NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

Ukazały się

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"


 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Złote Miasto"

 Swallow, James - "Krocząc w strachu"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King,Stephen - "Pan Mercedes" (2019)

 Rogoża, Piotr - "Niszcz, powiedziała"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

Linki

Szyda, Wojciech - "Sicco"
Wydawnictwo: NCK
Cykl: Zwrotnice czasu. Historie alternatywne
Data wydania: Grudzień 2014
ISBN: 978-83-7982-039-9
Oprawa: twarda
Liczba stron: 252
Cena: 42,00 zł



Szyda, Wojciech - "Sicco"

Wojciech, Stanisław, czy jeszcze ktoś?


Zwrotnice czasu, wydawana przez Narodowe Centrum Kultury w eleganckiej szacie graficznej seria alternatywnych historii, po cichu dotarły do XIV tomu. Po raz drugi w roli autora występuje Wojciech Szyda: po inspirowanej św.Faustyną „Fausterii” do czytelników trafia „Sicco”, czyli, jak mówi podtytuł, „powieść o świętokradztwie i szaleństwie”. Cichość wydawania kolejnych książek serii staje się skądinąd niemal ogłuszająca: o „Sicco” milczy nawet strona serii...
Tym razem inspiracje Szydy sięgają innych polskich świętych, znacznie odleglejszych od nas czasowo: dwóch patronów Polski, Stanisława i Wojciecha. Tytułowa postać, żyjący współcześnie młody człowiek nosi, a w pewnym sensie przybiera, imię pruskiego mordercy św. Wojciecha. Akcja powieści przenosi nas między latami 997 (zabójstwo biskupa Wojciecha), 1079-1080 (zabójstwo biskupa Stanisława i jego konsekwencje), 1923 (kradzież relikwii z gnieźnieńskiej katedry), 1997 (moment decyzji Sicca o niezgłoszeniu się na policję w sprawie, której natura stanowi podstawową fabularną zagadkę książki), 2000 (wyjazd Sicca do opuszczonego pensjonatu na Żuławach) i 2014 (ponowna wyprawa Sicca na północ Polski). Główne wydarzenia mają miejsce na przełomie drugiego i trzeciego millenium, gdy mężczyzna spędza dłuższy czas nad jeziorem Drużno, gdzie dziesięć wieków wcześniej zginął św. Wojciech.
Snuta przez Szydę opowieść przekonująco pokazuje, że w polskiej historii kryje się wielki, często niedoceniany potencjał. Dramatyczne śmierci obu męczenników, ich wpływ na losy Polski, a tym samym i Europy, próby politycznej gry martwymi postaciami w kolejnych stuleciach, budowanie konkurujących hagiografii oraz fascynujące losy przechowywanych w gnieźnieńskiej katedrze relikwii św. Wojciecha to doskonały materiał literacki – uplecenie wokół tych faktów intrygującej kryminalno-obyczajowej fabuły stanowi niewątpliwą zaletę książki. Narracji kolorytu dodają cytaty z przedwojennej prasy, przytoczony współczesny tekst utworu Behemotha, opowiadającego o wydarzeniach sprzed tysiąca lat, czy fikcyjne kroniki przedstawiające alternatywną rzeczywistość Gniezna jako nowego Rzymu. Dużo słabiej wypadają fragmenty bezpośrednio „wyjaśniające” dylematy związane z życiowymi wyborami obu świętych, o czym za chwilę. Zupełnie kuriozalne zaś wydaje się budowanie analogii między Wojciechem i Hamletem – zresztą autor, widocznie czując taką potrzebę, próbuje się z niego usprawiedliwić w posłowiu.
Niezdolność (niechęć?) do zatrzymania się o krok przed dosłownym, chwilami wręcz obcesowym wyłożeniem powieściowych metafor i konfliktów powoduje, że „Sicco” trudno uznać za powieść udaną. Kiedy najpierw czytamy o tym, że właścicielami pensjonatu Nadia, miejsca odosobnienia, a wręcz mentalnej niewoli Sicco są Gertruda i Klaudiusz oraz że przyjeżdża do niego Ofelia (która występuje w niepotrzebnej scenie godnej raczej literatury harlequinowej niż serii NCK), a dopiero po kilkudziesięciu stronach „odkrywamy” wraz z Sicco, że „Nadia to... Dania! A Dania jest więzieniem!”, trudno się nie zastanawiać, czy autor uważa za ociężałego umysłowo bohatera, czy raczej czytelników. Podobnie podane w powieści rozwiązanie problemu: „który z dwóch polskich patronów jest właściwszy czy istotniejszy?” zostaje zaprezentowane z brutalną jednoznacznością, na którą nie zasługuje, choćby przez szacunek dla zaproponowanego zwycięzcy.
Szkoda straconej szansy. Ogólna tematyka, ciekawa koncepcja połączenia wątków toczących się na przestrzeni wieków oraz sprawny, elegancki język mogły złożyć się na dużo lepszą powieść. Czasami lepiej napisać mniej, by uzyskać więcej.


Autor: Adam Skalski
Dodano: 2015-02-14 18:58:06
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Kris Of Utumno - 01:54 15-02-2015
Tej książki nigdzie nie można znaleźć, oprócz strony internetowej NCK. Co za jakaś masakryczna promocja!!! Jeszcze gorzej z kolejną pozycją "Utopie" KTL-a.

Shadowmage - 11:14 15-02-2015
Zgadzam się z recenzją. Początek obiecujący, konstrukcja ciekawa, ale w drugiej połowie zbytnia łopatologia, jakby autor nie wierzył w umiejętność samodzielnego myślenia czytelników. Szkoda trochę.

Kris - i tak lepiej jest, że już na stronie NCK jest...
Z drugiej strony jak pamiętam przetargi, to nakłady książek z NCKu ostatnio mikre są, to i nawet ten kanał dystrybucji starczy...

Kris Of Utumno - 12:40 15-02-2015
Co prawda jeszcze Sicco nie mam i nie czytałem, ale po tych uwagach zauważyłem, Szyda nie pierwszy raz tak właśnie "zrobił" książkę. Od Hotelu Wieczność począwszy. Ma gość niezłe pomysły, ale często od połowy coś skopie albo przesadzi, pod koniec płakać się chce.

Bronsiu - 07:31 19-02-2015
Ja aż takiej łopatologii jak Wy nie znalazłem, ale to może dlatego, że najpierw czytałem, acz pobieżnie, recenzję i komentarze pod nią i spodziewałem się z niepokojem Bóg wie jakich wyjaśnień. Więc przy takim nastawieniu w sumie przyszła ulga.

Sumire - 10:53 20-02-2015
W pewnym momencie lektury dopadły mnie wątpliwości, czy to, co czytam, napisał Szyda, czy Orbitowski... Ale jako że lubię i cenię obu, a książka jest bardzo smakowita, nie stanowi to problemu ^_^. Polecam. To jest moim zdaniem typowa "slow fiction" - bez nacisku na akcję, przeznaczona do powolnego czytania i smakowania, lekko oniryczna. Mniam.

Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Morgan, Richard - "Siły rynku"


 Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS