NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Zamiatin, Jewgienij - "My"

Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

antologia - "Kryształowe smoki 2019"


 Nieściur, Sławomir - "Blokada"

 antologia - "Opowieści niesamowite z języka angielskiego"

 Chokshi, Roshani - "Srebrzyste węże"

 Kamiński, Tomasz - "Polowanie"

 Komuda, Jacek - "Wizna"

 antologia - "Tarnowskie Góry Fantastycznie 2"

 Hill, Joe - "Gaz do dechy"

Linki

Nogal, Daniel - "Malajski Excalibur"
Wydawnictwo: Genius Creations
Data wydania: Luty 2015
ISBN: 978-83-7995-019-5
Oprawa: miękka
Format: 12.5x19.5 cm
Liczba stron: 256
Cena: 34,99 zł



Nogal, Daniel - "Malajski Excalibur"

Turystyczny technothriller


Od odnalezienia starożytnego artefaktu zależy przyszłość gospodarcza i polityczna Malezji: wydaje się to dość nieprawdopodobne, ale w „Malajskim Excaliburze” działa to nie gorzej, niż znacznie bardziej wydumane pomysły w popularnych technothrillerach.

Wydawnictwo Genius Creations nieśmiało, ale konsekwentnie wkracza na rynek polskiej fantastyki. Jedną z tegorocznych premier tej oficyny jest „Malajski Excalibur” Daniela Nogala: powieść łącząca w sobie kilka różnych pomysłów i konwencji. Nie jest pozbawiona wad, ale stanowi propozycję odbiegającą od większości prozy proponowanej przez rodzimych pisarzy fantastyki.
Mariaż fantastyki z kryminałem cieszy się popularnością, chociaż najczęściej pojawia się w konwencji urban fantasy, obowiązkowo w klimatach noir (są oczywiście wyjątki ginące w tłumie). Rzadziej twórcy, szczególnie w naszym kraju, sięgają po połączenie SF i wątków detektywistycznych. „Malajski Excalibur” prezentuje inne podejście, przenosząc fabułę w nieodległą przyszłość i nadając jej orientalny charakter.
Wbrew temu co sugeruje tytuł, mit arturiański ma w tej powieści marginalne znaczenie: kluczowe dla akcji powieści są poszukiwania mitycznego ostrza z malajskich legend, a nawiązania do Excalibura pojawiają się za sprawą biografii głównego bohatera, walijskiego trackera zajmującego się odnajdywaniem osób, rzeczy i informacji. Za jego sprawą łączone są elementy legend z odległych krańców świata – trochę pretekstowo, ale wspólny mianownik daje się znaleźć.
W kreacji głównego bohatera zastosowano połączenie umiejętności detektywa i hackera. Wyposażony w taki zestaw Owain Llewelyn zagłębia się w poszukiwania artefaktu, co owocuje serią niebezpiecznych przygód. Narracja jest prowadzona w umiarkowanie dynamicznym tempie, ale jest to rekompensowane powolnym odkrywaniem kolejnych warstw fabularnych. Znajdzie się moment na sceny mrożące krew w żyłach, jak i znacznie spokojniejsze fragmenty.
Daniel Nogal jest przedstawiany w notce biograficznej jako miłośnik Azji. Nie dziwi więc, że osadził akcję debiutanckiej powieści w Kuala Lumpur. Orientalny klimat jest wyczuwalny i podkreślany szczegółami, a stolica Malezji została przedstawiona z licznymi detalami. Z drugiej strony jednak większość wydarzeń dzieje się w miejscach, które znane są dowolnego folderu turystycznego; mało jest „prawdziwego” miasta. Sam spędziłem w Kuala Lumpur niecałe trzy doby, a byłem w większości miejsc opisywanych w powieści. Niemniej taki dobór lokacji jest prawdopodobnie usprawiedliwiony próbą przekazania specyfiki miejsca i chęcią odwołania się do najbardziej rozpoznawalnych lokacji: wszak np. w wielkobudżetowych produkcjach filmowych bohaterowie też działają w centrum, a nie na peryferiach wielkich miast.
Element fantastyczny ogranicza się do wizji świata z nieodległej przyszłości, w którym dominacja światowa przesunęła się z Zachodu do Azji, a o wpływy rywalizują Arabowie i Chińczycy. Powieść w dość ograniczony sposób przedstawia historię tych zmian i obecną sytuację na świecie – autor zdradza tyle, ile jest konieczne na potrzeby fabuły. Trochę szkoda, bo przedstawienie szerszego tła sprawiłoby, że całość stałaby się bardziej wyrazista. Obrazu dopełnia kilka gadżetów i rozwiązań technologicznych, które podkreślają czas akcji: niedaleką, ale łatwą do wyekstrapolowania przyszłość.
„Malajskiemu Excaliburowi” bliżej więc jest do kryminalnego technothrillera niż pełnokrwistej powieści science fiction. Więcej tu przetworzonej na potrzeby fabuły teraźniejszości niż futurologii czy spekulacji. W swym debiucie Nogal zdecydował się na dość bezpieczne rozwiązania formalne i fabularne: stawia na poprawność. Szkoda, bo odrobina ryzyka nadałaby powieści charakteru, którego mimo wszystko zabrakło.


Autor: Tymoteusz Wronka


Dodano: 2015-11-19 00:56:35
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"


 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

Recenzje

Vonnegut, Kurt - "Galapagos"


 Adeyemi, Tomi - "Dzieci krwi i kości" i "Dzieci prawdy i zemsty"

 Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak"

 Collins, Suzanne - "Ballada ptaków i węży"

 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

 Butcher, Jim - "Opowieść o duchach"

 Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"

Fragmenty

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS