NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Gaiman, Neil - "Drażliwe tematy"

Ryan, Anthony - "Cesarstwo popiołów"

Ukazały się

Gwynne, John - "Zawiść"


 Weisman, Greg - "Traveler. Wędrowiec"

 Masterton, Graham - "Martwe tańczące dziewczynki"

 Arnopp, Jason - "Ostatnie dni Jacka Sparksa"

 Ziemiański, Andrzej - "Virion. Obława"

 King, Stephen - "Bastion" (2018)

 Mull, Brandon - "Skoczkowie w czasie"

 Poe, Edgar Allan - "Miasto w morzu i inne utwory poetyckie"

Linki


Brunner, John - "Na fali szoku"
Wydawnictwo: Mag
Kolekcja: Artefakty
Tytuł oryginału: The Shockwave Rider
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Data wydania: Wrzesień 2015
ISBN: 978-83-7480-558-2
Oprawa: twarda
Format: 135 x 202 mm
Liczba stron: 288
Cena: 35,00 zł
Rok wydania oryginału: 1975



Brunner, John - "Na fali szoku"

Problemy współczesne, rozwiązania nieco przestarzałe


W siedzibie Tarnover, rządowej agencji o wielu, częściowo nieznanych kompetencjach, przesłuchiwany jest nieprzytomny mężczyzna. W jego braku świadomości nie ma nic sprzecznego – prowadzący wywiad Ralph Hartz korzysta z maszyn, pozwalających na bezpośredni dostęp przynajmniej do części wspomnień więźnia. Więźnia określanego jako Haflinger, ale kryjącego w swojej głowie historie mężczyzn noszących różne nazwiska, prowadzących rozmaite tryby życia i posiadających zdolność przypisywania sobie coraz to nowych tożsamości. A w każdej z nich planujących zemstę na Tarnover, instytucji, której Haflinger był wychowankiem...
Akcja „Na fali szoku” dzieje się w Ameryce Północnej XXI wieku, w Stanach Zjednoczonych, kraju, na którego funkcjonowanie istotny wpływ mają rozmaite czynniki historyczne i społeczno-polityczne. Jeden z nich to katastrofa naturalna, która doprowadziła do zniszczenia Kalifornii oraz powstania z jednej strony żyjących na utrzymaniu rządu idealistycznych komun, a z drugiej bandyckich szczepów rodem z Mad Maxa. Drugi to fakt, że Stany oplata sieć połączeń elektronicznych, nie różniąca się zbytnio od znanego nam Internetu, ale bardziej scentralizowana i ściślej kontrolowana przez rząd. Rząd, który wykorzystuje najnowsze osiągnięcia naukowe oraz dostęp do informacji do doskonalenia władzy sprawowanej nad społeczeństwem. Podstawowym narzędziem służącym do wykonania tego zadania jest właśnie Tarnover, organizacja mająca teoretycznie na celu wyłonienie najzdolniejszych, najinteligentniejszych nastolatków i zaprzęgnięcie ich do pracy nad poprawianiem świata, a w rzeczywistości wypranie ich mózgów i zapewnienie aktualnej kaście rządzącej stabilności i pełni kontroli nad krajem.
„Na fali szoku” to powieść opublikowana w 1975 roku (7 lat po wydanej wcześniej w Artefaktach świetnej „Wszyscy na Zanzibarze”). Z wielu powodów zaskakuje aktualnością – fundamentalny poruszany w niej problem to temat licznych współczesnych analiz, czyli rola informacji i braku dostępu do niej w manipulacji społeczeństwem. Tarnover nie jest co prawda formalnie korporacją, ale z wielu powodów ją przypomina. Rozmycie odpowiedzialności między rządem a jego agencjami, elektroniczne sposoby walki z wrogimi instytucjami, rola wirusów komputerowych (tu nazywanych robakami albo fagami), elementy zorganizowanego biznesu pocieszania i psychoterapii – wszystko to widzimy wokół siebie każdego dnia. Dość naiwnie i z dzisiejszego punktu widzenia niewiarygodnie wyglądają za to proponowane rozwiązania: nie sądzę, aby ktokolwiek zgodził się na wyrównanie szans poprzez całkowitą rezygnację z prywatności, minęły już też lata postrzegania hakerów jako rewolucyjnych bohaterów niosących przez sieć sztandary wolności, równości i braterstwa. Kuriozalnie (zwłaszcza z niedawnej polskiej perspektywy) brzmi też pomysł odwoływania się do referendum jako panaceum na kłopoty świata.
„Na fali szoku” brakuje rozmachu i wyjątkowej konstrukcji „Wszyscy na Zanzibarze” – akcja powieści jest zasadniczo liniowa, choć do pewnego momentu poznajemy ją w retrospekcji. Do zalet powieści należy dynamiczna akcja, a przede wszystkim żywi, wielowymiarowi bohaterowie – sam Haflinger zdecydowanie nie przypomina nieskazitelnego herosa, główna postać kobieca to interesująca, choć nieatrakcyjna dziewczyna, córka kochanki Hafligera sama stająca się jego partnerką. W książce nie brak też smakowitych detali, takich jak choćby pomysł wykorzystywania dostępności bukmacherskich zakładów dotyczących praktycznie wszystkich aspektów życia jako sposobu przewidywania i kontrolowania trendów społecznych. Biorąc to pod uwagę, można autorowi wybaczyć wiarę w to, jak łatwo można wrócić z świata, gdzie kontrola nad informacją daje potężnym instytucjom władzę nad ludźmi, do słodkiej, socjaldemokratycznej szczęśliwości. W końcu 40 lat temu wiedzieliśmy mniej.


Autor: Adam Skalski
Dodano: 2015-10-04 20:09:09
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wodę na sicie"


Artykuły

Wywiad z Brandonem Sandersonem


 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

 Co będzie warto czytać z polskiej fantastyki w 2018 roku?

Recenzje

del Toro, Guillermo & Hogan, Chuck - "Wieczna noc"


 Baxter, Stephen - "Proxima"

 Kosik, Rafał - "Różaniec"

 Bradley, Marion Zimmer - "Mgły Avalonu"

 Golden, Christie - "Cisza przed burzą"

 Brzezińska, Anna - "Woda na sicie"

 Miller, Madeline - "Kirke"

 Pettersen, Siri - "Bańka"

Fragmenty

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

 Lewandowska, Magdalena i Małgorzata - "Drzewo wspomnień"

 Dworakowski, Witold - "Pani Czterdziestu Żywiołów"

 Kiszela, Marcin - "Ostatni prorok"

 Sudomir, Agnieszka - "Szablon"

 Brzezińska, Anna - "Woda na sicie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS