NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Wolfe, Gene - "Cień i Pazur"

Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

Ukazały się

Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"


 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

 Kuang, Rebecca F. - "Wojna makowa" (zintegrowana)

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

Linki

Nogal, Daniel - "Malajski Excalibur"
Wydawnictwo: Genius Creations
Data wydania: Luty 2015
ISBN: 978-83-7995-019-5
Oprawa: miękka
Format: 12.5x19.5 cm
Liczba stron: 256
Cena: 34,99 zł



Nogal, Daniel - "Malajski Excalibur"

Turystyczny technothriller


Od odnalezienia starożytnego artefaktu zależy przyszłość gospodarcza i polityczna Malezji: wydaje się to dość nieprawdopodobne, ale w „Malajskim Excaliburze” działa to nie gorzej, niż znacznie bardziej wydumane pomysły w popularnych technothrillerach.

Wydawnictwo Genius Creations nieśmiało, ale konsekwentnie wkracza na rynek polskiej fantastyki. Jedną z tegorocznych premier tej oficyny jest „Malajski Excalibur” Daniela Nogala: powieść łącząca w sobie kilka różnych pomysłów i konwencji. Nie jest pozbawiona wad, ale stanowi propozycję odbiegającą od większości prozy proponowanej przez rodzimych pisarzy fantastyki.
Mariaż fantastyki z kryminałem cieszy się popularnością, chociaż najczęściej pojawia się w konwencji urban fantasy, obowiązkowo w klimatach noir (są oczywiście wyjątki ginące w tłumie). Rzadziej twórcy, szczególnie w naszym kraju, sięgają po połączenie SF i wątków detektywistycznych. „Malajski Excalibur” prezentuje inne podejście, przenosząc fabułę w nieodległą przyszłość i nadając jej orientalny charakter.
Wbrew temu co sugeruje tytuł, mit arturiański ma w tej powieści marginalne znaczenie: kluczowe dla akcji powieści są poszukiwania mitycznego ostrza z malajskich legend, a nawiązania do Excalibura pojawiają się za sprawą biografii głównego bohatera, walijskiego trackera zajmującego się odnajdywaniem osób, rzeczy i informacji. Za jego sprawą łączone są elementy legend z odległych krańców świata – trochę pretekstowo, ale wspólny mianownik daje się znaleźć.
W kreacji głównego bohatera zastosowano połączenie umiejętności detektywa i hackera. Wyposażony w taki zestaw Owain Llewelyn zagłębia się w poszukiwania artefaktu, co owocuje serią niebezpiecznych przygód. Narracja jest prowadzona w umiarkowanie dynamicznym tempie, ale jest to rekompensowane powolnym odkrywaniem kolejnych warstw fabularnych. Znajdzie się moment na sceny mrożące krew w żyłach, jak i znacznie spokojniejsze fragmenty.
Daniel Nogal jest przedstawiany w notce biograficznej jako miłośnik Azji. Nie dziwi więc, że osadził akcję debiutanckiej powieści w Kuala Lumpur. Orientalny klimat jest wyczuwalny i podkreślany szczegółami, a stolica Malezji została przedstawiona z licznymi detalami. Z drugiej strony jednak większość wydarzeń dzieje się w miejscach, które znane są dowolnego folderu turystycznego; mało jest „prawdziwego” miasta. Sam spędziłem w Kuala Lumpur niecałe trzy doby, a byłem w większości miejsc opisywanych w powieści. Niemniej taki dobór lokacji jest prawdopodobnie usprawiedliwiony próbą przekazania specyfiki miejsca i chęcią odwołania się do najbardziej rozpoznawalnych lokacji: wszak np. w wielkobudżetowych produkcjach filmowych bohaterowie też działają w centrum, a nie na peryferiach wielkich miast.
Element fantastyczny ogranicza się do wizji świata z nieodległej przyszłości, w którym dominacja światowa przesunęła się z Zachodu do Azji, a o wpływy rywalizują Arabowie i Chińczycy. Powieść w dość ograniczony sposób przedstawia historię tych zmian i obecną sytuację na świecie – autor zdradza tyle, ile jest konieczne na potrzeby fabuły. Trochę szkoda, bo przedstawienie szerszego tła sprawiłoby, że całość stałaby się bardziej wyrazista. Obrazu dopełnia kilka gadżetów i rozwiązań technologicznych, które podkreślają czas akcji: niedaleką, ale łatwą do wyekstrapolowania przyszłość.
„Malajskiemu Excaliburowi” bliżej więc jest do kryminalnego technothrillera niż pełnokrwistej powieści science fiction. Więcej tu przetworzonej na potrzeby fabuły teraźniejszości niż futurologii czy spekulacji. W swym debiucie Nogal zdecydował się na dość bezpieczne rozwiązania formalne i fabularne: stawia na poprawność. Szkoda, bo odrobina ryzyka nadałaby powieści charakteru, którego mimo wszystko zabrakło.


Autor: Tymoteusz Wronka


Dodano: 2015-11-19 00:56:35
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS