NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Gwynne, John - "Zgliszcza"

Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"


 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King,Stephen - "Pan Mercedes" (2019)

 Rogoża, Piotr - "Niszcz, powiedziała"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

 Shannon, Samantha - "Zakon Drzewa Pomarańczy", część 1

 Cervantes, J.C. - "Posłaniec burzy"

 Bardugo, Leigh - "Król z bliznami"

Linki

St. John Mandel, Emily - "Stacja Jedenaście"
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Tytuł oryginału: Station Eleven
Tłumaczenie: Magdalena Lewańczyk
Data wydania: Listopad 2015
ISBN: 978-83-61386-74-2
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 130x197
Liczba stron: 428
Cena: 39,90 zł
Rok wydania oryginału: 2014



St. John Mandel, Emily - "Stacja Jedenaście"

„Stacja Jedenaście” to powieść, którą gatunkowo łatwo można zaliczyć do powieści postapokaliptycznej. Fabuła osadzona jest wszak po apokalipsie. W tej powieści jej czynnikiem sprawczym była gruzińska grypa. Akcja powieści rozgrywa się na dwóch planach czasowych. Główny to życie po apokalipsie, w spustoszonym i w gruncie rzeczy dzikim, bezpańskim świecie (który jednak nie jest aż tak straszny i pozbawiony nadziei, jak może się wydawać), w którym grupa bohaterów próbuje przeżyć zajmując się „dostarczaniem” sztuki innym ludziom, którzy przetrwali. Przeszłość, czyli akcja dziejąca się przed światową epidemią jest jednak w tej powieści nie mniej ważna. Choć oba plany czasowe oddzielają dwie dekady, związek między nimi okazać się może kluczowy dla przetrwania tych, którym przypadło żyć w „nowym” świecie.

Można rzec, że powieść nie oferuje na pierwszy rzut oka niczego nowego. Walka o przetrwanie w postapokaliptycznym świecie to klisza zgrana i zaoferować czytelnikowi coś nowego to wielka sztuka. Krótko pisząc, Emily St. John Mandel nie próbowała niczego na siłę wymyślać. I nie wymyśliła. W ramach powieści postapokaliptycznej umieściła w zasadzie prostą, nieskomplikowaną fabularnie historię. Nie jest to powieść wypełniona akcją – ta toczy się miarowo, ale nie jest najważniejsza. To raczej opowieść nie tylko o próbie przetrwania, ale o samotności, porzuceniu, braku nadziei i poszukiwaniu sensu, miejsca w życiu. Dużo tego, ale autorka pisze o tym tak, że nie miałem wrażenia przeładowania fabuły jakąś kontemplacyjną treścią.

Interesującym zabiegiem było uczynienie bohaterami wędrownych artystów. Nie są to herosi, którzy powoli tracą swoje człowieczeństwo, czy przepoczwarzają się, aby przetrwać w nowym świecie, jak np. bohaterowie serialu „The Walking Dead”. Bohaterowie potrafią sobie jednak radzić z problemami – nie przetrwaliby długo w takim świecie, gdyby żyli tylko swoją sztuką. Podróżują po z góry ustalonej trasie, pokazując swój program tym, którzy przeżyli i próbują znaleźć dla siebie cel. I obserwują jak zmienił się świat. W jednym z miasteczek, do którego już wcześniej przybywali dostrzegają zmianę – pojawienie się niepokojącego proroka i jego wyznawców. To początek ich problemów.

Druga grupa bohaterów, to ludzie, których przed epidemią los połączył ze znanym aktorem, Arthurem Leanderem (część z nich występuje w obydwu planach). W retrospekcjach czytelnik śledził będzie w gruncie rzeczy obyczajową fabułę dotyczącą tych postaci przed epidemią, w jej trakcie i po. Byłem pewien, że autorka zbuduje między tymi planami czasowymi pomost, że jest jakiś związek, połączenie, które ma znaczenie dla aktualnych losów niektórych bohaterów. Ten pomost i klucz do fabuły tkwi w cytacie z serialu „Star Trek: Voyager”, który jest jak życiowe motto grupy wędrownych artystów: „Samo przetrwanie nie wystarcza”.

Niemal wszystkich kluczowych bohaterów łączy to, że starają się zachować pamięć o minionym świecie, pielęgnują ją, poszukują odpowiedzi. Sztuka stanowi dla niektórych sposób przetrwania. Dla innych są to artefakty z przeszłości, których muzealne kolekcjonowanie pozwala także zachować pamięć, zwłaszcza dla nowych pokoleń, które nie pamiętają i nie tęsknią do tego, co było. Jednak autorka nie idealizuje świata, który przeminął. Widać to w retrospekcjach. Dopiero po utracie wszystkiego, czym mogli się cieszyć w „normalnym” świecie, ludzie nauczyli się doceniać to, co utracili. Nie znaczy to, że się zmienili i teraz będą już żyć lepiej. Zło istnieje nadal, a oderwanie od przeszłości może prowadzić i prowadzi do zła. Jednak jest w tym także nadzieja na przyszłość i tej jest więcej. Jest tęsknota i smutek, ale nie ma rozpaczy.

I taka jest właśnie ta powieść. Postapokaliptyczna konwencja to kostium, którego autorka używa, aby opowiedzieć o świecie, który odszedł i o tym, czym ten świat był dla bohaterów, którzy o nim wciąż pamiętają. Bez zbytecznych melodramatów i bez epatowania przemocą czy grozą. „Stacja jedenaście” jest powieścią inteligentną, nawet mądrą. Cieszy mnie, że została doceniona prestiżową Arthur C. Clarke Award. Dobrze byłoby, aby docenili ją również czytelnicy. Ta powieść zdecydowanie na to zasługuje.


Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2016-01-13 06:50:08
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

kurp - 12:06 13-01-2016
Czyżby? Coś niebanalnego w postapo?

Fidel-F2 - 12:20 13-01-2016
Ale pocukrowałeś odrobinę więcej niżby należało, nieprawdaż?

romulus - 13:52 13-01-2016
Nie, nie pocukrowałem. Taki mi się wydaje :) Nie jest to powieść, gdzie w trakcie czytania będziesz przygryzał wargi w napięciu :) To spokojna narracja, w której nawet przemoc wydaje się "przytłumiona" celowo, nie wysuwa się na plan pierwszy - nie wydaje się taka straszna, makabryczna jak rozpryskujące się mózgi zabijanych zombiaków w "The Walking Dead", hordy straszliwych wykolejeńców, którzy bezmyślnie niszczą wszystko i wszystkich. Nawet prorok i jego wyznawcy to ludzie, może pokrzywieni, ale wiarygodnie. Zdecydowanie to nie jest banalna powieść.

Fidel-F2 - 17:35 13-01-2016
Namawiasz ale to wszystko zależy od stylu autora. Może być smacznie może być trudne do zniesienia. Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta było doskonałe.

makabryczna jak rozpryskujące się mózgi zabijanych zombiaków w "The Walking Dead", hordy straszliwych wykolejeńców, którzy bezmyślnie niszczą wszystko i wszystkich.
czysty, nudny plastik

Fidel-F2 - 19:23 13-01-2016
Drążę bo jakiś czas temu czytałem recenzje tej pozycji gdzie podsumowanie wygląda tak:

To typowo amerykański produkt, napisany według zasad szkoły dla pisarzy aspirujących do napisania bestsellera, tak żeby czytelnik czytając książkę za bardzo się nie zmęczył, żeby poczuł coś w swoim skołatanym serduszku, poczuł wartości, które ma poczuć. Jednak to wszystko jest sztuczne, plastikowe, pisane pod publiczkę.

Niestety, nie jest to dobra pozycja.


Spriggana - 20:40 13-01-2016
Ja planuję przeczytać od jakiegoś czasu po lekturze tej recenzji. Przez chwilę rozważałam nawet zaryzykowanie z przekładem, ale niestety, akurat Papierowy Księżyc ignoruje istnienie ebooków, więc na mnie nie zarobi…

romulus - 10:47 15-01-2016
Na blogu "Miasto Książek" też była pozytywna recenzja :) Oczywiście, rzecz nie w tym, aby się recenzjami przerzucać. Jestem pewien, że znajdzie się wielu tych, których ta powieść po prostu znudzi.

Fidel-F2 - 11:03 15-01-2016
Romciu, ale ten mój cytat to od faceta który najbardziej ceni nudne książki. :D

Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść o Spider-Manie


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS