NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Hałas, Agnieszka - "W mocy wichru" (Rebis)

Jemisin, N.K. - "Kamienne niebo"

Ukazały się

Haladyn, Krzysztof - "Cyfrak"


 Lovecraft, Howard Phillips - "Poezje"

 Kyme, Nick - "Upadek Damnosa"

 Corey, James S.A. - "Wojna Kalibana"

 McDonald, Ed - "Czarnoskrzydły"

 Flanagan, John - "Klan Czerwonego Lisa"

 Machanienko, Wasilij Michajłowicz - "Droga Szamana. Etap 1: Początek"

 Riordan, Rick - "Płonący labirynt"

Imprezy

Dni Fantastyki 2018
Od: 2018-06-29
Do: 2018-07-01

Sabat Fiction-Fest 2018
Od: 2018-08-17
Do: 2018-08-19

Linki



Sypeń, Dariusz - "Dżungla"
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: Wrzesień 2015
ISBN: 978-83-7976-329-0
Oprawa: miękka
Format: 125×195mm
Liczba stron: 398
Cena: 34,90 zł



Sypeń, Dariusz - "Dżungla"

Fabuła powieści rozgrywa się na terraformowanym Marsie. Ludzkość kolonizuje Czerwoną Planetę i razem z kolonizacją przenosi na nią bagaż wszystkich popełnionych błędów. Społeczeństwo nie jest demokratyczne, nie ma wolności i niezależności, podziały polityczne i społeczne utrwalają się, a wraz z nimi nierówności. Jest nawet gorzej, gdyż postkapitalizm – w połączeniu z kolonizacją nowej planety przez wciąż mniejszą społeczność niż ziemska – zamienił się w nowy feudalizm. To, co napisałem, mogłoby być fragmentem współczesnego politycznie zaangażowanego tekstu publicystycznego. Ale „Dżungla” nie tworzy żadnej futurystycznej paraleli ze współczesnością. Nie można się w niej doszukiwać odniesień do teraźniejszości, nie jest manifestem ani światopoglądowym wyznaniem wiary. To pesymistyczna wizja przyszłości, w której ucieczka przed zastygłą, zacementowaną podziałami rzeczywistością, jest jedynym wyjściem. Jednak ludzkość w powieści nie potrafi jeszcze podróżować w gwiazdy. Tytułowa dżungla stanowi zaś zagadkę: czy to nowa forma życia, czy stara? Czy jest tworem inteligentnym/świadomym? Czy to Obcy, którzy przyniosą ludziom zagładę albo nadzieję?

Powieść zaoferuje czytelnikowi wyjaśnienia. Pytanie, czy satysfakcjonujące, pozostawię bez odpowiedzi. Pewne jest natomiast, że nie jest to powieść, której można wróżyć popularność na miarę polskiego rynku. „Dżungla” bowiem charakteryzuje się oszczędnością, bądź też pewną skromnością scenograficzną. Dariusz Sypień nie proponuje czytelnikom feerii pomysłów i wizji przyszłości. Skupia się na fabule, okraszając ją w miarę potrzeby futurystycznymi artefaktami. Może jest to konsekwencją wykreowania takiego obrazu społeczeństwa przyszłości: pogrążonego w stagnacji i trwaniu.

Zatem jeśli poszukujecie powieści z oszałamiającą wizją przyszłości, nie sięgajcie po „Dżunglę”. Ale jej scenograficzna skromność jest jej atutem. Autor skupia się na opowiedzeniu losów marsjańskich osadników z perspektywy dwojga niezależnych od siebie bohaterów, którym przyjdzie znaleźć odpowiedź na to, czym jest tytułowa dżungla i jakie wiążą się z nią konsekwencje dla społeczeństwa. Nie ma więc przytłoczenia fabuły gadżeciarstwem przyszłości. Jednak rodzi to również ryzyko: jeśli fabuła polegnie w warstwie opowieści o bohaterach i ich dylematach, nie pozostanie nic innego, co mogłoby ją wybronić. Miłośników szybkiej, dynamicznej akcji również należy przestrzec. Wprawdzie nie ma w powieści fabularnej „ociężałości”; jednak tempo nie sprawia, że kartki przewracają się same. Bohaterowie nie są bowiem herosami, ani autor nie obdarzył ich przymiotami pozwalającymi napędzać akcję. Przynajmniej jeden z nich nie jest w ogóle żadnym tej akcji motorem – jak w życiu, wydarzenia mu się raczej przytrafiają, niż sam je kreuje. Znowu: nie stawiam tego jako zarzutu. Mnie się to umiarkowanie podobało, bo pozwalało śledzić jego oczyma losy małej społeczności i perspektywę tzw. szarego człowieka (upraszczając).

To, co mnie nie przekonuje w fabule, to dylemat przed którym postawieni zostają (lub tworzą go sami) bohaterowie. Wspomniana na początku tekstu ucieczka, jako alternatywa wobec dalszego życia w beznadziei powtarzania tych samych błędów ludzkości, wydaje się łatwizną, jakąś dziecinną reakcją na nudę zblazowanego społeczeństwa, a nie drogą wyjścia z problemu. Jeśli w ogóle w tej analizie przyszłej rzeczywistości dostrzegać należy problem, przynajmniej takim, jak widzą go bohaterowie. Równie dobrze można nazwać wykreowaną rzeczywistość kolejnym, powtarzalnym etapem. A wtedy tragizm bohaterów sprowadza się do ich braku akceptacji naturalnego procesu społecznego, którego są świadomi i który odrzucają. Jednak tragizm ten jest umowny – to jest, przyjąłem go dla potrzeb recenzji, bo w powieści go nie odczułem. Nie wiem, czy to „wina” autora, czy kwestia jego wizji. Zatem zamiar autorski mógł być ambitny, ale zawodzi jego wykonanie w tym zakresie. Mimo to, „Dżungla” wydaje mi się powieścią ciekawą, nawet jeśli nie do końca pod wskazanym wyżej względem udaną.


Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2015-10-14 00:11:22
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Janusz S. - 00:17 14-10-2015
Jednym słowem: nudy.

Darth Zannah - 09:27 15-10-2015
Dla gimbazy - nudy. Dla tych, co potrafią (i chcą!) myśleć - fajna intelektualna zabawa.

Janusz S. - 11:01 15-10-2015
Darth Zannah pisze:Dla gimbazy - nudy. Dla tych, co potrafią (i chcą!) myśleć - fajna intelektualna zabawa.

Pseudonim artystyczny rodem z sagi znanej z wysokiego poziomu intelektualnego i ortodoksyjnie inteligentne słownictwo zdecydowanie budują wizerunek śmiałej erudytki, bezkompromisowo obnażającej miałkość pomyślunku okolicznej "gimbazy". Życzę dalszych sukcesów, kochanie.
Tak, Shadow, więcej się nie będę.

kurp - 13:31 15-10-2015
No, dalej! Dajecie! :twisted:

Obrazek

nosiwoda - 15:04 15-10-2015
Jedynymi żałosnymi osobami w tym kręgu jesteście wy, komentujący. Nie ma tu miejsc na negatywne komentarze. Darth Zannah stara się zwrócić naszą uwagę na rzeczy, których nie dostrzegamy. To po pierwsze. Po drugie, Darth Zannah jest pierwszą osobą w naszym polskim show-biznesie, która nie boi się głośno wypowiedzieć swojego zdania. Jestem przekonany, że wiele ludzi ma takie same poglądy jak Darth Zannah.

Janusz S. - 00:34 16-10-2015
Ileż to można wyciągnąć wniosków z jednego tekstu o gimbazie. Czy może znasz się bliżej z tą nową hipergwiazdą szołbiznesu? Ja wiem tylko, że zarejestrowała się na forum by kogoś powyzywać, w czym trudno dostrzec przypisywane jej zalety. Opinia o braku miejsca na negatywne komentarze też jest dość zaskakująca, bo sugeruje, że najwyraźniej nikt nie wydaje słabych i nudnych książek i wszystkie należy wychwalać. Recenzje RO są zwykle rzeczowe i konkretne i jestem skłonny wierzyć mu, że w tej powieści nie ma ani "oszałamiającej wizji przyszłości" ani "dynamicznej akcji" i jeszcze paru innych istotnych elementów mogących ją czynić interesującą. Czyli nudy i strata czasu. Taka jest moja opinia i mam do niej takie samo prawo jakie ty nadałeś sobie do nazywania innych "żałosnymi osobami".

Fidel-F2 - 09:53 16-10-2015
:shock:

przecież wypowiedź nosiwody aż ocieka ironią

:?

nosiwoda - 14:07 16-10-2015
A poza tym jest chyba najczęściej używaną w polskim internecie kopypastą :D
(tu oryginał)

Janusz S. - 14:10 16-10-2015
No dobra, poddaję się. :?

nosiwoda - 14:14 16-10-2015
Ale na linkę kliknąłeś? :D Bardzo poproszę.

Janusz S. - 14:31 16-10-2015
nosiwoda pisze:Ale na linkę kliknąłeś? :D Bardzo poproszę.

Tak, ale czemu cię to cieszy?

kurp - 14:23 17-10-2015
Żebrokliki? :wink:

nosiwoda - 09:39 20-10-2015
Cieszę się, bo teraz już będziesz znał i się następnym razem nie nabierzesz. Tylko może uśmiechniesz.

Janusz S. - 10:17 20-10-2015
nosiwoda pisze:Cieszę się, bo teraz już będziesz znał i się następnym razem nie nabierzesz. Tylko może uśmiechniesz.

Ech, ten zapał do edukowania ludzi... gdybym tylko potrafił go z siebie wykrzesać. :(

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wrota"


Wygraj "Mgły Avalonu"


Artykuły

Modyfikowany Węgiel - powieść a serial


 Co będzie warto czytać z polskiej fantastyki w 2018 roku?

 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

 Drugi wywiad z Rafałem Kosikiem

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e07)

Recenzje

Lawrence, Mark - "Klucz kłamcy"


 Kisiel, Marta - "Toń"

 Miéville, China - "Ostatnie dni Nowego Paryża"

 Ryan, Anthony - "Legion płomienia"

 Rajaniemi, Hannu - cykl "Kwantowy złodziej"

 Stoker, Bram - "Dracula"

 Sutherland, Tui T. - "Mroczny sekret"

 antologia - "Księga mieczy"

Fragmenty

 Chodorowska, Krystyna - "Triskel. Gwardia"

 Finney, Jack - "Inwazja porywaczy ciał"

 Wroczek, Szymun - "Piter. Wojna"

 Ruda, Aleksandra - "Sztylet ślubny"

 Kańtoch, Anna - "Tajemnica godziny trzynastej"

 Maas, Sarah J. - "Wieża Świtu"

 Ruszkiewicz, Jarosław - "Cassandra"

 Piskorski, Krzysztof - "Zadra" (wydanie rozszerzone)

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS