NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Baxter, Stephen - "Ultima"

Butcher, Jim - "Zmiany"

Ukazały się

Przechrzta, Adam - "Demony czasu pokoju" (2019)


 Lovecraft, H.P. - "W górach szaleństwa"

 Smith, E.E. Doc - "Patrol Galaktyczny"

 Marillier, Juliet - "Córka lasu"

 Martin, George R.R. - "Lodowy smok" (nowe ilustracje)

 Vonnegut, Kurt - "Matka noc"

 Czajka-Kominiarczuk, Katarzyna - "Zwierzenia popkulturalne"

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

Linki

Leckie, Ann - "Zabójcza sprawiedliwość"
Wydawnictwo: Akurat
Cykl: Imperium Radch
Tytuł oryginału: Ancillary Justice
Tłumaczenie: Danuta Górska
Data wydania: Sierpień 2015
ISBN: 978-83-287-0048-2
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 13.0 x 20.5 cm
Liczba stron: 448
Cena: 39,90 zł
Rok wydania oryginału: 2013
Tom cyklu: 1



Leckie, Ann - "Zabójcza sprawiedliwość"

Space opera z ambicjami


„Zabójcza sprawiedliwość” Ann Leckie to chyba najczęściej nagradzana powieść science fiction ostatnich lat. Dwa lata po premierze trafia do Polski, ale jej sława ją wyprzedza. Pozostaje jedynie odpowiedzieć na pytanie, czy jest ona zasłużona?

Zdobyte nagrody Hugo, Nebula, BSFA Award, Arthur C. Clarke Award i Locus oraz nominacje do Philip K. Dick Award i James Tiptree, Jr. Award to wcale nie wszystkie wyróżnienia, jakie stały się udziałem debiutanckiej powieści Ann Leckie pt. „Zabójcza sprawiedliwość”. Chociaż niejednokrotnie gusta anglojęzycznych czytelników rozmijały się z preferencjami polskiego odbiorcy, to z pewnością wydanie tej powieści w naszym kraju jest wydarzeniem, na które należy zwrócić uwagę.
Na samym wstępie ostrzeżenie: nie czytajcie blurba. Blurb zdradza wydarzenia mniej więcej do 2/3 fabuły powieści (można się ich domyślić wcześniej, ale pewność uzyskuje się dopiero po około trzystu stronach), a w dodatku odziera z zaskoczenia budowany dwuwątkowo, za pomocą retrospekcji, zwrot fabularny; pomijając już fakt, że za sprawą uproszczeń wprowadza w błąd. Nota na okładce została co prawda skrócona o jedno zdanie w stosunku do blurba przesyłanego przez sieć (i nadal widniejącego na stronie wydawcy), ale ukrywa to tylko jedną z zagadek tkwiących w fabule powieści. W zamian proponuję poniższe wprowadzenie do fabuły.
Leckie wykreowała świat, w którym (sztuczne) inteligencje potrafią zasiedlać szereg współpracujących ze sobą ciał (niekoniecznie) ludzkich. Czytelnik śledzi losy jednej z nich, która za sprawą niewiadomych początkowo wydarzeń, została ograniczona do jednego ciała, a motywem napędzającym jej działanie jest zemsta. Równolegle prowadzony jest wątek dziejący się kilkanaście lat wcześniej, który w założeniach ma przybliżyć wydarzenia, które doprowadziły do „teraźniejszej” sytuacji. Wzajemne przenikanie się wątków przeprowadzone jest dość umiejętnie, chociaż miejscami pozostaje widoczne, że autorka przeciąga, by nie przedstawić wyjaśnienia zbyt wcześnie. A gdy ono nadchodzi, nie jest nawet w połowie tak zaskakujące, jak być powinno.
„Zabójczą sprawiedliwość” klasyfikuje się przeważnie jako space operę i faktycznie rekwizytorium jest charakterystyczne dla tego gatunku. W tle przewija się kosmiczny konflikt, międzygalaktyczne imperium (plus za przedstawienie zwyczajów i wewnętrznych powiązań) czy obce rasy. Przede wszystkim jednak nieźle został rozegrany, zaznaczany powyżej motyw wieloosobowościowych bytów; łącznie z przedstawieniem, jak taki byt mógłby funkcjonować i np. prowadzić rozmowy. Tutaj należy się autorce pochwała, nawet jeśli nie wszystko jest jej oryginalnym pomysłem.
Z drugiej jednak strony opowiadana historia jest dość kameralna i koncentruje się na jednostkach oraz relacjach między nimi; a te jednak nie zawsze wydają się w pełni przekonujące. W ramach nakreślonych ram, momentami dość obcych współczesnemu człowiekowi, motywacje bohaterów nie zawsze są konsekwentne i zrozumiałe. Leckie nie chciała odsłaniać wszystkich kart, ale przez to doprowadziła do sytuacji, w której należy jej miejscami zawierzyć na słowo. Autorka stawia na emocje i konsekwencje przeżytych traum, ale brakuje temu wiarygodności.
Powieść stoi w rozkroku między fantastyką problemową, a przygodową, nie mogąc się zdecydować, po której stronie się znaleźć. W tle opowieści pokazany jest świat, w którym (a przynajmniej w jego części) nie ma rozróżnienia płci, co przejawia się przede wszystkim poprzez problemy narratorki w kontaktach społecznych oraz używanie żeńskich zaimków. Pomysł interesujący, chociaż nie może równać ani do pomysłów Ursuli K. Le Guin, ani do eksperymentów językowych stosowanych chociażby przez Jacka Dukaja. W dodatku pies jest pogrzebany w szczegółach: „stylizacja płciowa” wydaje się niekonsekwentnie prowadzona i stosowana w miejscach niepotrzebnych. Sprawia wrażenie raczej gadżetu niż immanentnej cechy świata przedstawionego.
Powieść Leckie budzi więc ambiwalentne uczucia. Poniekąd może być tak za sprawą oczekiwań związanych z liczbą otrzymanych przez nią nagród, a następnie konfrontacji nadziei na wyśmienitą science fiction z rzeczywistością. „Zabójcza sprawiedliwość” jest co prawda całkiem niezłą (jak na debiut wręcz bardzo dobrą), wyrastającą ponad przeciętność powieścią fantastyczną, ale wymieniona na początku recenzji lista nagród wydaje się nieuzasadniona. Prowadzi to do wniosku (być może błędnego), że poruszane w książce kwestie społeczne i równościowe trafiły na podatny grunt ruchów w anglojęzycznym fandomie: tego samego zjawiska, które przyczyniło się do zrujnowania nagród Hugo A.D. 2015.
Czy zatem należy „Zabójczą sprawiedliwość” skreślić? Zdecydowanie nie. Raczej podejść do niej z pewną rezerwą i nie patrzeć na listę zdobytych wyróżnień. Jest to powieść z kilkoma ciekawymi pomysłami, ale też potknięciami, które rzutują na odbiór. Niemniej jest to rzecz na tyle intrygująca, że osobiście sięgnę po kontynuacje, jeśli ukażą się w Polce… bo aż tak mnie proza Leckie nie zachwyciła, by od razu zainteresować się oryginałem. Na zakończenie warto wspomnieć, że w książce znajduje się też kilkustronicowy wywiad z autorką, który co prawda wiele nie wnosi, ale naświetla podejście autorki do twórczości.


Autor: Tymoteusz Wronka


Dodano: 2015-08-29 10:41:30
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Janusz S. - 19:16 29-08-2015
Nie jestem pewien czy mnie zachęciłeś - wysyłam na listę rezerwową.

Shadowmage - 11:37 30-08-2015
Nie jestem pewien, czy chciałem zachęcać. Jak pisałem, odczucia mam nieco ambiwalentne.

Janusz S. - 12:05 30-08-2015
Napisałeś, że chcesz następną z serii. To chyba rekomendacja?

Shadowmage - 12:29 30-08-2015
Ale nie, że biorę się za nią od razu, tylko mogę spokojnie poczekać na tłumaczenie :)

Ogólnie to niezła rzecz, ale nie na tyle, żebym wskazał palcem i powiedział "tak, musicie to przeczytać".

I też trochę dlatego, że to powieść trochę w zawieszeniu. Na space operę za spokojne, za sf problemową za łopatologiczne i naiwne.

Janusz S. - 23:29 30-08-2015
A tak z czystej ciekawości - jaka była ostatnia przeczytana przez ciebie książka, przy której wskazałeś i powiedziałeś "tak, musicie"?

Shadowmage - 09:22 31-08-2015
Chyba "Rozłąka".

ivo - 10:39 31-08-2015
Przeczytałem powieść i niestety zawiodłem się - po zdobywczyni nagrody Hugo spodziewałem się czegoś ambitniejszego.Świat przyszłości, ludzie sięgneli gwiazd (a więc niesamowity rozwój techniki) a z drugiej strony system kastowy, podbijanie planet kojarzy się z Ziemskim kolonializmem (aczkolwiek opłacalność takich działań stoi pod znakiem zapytania, szczególnie jak się podbija zacofaną planetę), budowa imperium, Imeperator (zalatuje trochę Gwiezdnymi wojnami) . Moim zdaniem taka wizja przyszłości jakoś się nie klei i chyba że przyjmiemy, że to książka przygodowa dla młodzieży.

Janusz S. - 13:02 31-08-2015
ivo pisze:Przeczytałem powieść i niestety zawiodłem się - po zdobywczyni nagrody Hugo spodziewałem się czegoś ambitniejszego....

Jeśli poczytasz o okolicznościach przyznawania Hugo w tym roku to więcej się tym kryterium nie pokierujesz.
Tym niemniej to kolejna "taka sobie" opinia utwierdzająca mnie w przekonaniu, że można swobodnie poczekać na zwiększenie dostępności lub drastyczny spadek ceny.

Shadowmage - 13:56 31-08-2015
ivo pisze:Przeczytałem powieść i niestety zawiodłem się - po zdobywczyni nagrody Hugo spodziewałem się czegoś ambitniejszego.

Pomijam kwestię oceny, ale to dość naiwne myślenie. Hugo przecież w ostatnich kilkunastu latach zdobyły książki takie jak "Paladyn dusz", "Czerwone koszule", "Księga cmentarna" czy "Harry Potter". Na tym tle książka Leckie jest wręcz ambitna :P

Janusz S. - 14:40 31-08-2015
Shadowmage pisze:Pomijam kwestię oceny, ale to dość naiwne myślenie. Hugo przecież w ostatnich kilkunastu latach zdobyły książki takie jak "Paladyn dusz", "Czerwone koszule", "Księga cmentarna" czy "Harry Potter". Na tym tle książka Leckie jest wręcz ambitna :P

Czego chcesz od Paladyna i Księgi :?: Świetne książki.

ivo - 14:45 31-08-2015
O gustach się nie dyskutuje
Przygodę z fantastyką zacząłem wtedy, gdy nagroda Hugo coś znaczyła. Nie śledzę aktualnych trendów, nie interesują mnie wewnętrzne tarcia między fanami. Śledzę parę portali, i dzięki ich redaktorom staram się wyłowić w zalewie masowej papki pozycje warte uwagi. Dzięki za Katedrę, mój nr1 jeśli chodzi info. o bieżących wydarzeniach w szeroko rozumianej fantastyce.

Shadowmage - 16:06 31-08-2015
Janusz S. pisze:Czego chcesz od Paladyna i Księgi :?: Świetne książki.
Owszem, fajne. Ale czy łapią się pod definicję ivo?

Fidel-F2 - 16:47 31-08-2015
Czerwone koszule to dobra rzecz.

Ziuta - 16:57 31-08-2015
No właśnie. Kupując, spodziewałem się najgorszego, a okazało się, że to bardzo dobra książka. Jeśli nie zasługiwała na Hugo, to musiał być naprawdę dobry rok.

kurp - 17:56 31-08-2015
Mój entuzjazm został zgaszony. Ustawiam próg opłacalności na 14,99 ;)

PS. Aha. I podkreślam podstawową zasadę czytania recenzji - gwiazdkami z NF nigdy, przenigdy nie należy się kierować.

Ziuta - 19:29 31-08-2015
Dwie poprzednie nagrodzone Hugo i wydane przez Akurat książki (Czerwone koszule i Wśród obcych) widziałem na taniej, więc może i Leckie tam trafi ostatecznie :)

Jeśli zaś chodzi o gwiazdki i tym podobne rzeczy – kiedyś może zrobię prywatną listę przehajpowanych książek :)

Spriggana - 22:15 31-08-2015
ivo pisze:Przeczytałem powieść i niestety zawiodłem się - po zdobywczyni nagrody Hugo spodziewałem się czegoś ambitniejszego.Świat przyszłości, ludzie sięgneli gwiazd (a więc niesamowity rozwój techniki) a z drugiej strony system kastowy, podbijanie planet kojarzy się z Ziemskim kolonializmem (aczkolwiek opłacalność takich działań stoi pod znakiem zapytania, szczególnie jak się podbija zacofaną planetę), budowa imperium, Imeperator (zalatuje trochę Gwiezdnymi wojnami) . Moim zdaniem taka wizja przyszłości jakoś się nie klei i chyba że przyjmiemy, że to książka przygodowa dla młodzieży.

No całkiem jak np. „Diuna”, której nikt przy zdrowych zmysłach nie nagrodziłby Hugo. Oh, wait…

Shadowmage - 06:38 01-09-2015
W "Diunie" widać było w tym jakiś zamysł :D
Ogólnie tej strony powieści specjalnie się nie czepiałem, bo częściowo jest to kwestia związana z naturą narratora. Niemniej przydałoby się rozwinięcie, i owszem.

ivo - 10:45 01-09-2015
Diuna to… Diuna. Klasyk, z pełni wykreowanym wszechświatem, no ale jak ktoś pisze powieść siedem lat to może dograć wszystkie szczegóły. Bliżej Diunie do światów fantasy, wzorowanych mniej lub bardziej na realiach średniowiecznych. Takich, które posiłkują się magią, a nie osiągnięciami nauki, i są zamieszkane przez elfy, a nie roboty. Takie mix fantasy, s-f i Koranu z dużą domieszką ekologii. A fantasy jakoś nie mogę polubić.

Komentuj


Konkurs

Wygraj Kronikę World of WarCraft


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Kisiel, Marta - "Małe Licho i anioł z kamienia"


 Le Guin, Ursula K. - "Cała Orsinia"

 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

 Shannon, Samantha - "Zakon Drzewa Pomarańczy"

 Dick, Philip K. - "Nasi przyjaciele z Frolixa 8"

 Bardugo, Leigh - "Trylogia Grisza"

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS