NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

Sanderson, Brandon - "Droga królów" (twarda okładka)

Ukazały się

Butcher, Jim - "Zimne dni"


 Larson, B.V. - "Świat stali"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" (wydanie papierowe)

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Sanderson, Brandon - "Słowa światłości" (twarda okładka)

 Knaak, Richard A. - "Malfurion" (Blizzard Legends)

 Atwood, Margaret - "Testamenty"

Linki

Gibson, William - "Trylogia Ciągu"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Trylogia Ciągu
Kolekcja: Artefakty
Tytuł oryginału: Neuromancer, Count Zero, Mona Lisa Overdrive
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Data wydania: Kwiecień 2015
ISBN: 978-83-7480-540-7
Oprawa: twarda
Format: 135x215
Liczba stron: 784
Cena: 59,00 zł
Rok wydania oryginału: 1984, 1986, 1988



Gibson, William - "Trylogia Ciągu"

W drugim tomie serii Artefakty wydawnictwo MAG uraczyło nas reedycją całej „Trylogii Ciągu” napisanej przez Williama Gibsona. Sytuacja ta wymaga kilku wyjaśnień. W skład zbiorczego wydania wchodzą „Neuromancer”, „Graf Zero” oraz „Mona Liza Turbo”, jednak współczesny czytelnik może być nieco zwiedziony terminem "trylogia". Ciąg powstał w latach 80., kiedy rynek wydawniczy wyglądał trochę inaczej, a i pisarze bywali porządnymi ludźmi znacznie częściej. Dlatego „Trylogia Ciągu” nie jest jedną wlekącą się niepotrzebnie przez ponad 800 stron historią, którą niegdyś wydawano w trzech osobnych książkach, by więcej zarobić na czytelnikach. Nie. „Neuromancer”, „Graf Zero” i „Mona Liza Turbo” to w zasadzie trzy odrębne powieści, które śmiało można czytać osobno. To, że stanowią trylogię, bierze się z zakotwiczenia we wspólnym świecie przedstawionym oraz pewnej powtarzalności niektórych elementów i postaci (zwłaszcza w obrębie „Mona Lizy Turbo”, która rzeczywiście spaja dwa poprzednie tomy, lecz nadal może funkcjonować samodzielnie).

Z tego powodu zgłębianie zawiłości fabularnych nie ma tu większego sensu. Historie te opisuje się czasem jako neo-noir i jako takie czarne kryminały w upgreade'owanej wersji rzeczywiście funkcjonują. A to jakieś włamanie, a to kogoś porywają, ciągle jest niebezpiecznie, czasem ciężko powiedzieć, kto po czyjej jest stronie. Kobiety są przeważnie fatalne a mężczyźni piją (w wersji neo- częściej ćpają). Fabuła rozkręca się zwykle powoli, rozprężając na kilka wątków, które ostatecznie dynamicznie się zbiegają, dając piękny finał.

Świat, w którym wszystko to się rozgrywa, to stosunkowo niedaleka przyszłość (która w latach 80. musiała jednak wydawać się poważnie odleglejsza) zdominowana przez technologię. Ludzie funkcjonują na dwóch płaszczyznach: realnej codzienności i wirtualnej cyberprzestrzeni (zwanej w powieści matrycą). Ich relacje brutalizują się, związki międzyludzkie słabną - to taka teraźniejszość doprowadzona do konsekwencji, tyle że spisana jeszcze na maszynie do pisania. W zasadzie znamy wszystkie te elementy z całego szeregu filmów i książek: cyberimplanty, hackerzy, umysły podłączane do sieci, realne uśmiercanie osób przez cyberprzestrzeń, sztuczna inteligencja, bunt maszyn... No tak, nic w tym nowego, ale! znamy to tak dobrze właśnie dlatego, że większość tych rzeczy wprowadził Gibson w swoim „Neuromancerze”. I to właśnie dlatego pierwsza część trylogii, literacko wcale nie najlepsza, przyniosła mu największy rozgłos.

Spajającym całość, lecz jednocześnie stosunkowo słabym elementem trylogii jest jej język. Gibson z upodobaniem wprowadza neologizmy (tworzone według pewnego stałego wzorca), które unowocześniają - bądź udziwniają - opisywany przez niego świat. Problemem „Neuromancera”, który sprawia, że jest on faktycznie powieścią nieco słabszą od „Graf Zero” i „Mona Liza Turbo”, jest pozostawianie czytelnika z tymi neologizmami. W otwierającej trylogię powieści pojawiają się pojęcia, których nie znamy, i nie poznajemy - bo autor nie wprowadza nas we wszystkie tajniki opisywanego świata. Dopiero dwa późniejsze tomy nadrabiają zaległości, zwiększając przez to czytelność tak własną, jak i swojego poprzednika. Poza tym autor tworzy język, który ma dobrze komponować się z rzeczywistością „Ciągu”. Czy mu się to udaje - to kwestia dyskusyjna, na pewno jednak język taki traci na transparentności i utrudnia odbiór. Tylko od subiektywnej oceny czytelnika zależy, jak taki zabieg zostanie odebrany.

„Trylogia Ciągu” to klasyka założycielska cyberpunka i ważny element literatury fantastycznej. Jego obecność w serii Artefaktów jest jak najbardziej zasadna.


Autor: Aleksander Krukowski
Dodano: 2015-11-04 09:05:36
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Fidel-F2 - 09:55 04-11-2015
To nie zabieg. To nieudolność.

nosiwoda - 13:29 04-11-2015
Przepraszam, ale "w zasadzie trzy odrębne powieści, które śmiało można czytać osobno" to właśnie jest definicja trylogii. Definicji trylogii NIE odpowiada powieść w trzech tomach (dlatego Władca Pierścieni NIE jest trylogią). A Ciąg jest.

Komentuj


Konkurs

Wygraj nowości wydawnictwa Initium


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Maszczyszyn, Jan - "Necrolotum"


 Bardugo, Leigh - "Król z bliznami"

 Chiang, Ted - "Wydech"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

Fragmenty

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

 Schwartz, Richard - "Władca marionetek"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS