NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kańtoch, Anna - "Zabawki diabła" (Powergraph)

Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

Ukazały się

Weinbaum, Stanley G. - "Drapieżna planeta"


 antologia - "Drugie lądowanie. Antologia króciaków"

 Szacha, Georgij - "Nie było smutniejszej historii"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Harkness, Deborah - "Cienie Nocy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Karpie Bijem"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Abbott, Tony - "Klątwa węża"

Linki

del Toro, Guillermo & Kraus, Daniel - "Łowcy trolli"
Wydawnictwo: Galeria Książki
Tytuł oryginału: Trollhunters
Data wydania: Wrzesień 2015
ISBN: 978-83-64297-55-7
Oprawa: miękka
Liczba stron: 320
Cena: 34,90 zł
Rok wydania oryginału: 2015
Tom cyklu: 1



del Toro, Guillermo & Kraus, Daniel - "Łowcy trolli"

O ile osoba Daniela Krausa jest w naszym kraju anonimowa, to Guillermo del Toro zdążył już zdobyć w Polsce rzesze fanów. W końcu wyreżyserowanie drugiej części „Blade’a”, „Hellboya”, a nade wszystko „Labiryntu fauna” coś znaczy. Do tego „Pacfic Rim”, współpraca przy książce i filmie „Wirus” oraz scenariusz do trylogii o przygodach pewnego hobbita. Co łączy wszystkie te pozycje? Szeroko pojęta fantastyka, niczym nieograniczona wyobraźnia, a nade wszystko umiejętność łączenia świata magii i tego naszego, otaczającego. Podobnie ma się rzecz z książką k, gdzie obie rzeczywistości koegzystują tuż obok siebie, a przejściami między nimi są najzwyklejsze mosty.
Czytelnicy, którzy mają już za sobą przygody Percy Jacksona i jemu podobnych herosów fabuła powieści del Toro i Krausa może wydawać się bliźniaczo podobna. Punkt wyjściowy jest typowy, wręcz standardowy – szkolny outsider Jim Sturges nagle otrzymuje szansę zostania paladynem, który ocali świat. Niby klasycznie, ale del Toro nie byłby sobą, gdyby nie wprowadził kilku niespodzianek. Nie chce tu zdradzać szczegółów fabuły, pozostawiam to czytelnikom, dodam tylko, że jest zaskakująco, zabawnie, ale i strasznie.
Jak już wspomniałem, „Trollhunters. Łowcami trolli” nie mają zbyt oryginalnej fabuły, ale bronią się za to kreacją świata. Autorzy chętnie wykorzystują legendy i podania o trollach (motyw mostów), wzbogacając je o własne pomysły. Przykładowo, Jim Sturges w swoich wędrówkach zwiedza świat trolli – olbrzymie miasto zamieszkane przez setki potworów. Jeśli jednak ktoś by się spodziewał wizji rodem z średniowiecza, to będzie zaskoczony. Dostajemy połączenie faweli, śmietnika i miejsca wiecznego karnawału, gdzie niepoślednią rolę odgrywają telewizory. Czytelnik pamiętający już wcześniej wspomnianą scenę z bazaru z drugiej części „Hellboya” będzie mógł sobie zwizualizować namiastkę książkowej sceny.
Oczywiście, sama wizja to nie wszystko. Autorzy zwycięsko wychodzą z kreacji bohaterów, może poza samym Jimem, który stanowi stereotypowy przykład mitu „od zera do bohatera”. Na szczęście mamy w odwodzie kilka przesympatycznych trolli i klasycznego sidekicka w postaci nieskutecznie walczącego z nadwagą Tubby’ego. Szkoda tylko, że na tle pozytywnych postaci zło jest mało wyraziste. Dużo większy strach od sprawcy całego zła, Gunmara Czarnego, budzi szkolny prześladowca Jima – Steve Jorgenssen-Warner. Z kolei pomniejsi wrogowie, chociaż obdarzeni ciekawymi zdolnościami (wypluwanie własnych wnętrzności w celu zwiększenia zręczności), stanowią typowe mięso armatnie.
Na duży plus należy natomiast zapisać humor, polegający głównie na konfrontacji trolli z naszym światem (kwestia jedzenia, telewizja) oraz szybkie tempo akcji. Fabuła jest wartka, czytelnik nie ma czasu się nudzić, a na końcu czeka na wszystkich finałowe starcie przez duże S.
Spore wrażenie robią także zamieszczone w książce ilustracje Seana Murraya. Starannie wydrukowane na kredowym papierze cieszą oczy, a równocześnie pozwalają skonfrontować własne wyobrażenie trollowego świata z wizją artysty. Jeśli ilustrować książki, to właśnie tak.
„Trollhunters. Łowcami trolli” jest przesympatyczną lekturą dla nieco starszych dzieci – kilka scen przypomina te rodem z horroru gore, a i ilustracje mogą przestraszyć co wrażliwszych czytelników. Poziom makabry oceniam na poziomie trzeciego-czwartego tomu przygód Harry’ego Pottera i „Olimpijskich Herosów” Ricka Riordana. Decyzje o zakupie pozostawiam zatem rodzicom.
Jeśli jednak jesteś już pełnoletni, lubisz się ciut bać, a na dodatek twórczość del Toro nie jest ci obojętna, to znalazłeś coś w sam raz na jesienny wieczór.


Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2015-11-05 17:13:32
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Nawiedzenia"


Wygraj "Ostatniego strażnika"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS