NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

Liu, Cixin - "Era supernowej"

Ukazały się

Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"


 Harkness, Deborah - "Cienie Nocy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Karpie Bijem"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Abbott, Tony - "Klątwa węża"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 antologia - "Jednookie walety"

Linki

Dick, Philip K. - "Oko na niebie"
Wydawnictwo: Rebis
Kolekcja: Dzieła Wybrane Philipa K. Dicka
Tytuł oryginału: Eye in the Sky
Tłumaczenie: Katarzyna Mioduszewicz
Data wydania: Marzec 2015
ISBN: 978-83-7818-577-2
Oprawa: twarda
Format: 150x225
Liczba stron: 296
Cena: 49,90 zł
Rok wydania oryginału: 1957



Dick, Philip K. - "Oko na niebie"

Zapowiedź Ubika


Jack Hamilton, młody inżynier pracujący w kalifornijskiej firmie projektującej pociski rakietowe, nie miał udanego poranka. Związane z wojskiem szefostwo zaczęło się poważnie niepokoić lewicowo-liberalnymi ciągotami żony Jacka, ślicznej Marshy. Ogólna atmosfera w Stanach Zjednoczonych – mamy lata pięćdziesiąte XX wieku – mocno sprzyja podobnym podejrzeniom i wyciąganiu z nich konsekwencji. Ostro postawione ultimatum grożące inżynierowi utratą pracy, jeśli nie zdobędzie dowodów potwierdzających, że jego żona to lojalna obywatelka, sprawiło, że Jack i Marsha udali się na zwiedzanie bewatronu, czyli akceleratora cząstek znajdującego się w pobliskim Belmont, w kiepskich humorach. Szybko okazuje się, że kłopoty pracowe nie są ich najpoważniejszym zmartwieniem – awaria świeżo zainstalowanego w bewatronie układu odchylania Wilcoxa-Jonesa powoduje, że młodzi małżonkowie, a wraz z nimi sześcioro innych uczestników wycieczki, lądują na dnie maszyny.
Początkowo wydaje się, że bohaterom powieści nie przydarzyło się ostatecznie nic poważnego, po krótkim pobycie w szpitalu związanym z opatrzeniem obrażeń wracają do codziennej rzeczywistości. Szybko jednak okazuje się, że niewiele w niej codzienności, a jeszcze mniej rzeczywistości... Mamy w końcu do czynienia z „Okiem na niebie”, jedną z wcześniejszych powieści Philipa K.Dicka. Książkowy świat, solidnie osadzony w autentycznej Kalifornii połowy ubiegłego stulecia (nawet bewatron jest wzorowany na prawdziwym działającym ówcześnie w Berkeley akceleratorze cząstek), zmienia się w wizję opartą na dziwacznych przekonaniach jednej z ofiar wypadku, weterana II wojny światowej Arthura Silvestera. Łagodnie mówiąc niezwykłe wierzenia Silvestera prowadzą do bezpośrednich, fizycznych boskich ingerencji Boga i jego sług w ludzką egzystencję, kreując świat, w którym na przykład głównym problemem inżynieryjnym jest właśnie udoskonalenie komunikacji niebo-ziemia. Uwolnienie się z tej rzeczywistości okazuje się dopiero pierwszym z poważnych problemów, które napotykają bohaterowie.
Wiele motywów „Oka na niebie” to zapowiedzi tego, co spotkamy później w „Ubiku” (pierwsza powieść ukazała się w 1957 roku, druga zaś w roku 1966). Już w recenzowanej książce napotykamy wielość przenikających się rzeczywistości, narzucanych sobie wzajemnie przez różne umysły, dualność życie-śmierć, tu objawiającą się jako przytomność-nieprzytomność, a nawet pojawiające się w zaskakujących miejscach napisy jako metodę komunikacji między światami. Różnice leżą w wykonaniu – „Oko na niebie” to powieść dużo prostsza w strukturze, podająca czytelnikom informacje bardziej bezpośrednio i dużo wyraźniej odwołująca się do bieżącej sytuacji społeczno-politycznej w Stanach: mowa tu o rasizmie, a wspomniane na początku recenzji problemy z wyimaginowanymi i autentycznymi komunistycznymi agentami okazują się odgrywać fundamentalną rolę fabularną. Subtelność i dojrzałość pióra niewątpliwie każą postawić „Ubika” dużo wyżej, ale nie zmienia to faktu, że i „Oko na niebie” to książka ciekawa i oryginalna, sprawnie mieszająca elementy thrillera psychologicznego, SF i horroru. Nie tylko dla głębokich miłośników PKD, choć im na pewno sprawi największą frajdę.
Bardzo ciekawy wstęp do powieści napisał Marek Oramus; powieść przełożyła celnie Katarzyna Mioduszewicz.


Autor: Adam Skalski
Dodano: 2015-08-17 09:31:26
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Ostatniego strażnika"


Wygraj "Nawiedzenia"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS