NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kloos, Marko - "Punkt uderzenia"

Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

Ukazały się

Pindel, Tomasz - "Historie fandomowe"


 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana" (2019)

 Clare, Cassandra - "Królowa Mroku i Powietrza"

 Briggs, Patricia - "Dotyk ognia"

 Harkness, Deborah - "Księga czarownic" (wyd. 3)

 Grubb, Jeff - "Ostatni strażnik" (Blizzard Legends)

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Oramus, Marek - "Wszechświat jako nadmiar"

Linki

King, Stephen - "Cztery po północy"
Wydawnictwo: Albatros
Tytuł oryginału: Four Past Midnight
Tłumaczenie: Rafał Lisowski
Data wydania: Październik 2015
ISBN: 978-83-7985-665-7
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 140×205mm
Liczba stron: 832
Cena: 45,90 zł
Rok wydania oryginału: 1990



King, Stephen - "Cztery po północy"

Świnki morskie


Fenomen świnek morskich polega na tym, że w rzeczywistości nie są ani świnkami, ani zwierzętami morskimi (ostatnio przemianowano je na kawie domowe – przyp. red.). „Cztery po północy” Stephena Kinga dzielą ze świnkami morskimi tę nie-właściwość: to zbiór minipowieści, czyli utworów wcale nie takich krótkich, które nie są wszak powieściami.

W „Cztery po północy” (we wcześniejszych przekładach jako „4 po północy” i trochę bez sensu: „Czwarta po północy”) zawarte są cztery niepowiązane ze sobą utwory: „Langoliery”, „Tajemnicze okno, tajemniczy ogród”, „Policjant biblioteczny” oraz „Polaroidowy pies”. W oryginale ukazały się w 1990 roku i były drugą (po „Czterech porach roku”) realizacją tego typu w dorobku pisarza. Dwie z zawartych tu minipowieści zostały zekranizowane: Langoliery w Polsce znane są jako „Pożeracze czasu”, a „Tajemnicze okno, tajemniczy ogród” w kinowej wersji otrzymało tytuł „Sekretne okno” – w rolę głównego bohatera wcielił się w nim Johnny Depp.

Sam zbiór nie cieszy się przesadnym uznaniem wśród czytelników i chyba rzeczywiście nie jest to najlepszy wybór na początek czytelniczej przygody z Kingiem. Choć zaraz po opublikowaniu „Cztery po północy” zdobyło nagrodę Brama Stokera w kategorii najlepszego zbioru, to łatwo wskazać bardziej twórcze, oryginalne, zaskakujące czy klimatyczne tytuły w pokaźnym dorobku tego pisarza.

Nie znaczy to, że historie, jakie się tu znalazły, są złe. Zwłaszcza otwierające książkę „Langolier” sprawiają pozytywne wrażenie. To historia o grupie pasażerów samolotu, którzy w trakcie lotu ucięli sobie drzemkę i w ten sposób przeskoczyli nieco w czasie. King rozwija tu ciekawą wizję czasu jako takiego, tego, co dzieje się z minioną chwilą, kiedy zostaje w tyle za teraźniejszością. Oczywiście dla ocalałych bohaterów będzie to okazja rozliczenia się z własną – nie raz dużo bardziej odległą – przeszłością.

„Tajemnicze okno, tajemniczy ogród” jest historią pisarza, którego pewnego dnia nieznany mężczyzna oskarża o plagiat. I w zasadzie całe to opowiadanie jest grą z plagiatem, bo z jednej strony mamy tu powtarzanie motywów z własnej twórczości: cierpiącego na niemoc twórczą pisarza, powolne popadanie w obłęd itd., z drugiej strony czerpanie z tradycji ciągnącej się gdzieś od „Williama Willsona” Edgara Allana Poego.

„Policjant biblioteczny” przestrzega nas przed przetrzymywaniem książek z miejskiej biblioteki. I choć ten pomysł wydaje się wciągający, to cała jego realizacja już taka nie jest. Podobnie jak „Polaroidowy pies”, opowiadający o aparacie fotograficznym, dającym wciąż zdjęcie groźnego psa, nieznacznie zbliżającego się do fotografa. Choć zamykający książkę utwór realizuje konwencje typowego horroru, to wydaje się, że pierwiastek komiczny jest tu zbyt silny, co nie sprawdza się zwłaszcza przy takiej rozpiętości.

Średniej długości proza jest jak średniej długości spódnica. Nie ma w sobie ani powabu mini, ani gracji maksi, zostaje pozbawione wyrazu midi. I tak jest w „Cztery po północy”: nie mamy tu siły przekazu, jaką niosą ze sobą opowiadania przeznaczone do całościowej lektury – krótkie, intensywne, mocne. Z drugiej strony nie ma też konsekwentnie budowanego napięcia, typowego dla powieści Kinga. Nie ma tak dobrze rozwiniętych i ciekawych postaci, z jakimi spotykamy się w jego pełnowymiarowych utworach. Jeśli jesteście wielkimi fanami Kinga, sięgnijcie – choćby po to, by przekonać się, jak różni się zakończenie „Tajemniczego okna, tajemniczego ogrodu” od „Sekretnego okna” – jednak jeśli nie czytaliście powieści lub zbiorów opowiadań tego autora, znajdziecie dla siebie lepsze tytuły.


Autor: Aleksander Krukowski
Dodano: 2015-12-05 11:28:14
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Nawiedzenia"


Wygraj "Ostatniego strażnika"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS