NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

Simmons, Dan - "Zimowe nawiedzenie"

Ukazały się

Szmidt, Robert J. - "Ostatnia misja Asgarda"


 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!" (Kolekcja Wehikuł czasu)

 Jordan, Robert - "Wielkie polowanie" (2019)

 Porter, Max - "Lanny"

 Komuda, Jacek - "Wilcze gniazdo" (wyd. 4)

 Piekara, Jacek - "Mój przyjaciel Kaligula" (2019)

 Ziemiański, Andrzej - "Pułapka Tesli" (wyd. 2)

 Manguel, Alberto; Guadalupi, Gianni - "Słownik miejsc wyobrażonych"

Linki

Graedon, Alena - "Giełda słów"
Wydawnictwo: Albatros
Tytuł oryginału: The Word Exchange
Tłumaczenie: Izabela Matuszewska
Data wydania: Październik 2015
ISBN: 978-83-7885-392-3
Oprawa: miękka
Liczba stron: 544
Cena: 36,50 zł
Rok wydania oryginału: 2014



Graedon, Alena - "Giełda słów"

Można pomyśleć, że wirus „słowny” jako motyw przewodni fabuły tego thrillera to nieco zbyt egzotyczne wyzwanie dla masowego odbiorcy, szczególnie w kraju, gdzie słowo pisane ma się ponoć coraz gorzej, bo czytelnictwo maleje. A także zbyt egzotyczne wyzwanie w ogóle w dobie mediów społecznościowych zawłaszczających aktywność użytkowników Internetu, zmieniających ją w sposób chyba nieodwracalny. Choćby przez niechęć do czytania zbyt długich tekstów. Coraz krótsze komunikaty na różnych Snapchatach czy Twitterach i takież refleksje, coraz płytsze i krótsze. Jeśli się nad tym głębiej zastanowić, to zastraszające jest to, jak media społecznościowe robią z nas coraz większych prymitywów. Aż zamienimy się w trogli z opowiadania Paolo Bacigalupiego „Pompa numer 6”.

Nie wiem zatem, czy w takiej rzeczywistości może być popularna powieść, nawet jeśli to thriller (trochę naciągany), nie dotyczący Wielkiego Przerażającego Spisku ani Religijnego Pseudoobjawienia. Na dodatek powieść ta nie posiada pędzącej akcji, nie wciska w fotel, nie sprawia, że kartki powieści przewracają się same. Fabuła rozpoczyna się, kiedy w tajemniczych okolicznościach znika leksykograf, autor największego słownika języka angielskiego. I to być może jego ostatniej edycji, bo w dobie mediów elektronicznych kto jeszcze używa papierowego słownika? Jego zaniepokojona córka rusza na poszukiwania, odkrywając – jak to bywa w takich powieściach – spisek. Wszystko splata się z wybuchem epidemii nietypowego wirusa. Wywołuje on u ludzi efekt, który może prowadzić do afazji – problemów związanych z funkcjami językowymi. Czy jest to porywające? Na pewno nie tak, jak kwestia tego, czy na naszej planecie żyją potomkowie Jezusa i Marii Magdaleny. Wydaje mi się, że już z tego powodu, powieść ta posiadać będzie zawężone grono odbiorców.

Fabuła, jak zaznaczono, nie porywa swoją prędkością. Ale nie jest to kwestią nieporadności autorki, tylko – jak mi się wydaje – zamierzonym efektem. Głównym bohaterem powieści nie jest córka zaginionego leksykografa ani podkochujący się w niej asystent leksykografa. Bohaterem tym jest słowo, czy, jak obiecuje wydawca, potęga słowa. Tylko że to potęga iluzoryczna, bo istniejąca tylko w powieści. Ginąca, kiedy czytelnik przewróci ostatnią stronę. I zrobi kolejny update na Facebooku, Twitterze lub Snapchacie. Bo to jest prawdziwa potęga. W powieści również, tylko tam może ona zostać „ukarana”, można pokazać jej miejsce, przywrócić naturalny(?) porządek rzeczy. W realu wystarczy poczytać serwisy poświęcone nowym technologiom, aby stwierdzić, że skazani jesteśmy na taką rzeczywistość, jaką kreuje autorka powieści: na strumienie danych przyswajane prosto do mózgu, a nie „nabywane” drogą żmudnego czytania, czy uczenia się. Niedługo nauka pisania stanie się zbyteczna. W Finlandii w roku szkolnym 2016/2017 ma już jej nie być, zastąpi ją umiejętność „wstukiwania”. A to przecież kraj postępowy, z najlepszym systemem edukacyjnym w Europie, jeśli nie na świecie. Dorzućmy do tego korporacje, które oferują coraz bardziej „nowoczesne” produkty elektroniczne, których celem jest wyręczanie ludzi. Dlaczego nie wyręczyć od myślenia i nie „zautomatyzować” pozyskiwania danych, do poziomu wręcz bezwiednego? Zapewne niedługo powstanie takie urządzenie jak powieściowe „meme”. Korporacyjny monopol też w zasadzie dziś jest codziennością. Zatem powieściowa przyszłość nie jest tak bardzo odległa. Ani nie jest nierzeczywista. Stąd i określanie „Giełdy Słów” mianem dystopii nie jest zbyt trafne.

Największą zaletą tej powieści jest to, że mimo schematu spiskowego, oferuje ona w gruncie rzeczy spokojną fabułę. Bez efektownych zwrotów akcji, ale i bez dydaktyki. Narracja prowadzona jest przez dwójkę bohaterów, co pozwala na szersze spojrzenie na całą historię. Niemniej jednak, nie oczekujcie od tej powieści ostrości przekazu. Ten brak nie jest wadą, bo taka „ostrość” zawsze niemal wiąże się z jakimś manifestem światopoglądowym. Najniżej podpisany czytał niedawno „Krąg” Dave'a Eggersa, w którym autor podszedł do kwestii tego, co z naszym życiem zrobić mogą, lub już robią, nowe technologie, bez takiego dystansu i pewnego chłodu, z jakim uczyniła to Alena Graedon. Choć i jedna i druga powieść pozbawione są dydaktyzmu i nieskutecznych manifestów ideologicznych, to „Krąg” wydał mi się bardziej przerażającym przewidywaniem niedalekiej już przyszłości. Mimo to „Giełda Słów” nie przynosi rozczarowania. Ale okładkowe słowa: „thriller” i „dystopia” obiecują czytelnikom, których pociągają takie gatunki, coś innego niż powieść ma do zaoferowania. Co wcale nie znaczy, że jest to coś gorszego.


Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2015-12-04 10:00:48
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść o Spider-Manie


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana"

Fragmenty

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS