NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Cameron, Miles - "Straszny smok"

Kosik, Rafał - "Różaniec"

Ukazały się

Meyer, Marissa - "Cinder"


 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 1

 Bardugo, Leigh - "Język cierni"

 Orbitowski, Łukasz - "Exodus"

 Kossakowska, Maja Lidia - "Zakon Krańca Świata", tom 2 (wyd.3)

 King, Stephen & Chizmar, Richard - "Pudełko z guzikami Gwendy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Norweski dziennik 3: Północne wiatry" (twarda)

 Duncan, Alexandra - "Głęboka próżnia"

Linki



Simmons, Dan - "Hyperion" (Artefakty)
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Cykl hyperioński
Kolekcja: Artefakty
Tytuł oryginału: Hyperion
Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Data wydania: Wrzesień 2015
ISBN: 978-83-7480-557-5
Oprawa: twarda
Format: 135 x 202 mm
Liczba stron: 624
Cena: 49,00 zł
Rok wydania oryginału: 1989
Tom cyklu: 1



Simmons, Dan - "Hyperion"

Imponujący prolog


Pierwsze zstąpienie „Hyperiona” (w 1994 roku) na polski rynek przegapiłem. Podobnie i drugie (w 2007 roku). Później wielokrotnie słyszałem od znajomych o powieści Dana Simmonsa, a raczej całym cyklu; stanowił on punkt odniesienia podczas przeróżnych rozmów o fantastyce, wymieniano go jako jedną z ważniejszych czytanych w życiu serii, często słyszałem też przekomarzanie się dotyczące podobno nie do końca udanego przekładu. Bardzo starałem się unikać wysłuchiwania w takich dyskusjach konkretów, licząc na to, że wcześniej czy później pojawi się okazja do tego, żeby „Hyperiona” po prostu przeczytać. Dzięki Magowym Artefaktom i wydaniu powieści Simmonsa w nowym tłumaczeniu Wojciecha Szypuły nadeszła ona bardzo naturalnie. Poprzeczka oczekiwań wisiała rzecz jasna wysoko.
Jesteśmy w odległej przyszłości. Konsul Hegemonii otrzymuje od Meiny Gladstone, przewodniczącej Senatu, wezwanie na Hyperiona, odległą planetę, która wkrótce ma się stać centrum wydarzeń mogących zmienić los całego świata. Grobowce Czasu, legendarna siedziba tajemniczego bóstwa śmierci, Dzierzby, otoczona polami antyentropijnymi, mają ulec otwarciu. Ku planecie zbliża się nie skrywająca wrogich zamiarów flotylla Wygnańców. Kościół Dzierzby, mający świątynie we wszystkich zakątkach kosmosu, wybrał siedmioro pielgrzymów, aby udali się na pokładzie Yggdrasill, kosmicznego statku templariuszy ku Hyperionowi, by odkryć tajemnicę Grobowców. Wśród tej siódemki znajduje się Konsul, ale też, jak informuje go Gladstone, niezidentyfikowany szpieg Wygnańców…
Podróż do Grobowców, początkowo przez przestrzeń kosmiczną, a potem przez opustoszałe terytoria Hyperiona, stwarza siódemce bohaterów możliwość opowiedzenia pozostałym swojej historii, w każdym przypadku ściśle wiążącej się z przeszłością planety, a najczęściej też ze złowrogą postacią Dzierzby. Słyszymy Kapłana, Żołnierza, Poetę, Naukowca, Detektywa, a wreszcie i Konsula, odkrywających przed nami mroczne tajemnice przeszłości i przyszłości Hyperiona, ale przede wszystkim najgłębsze zakątki swoich dusz. Taka konstrukcja narracji, pochodząca już od klasyka angielskiej literatury, „Opowieści kanterberyjskich”, pozwala Simmonsowi z jednej strony dynamicznie, ale z drugiej też stopniowo rozwinąć przed czytelnikiem szeroką perspektywę powieściowego świata. Wyłaniają się przed nami aspekty rzeczywistości sięgające od religii, przez wojnę, politykę, miłość fizyczną i duchową, rolę sztucznej inteligencji, mechanizmy i konflikty łączące zorganizowany świat Hegemonii z anarchiczną strukturą Wygnańców, aż po bieg czasu (w obydwu kierunkach!). Kolejne odsłony sięgają coraz to głębiej, ale też sugerują fałszywość tropów podanych wcześniej. Wszystkiemu towarzyszy zabawa archetypami oraz nawiązaniami do życia i twórczości autora oryginalnego „Hyperiona”, poematu o upadku bogów – angielskiego poety romantycznego Johna Keatsa.
Po pięciuset stronach powieści docieramy dopiero do bram Grobowców, oczywiście wiedząc znacznie więcej niż na starcie – choćby znając tożsamość szpiega Wygnańców – ale też ze świadomością, że prawdziwe pytania dopiero się zaczynają. Fabuła rozumiana jako przebieg wydarzeń od sceny początkowej do końcowej jest stosunkowo skąpa, olbrzymia większość tekstu to wspomniane opowieści. Kolejny tom, „Upadek Hyperiona”, ma ukazać się w Artefaktach jeszcze tej jesieni. Warto czekać.


Autor: Adam Skalski
Dodano: 2015-10-20 18:22:08
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Kato Starszy - 15:50 24-10-2015
adskal pisze:Uwagi o `pseudorecenzji pisanej na zamówienie' z kolei pozwolę sobie nie komentować, jej autor sam sobie wystawia komentarz.


Nie moją winą jest, że tekst sprawia takie wrażenie. Bo recenzją go nazwać nie można.

Aegnor - 13:51 21-10-2015
nosiwoda - ale raczej nie w tym przypadku, bo o jakości tłumaczenia w powyższym tekście nie ma słowa.
Zresztą poprzednie tłumaczenie poza kilkoma "kwiatkami" było bardzo dobre, więc jeśli nowe nie jest katastrofą, to jakość translacji ma drugorzędne znaczenie.

nosiwoda - 13:19 21-10-2015
Aegnor pisze:adskal - a coś stało na przeszkodzie, żeby w takim razie wstrzymać się z recenzją do czasu przeczytania kontynuacji?
Chyba nowe tłumaczenie. Jego poziom też wpływa na ocenę książki.

Aegnor - 12:07 21-10-2015
adskal - a coś stało na przeszkodzie, żeby w takim razie wstrzymać się z recenzją do czasu przeczytania kontynuacji?
Książka jest dostępna od ćwierćwiecza. :)
Jestem zwolennikiem podejmowania działań tylko celowych, a jaki cel przyświecał kolejnemu streszczeniu fabuły (w stopniu zbliżonym do reklamowego blurba na stronie wydawcy) i uchyleniu się od oceny wartości książki? A jeśli to tylko szkic do przyszłego opracowania, to jaki jest cel jego publikacji?

Na marginesie dodam, że moim zdaniem Hyperion może być oceniany jako samodzielna, interesująca całość. To, że jest pozbawiony klasycznego fabularnego katharsis każe inaczej dostrzegać akcenty - jako swoista introspekcja, spowiedź każdego z pielgrzymów stających u wrót nieznanego nadal jest bardzo intrygującym dziełem.

Shadowmage - 11:21 21-10-2015
Albo ja źle pamiętam twoją opinię. W każdym razie mnie się "Hyperion" nadal podoba (ale bez padania na kolana jak większość), ale uważam, że nie ma sensu oceniać go w oderwaniu od "Upadku/Zagłady".

Fidel-F2 - 11:02 21-10-2015
to chyba mylnie odczytałem Twój post

Shadowmage - 10:57 21-10-2015
Fidel-F2 pisze:Shadowmage, miło powitać w klubie :)

Ale to chyba nie twój klub :P

adskal - 10:53 21-10-2015
Zarzutnikom o skąpość recenzji powyżej muszę uczciwie przyznać, że pisząc tekst miałem pewien problem, związany z tym, o czym pisze Shadowmage: książkę czyta się bardzo płynnie, opowiadane historie plączą się imponująco, ale... pozostaje obawa (być może nieuzasadniona), że cała konstrukcja może się okazać wydmuszką i nie zostanie powiązana w spójną satysfakcjonującą całość. W związku z tym trudno pisać po pierwszym tomie o cyklu sporo więcej (cierpliwym obiecuję w swoim czasie dłuższe teksty o kolejnych tomach).
Uwagi o `pseudorecenzji pisanej na zamówienie' z kolei pozwolę sobie nie komentować, jej autor sam sobie wystawia komentarz.

Fidel-F2 - 10:44 21-10-2015
Shadowmage, miło powitać w klubie :)

ivo - 10:21 21-10-2015
Opowieści z "Hiperiona" podobały mi się znacznie bardziej niż cały cykl.

Aegnor - 08:29 21-10-2015
To nie jest recenzja, bo nie zawiera oceny utworu. Tutaj mamy tylko telegraficzne streszczenie fabuły.

Janusz S. - 01:05 21-10-2015
Półprodukt lepszy od wielu produktów.

Shadowmage - 00:39 21-10-2015
Nigdy nie zamieściliśmy recenzji, która nie byłaby odzwierciedleniem odczuć recenzenta.

A co do samej książki - właśnie po kilkunastu latach ją przeczytałem i stwierdzam, że to półprodukt (stąd może krótka recenzja?). Fajny, ale półprodukt. Z oceną końcową poczekam do premiery "Upadku...".

Kato Starszy - 23:28 20-10-2015
No bez przesady. Ja wiem, że ostatnio MAG jest ach i och, a Artefakty to w ogóle już klękajcie narody. No ale bez przesady. Zamieszczać na portalu taką pseudorecenzję pisaną na zamówienie to lekka przesada.

dzudo-honor - 18:50 20-10-2015
Krótszej recenzji nie mogło być? Wg mnie to nie jest recenzja tylko notka wydawnicza na okładkę:)

Komentuj


Konkurs

Wykraj "Tekst" Glukhovsky'ego


Artykuły

Drugi wywiad z Rafałem Kosikiem


 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e07)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e04)

Recenzje

Tregillis, Ian - "Wyzwolenie"


 Adams, Douglas - "Restauracja na końcu wszechświata. Życie, wszechświat i cała reszta"

 Chima, Cinda Williams - "Zaklinacz ognia"

 Gaiman, Neil - "Księga cmentarna"

 Carroll, Sean - "Nowa perspektywa. Pochodzenie życia, świadomości i Wszechświata"

 Butcher, Jim - "Zdrajca"

 Nagata, Linda - "W stronę mroku"

 Golden, Christie - "Arthas. Przebudzenie króla Lisza"

Fragmenty

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 1 #1

 Bourne, J.L. - "Więcej niż wygnanie"

 Basztowa, Ksenia & Iwanowa, Wikoria - "Ciężko być najmłodszym"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Kisiel, Marta - "Dożywocie"

 Kańtoch, Anna - "Niepełnia"

 Hudner, Kennedy - "Cel uświęca środki"

 Jadowska, Aneta - "Szamańskie tango"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS