to gromadzące się praktyczne problemy miasta powodują stopniowy rozpad sztywnych reguł jego funkcjonowania i obnażają pustkę starodawnych zwyczajów, sam Helward przechodzi w pewnym sensie ewolucję odwrotną. Od ciekawości połączonej z wolą dosłownego interpretowania słów przysięgi zmierza do wpadania w utarte koleiny powtarzanych bez pasji obowiązków, utraty zainteresowania obserwowanymi zmianami, a wreszcie zdecydowanego odrzucenia przekonującego wyjaśnienia genezy losów miasta jako odmiennego od na poły legendarnych cechowych opowieści. Wspomniane wyjaśnienie czyni też ostatecznie z „Odwróconego świata” książkę niemal stricte fantastycznonaukową, choć akurat ten jej aspekt nie wydaje się najbardziej udany (nie jest też najbardziej istotny). Nie zmienia to w niczym faktu, że kolejna pozycja „Artefaktów” utrzymuje wysoki poziom serii i budzi podczas lektury intensywne zainteresowanie zagadkami tajemniczego miasta. Od 1974 roku, kiedy „Odwrócony świat” powstał, praktycznie wcale się nie zestarzał – a przecież minęło już tak wiele mil.


Autor: Adam Skalski
Dodano: 2016-01-21 18:09:20
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Shadowmage - 08:33 06-03-2016
Też miałem trochę różnych skojarzeń, chociaż z tekstami od "Odwróconego świata" późniejszymi. A co do zakończenia, to jest urok w tej prostocie, a i takiego obrotu spraw się nie spodziewałem, więc na plus. Chociaż faktycznie bardziej podobało mi się poznawanie tego świata od środka.

kurp - 00:10 06-03-2016
Albo nie pojąłem głębi tego dzieła, albo trochę ono rozczarowujące. Najpierw sądziłem, że to po prostu "Vertical" Kosika poziomo ;) i czytałem z fascynacją, ale finał i rozwiązanie - trochę słabe, nie?

Shadowmage - 06:43 22-01-2016
Dzięki, poprawione. Lepsze jest wrogiem dobrego :)

Janusz S. - 02:02 22-01-2016
"Nieprzerwana podróż przeciąganej po przesuwanej po stopniowo przekładanych torach Ziemi..." Ja też tak pisuję nocami.

Komentuj


Konkurs

Wykraj "Tekst" Glukhovsky'ego


Artykuły

Drugi wywiad z Rafałem Kosikiem


 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e07)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e04)

Recenzje

Tregillis, Ian - "Wyzwolenie"


 Adams, Douglas - "Restauracja na końcu wszechświata. Życie, wszechświat i cała reszta"

 Chima, Cinda Williams - "Zaklinacz ognia"

 Gaiman, Neil - "Księga cmentarna"

 Carroll, Sean - "Nowa perspektywa. Pochodzenie życia, świadomości i Wszechświata"

 Butcher, Jim - "Zdrajca"

 Nagata, Linda - "W stronę mroku"

 Golden, Christie - "Arthas. Przebudzenie króla Lisza"

Fragmenty

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 1 #1

 Bourne, J.L. - "Więcej niż wygnanie"

 Basztowa, Ksenia & Iwanowa, Wikoria - "Ciężko być najmłodszym"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Kisiel, Marta - "Dożywocie"

 Kańtoch, Anna - "Niepełnia"

 Hudner, Kennedy - "Cel uświęca środki"

 Jadowska, Aneta - "Szamańskie tango"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS