NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Banks, Iain M. - "Wspomnij Phlebasa" (2019)

Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

Ukazały się

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"


 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Złote Miasto"

 Swallow, James - "Krocząc w strachu"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King,Stephen - "Pan Mercedes" (2019)

 Rogoża, Piotr - "Niszcz, powiedziała"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

Linki

Dick, Philip K. - "Oko na niebie"
Wydawnictwo: Rebis
Kolekcja: Dzieła Wybrane Philipa K. Dicka
Tytuł oryginału: Eye in the Sky
Tłumaczenie: Katarzyna Mioduszewicz
Data wydania: Marzec 2015
ISBN: 978-83-7818-577-2
Oprawa: twarda
Format: 150x225
Liczba stron: 296
Cena: 49,90 zł
Rok wydania oryginału: 1957



Dick, Philip K. - "Oko na niebie"

Zapowiedź Ubika


Jack Hamilton, młody inżynier pracujący w kalifornijskiej firmie projektującej pociski rakietowe, nie miał udanego poranka. Związane z wojskiem szefostwo zaczęło się poważnie niepokoić lewicowo-liberalnymi ciągotami żony Jacka, ślicznej Marshy. Ogólna atmosfera w Stanach Zjednoczonych – mamy lata pięćdziesiąte XX wieku – mocno sprzyja podobnym podejrzeniom i wyciąganiu z nich konsekwencji. Ostro postawione ultimatum grożące inżynierowi utratą pracy, jeśli nie zdobędzie dowodów potwierdzających, że jego żona to lojalna obywatelka, sprawiło, że Jack i Marsha udali się na zwiedzanie bewatronu, czyli akceleratora cząstek znajdującego się w pobliskim Belmont, w kiepskich humorach. Szybko okazuje się, że kłopoty pracowe nie są ich najpoważniejszym zmartwieniem – awaria świeżo zainstalowanego w bewatronie układu odchylania Wilcoxa-Jonesa powoduje, że młodzi małżonkowie, a wraz z nimi sześcioro innych uczestników wycieczki, lądują na dnie maszyny.
Początkowo wydaje się, że bohaterom powieści nie przydarzyło się ostatecznie nic poważnego, po krótkim pobycie w szpitalu związanym z opatrzeniem obrażeń wracają do codziennej rzeczywistości. Szybko jednak okazuje się, że niewiele w niej codzienności, a jeszcze mniej rzeczywistości... Mamy w końcu do czynienia z „Okiem na niebie”, jedną z wcześniejszych powieści Philipa K.Dicka. Książkowy świat, solidnie osadzony w autentycznej Kalifornii połowy ubiegłego stulecia (nawet bewatron jest wzorowany na prawdziwym działającym ówcześnie w Berkeley akceleratorze cząstek), zmienia się w wizję opartą na dziwacznych przekonaniach jednej z ofiar wypadku, weterana II wojny światowej Arthura Silvestera. Łagodnie mówiąc niezwykłe wierzenia Silvestera prowadzą do bezpośrednich, fizycznych boskich ingerencji Boga i jego sług w ludzką egzystencję, kreując świat, w którym na przykład głównym problemem inżynieryjnym jest właśnie udoskonalenie komunikacji niebo-ziemia. Uwolnienie się z tej rzeczywistości okazuje się dopiero pierwszym z poważnych problemów, które napotykają bohaterowie.
Wiele motywów „Oka na niebie” to zapowiedzi tego, co spotkamy później w „Ubiku” (pierwsza powieść ukazała się w 1957 roku, druga zaś w roku 1966). Już w recenzowanej książce napotykamy wielość przenikających się rzeczywistości, narzucanych sobie wzajemnie przez różne umysły, dualność życie-śmierć, tu objawiającą się jako przytomność-nieprzytomność, a nawet pojawiające się w zaskakujących miejscach napisy jako metodę komunikacji między światami. Różnice leżą w wykonaniu – „Oko na niebie” to powieść dużo prostsza w strukturze, podająca czytelnikom informacje bardziej bezpośrednio i dużo wyraźniej odwołująca się do bieżącej sytuacji społeczno-politycznej w Stanach: mowa tu o rasizmie, a wspomniane na początku recenzji problemy z wyimaginowanymi i autentycznymi komunistycznymi agentami okazują się odgrywać fundamentalną rolę fabularną. Subtelność i dojrzałość pióra niewątpliwie każą postawić „Ubika” dużo wyżej, ale nie zmienia to faktu, że i „Oko na niebie” to książka ciekawa i oryginalna, sprawnie mieszająca elementy thrillera psychologicznego, SF i horroru. Nie tylko dla głębokich miłośników PKD, choć im na pewno sprawi największą frajdę.
Bardzo ciekawy wstęp do powieści napisał Marek Oramus; powieść przełożyła celnie Katarzyna Mioduszewicz.


Autor: Adam Skalski
Dodano: 2015-08-17 09:31:26
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Morgan, Richard - "Siły rynku"


 Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS