NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Fedyk, Karolina - "Skrzydła"

Zelazny, Roger - "Aleja Potępienia" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Pindel, Tomasz - "Historie fandomowe"


 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana" (2019)

 Clare, Cassandra - "Królowa Mroku i Powietrza"

 Briggs, Patricia - "Dotyk ognia"

 Harkness, Deborah - "Księga czarownic" (wyd. 3)

 Grubb, Jeff - "Ostatni strażnik" (Blizzard Legends)

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Oramus, Marek - "Wszechświat jako nadmiar"

Linki

Ćwiek, Jakub - "Chłopcy 3. Zguba"
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Cykl: Chłopcy
Data wydania: Listopad 2014
ISBN: 978-83-7924-278-8
Oprawa: miękka
Format: 140x205 mm
Liczba stron: 352
Cena: 34,90 zł
Tom cyklu: 3



Ćwiek, Jakub - "Chłopcy 3. Zguba"

Piotrusia Pana

zabił już we mnie

wróg nieśmiertelny

Kapitan Hook

„Podróż do Indii”

Grzegorz Ciechowski


Już lektura poprzedniej książki Jakuba Ćwieka „Chłopcy 2. Bangarang” pokazywała, że autor porzuca lekkie rozrywkowe klimaty na rzecz wygrywania poważniejszych tonów. Bezpowrotnie zniknęła gdzieś dziecinna niewinność, a jej miejsce zajął trudny świat dorosłych. Jednakże było to dopiero preludium.

„Chłopcy. Zguba” rozpoczyna się od prawdziwego trzęsienia ziemi. Samochodowy wypadek, któremu ulega Dzwoneczek, powoduje, że cały świat wykreowany przez Ćwieka drży w posadach. W świetle nowych faktów czytelnik zaczyna się zastanawiać, czy Nibylandia była prawdziwym miejscem, a może jedynie wytworem wyobraźni chorej kobiety. Wystarczy jednak jedno pochopnie wypowiedziane zdanie, aby magia powróciła.

O ile w stosunku do poprzednich książek cyklu porównanie do „Synów Anarchii” traktowałem z przymrużeniem oka, to „Chłopcy. Zguba” aż zbytnio upodabniają się do amerykańskiego serialu. Ćwiek serwuje czytelnikom piorunujący koktajl przemocy i seksu. Gwałty, morderstwa z zimną krwią, manipulowanie ludźmi czy zdrada są teraz typowymi elementami życia bohaterów. Klimat opowiadanej historii staje się przez to ciężki, a w kilku momentach wręcz przytłaczający. Wprawdzie nadal mamy do czynienia z książką rozrywkową, ale różni się zasadniczo od poprzednich części cyklu.

Na szczęście dla wielbicieli starych klimatów Ćwiek nie zrezygnował całkowicie z ciut lżejszych przerywników. Przygody Kędziora (vel Marka Kędzierskiego) i jego syna Kubusia stanowią przyjemną odskocznię od głównego wątku książki, ale też pokazują, jak duże zmiany zaszły w wykreowanym uniwersum. Kiedyś walka z potworami czy jazda Skrótem odgrywały w nim główną rolę, teraz stanowią jedynie dodatek.

Trudno jest mi powiedzieć, w którą stronę podąża autor, ale niepokojący wydaje mi się fakt, że coraz cieńsza granica dzieli bohaterów pozytywnych i negatywnych. Oczywiście już poprzednie książki (opowiadanie „Kto się przezywa”) pokazywały, że Zaginionym Chłopcom bliżej jest do Hells Angels niż do skrzydlatych przyjaciół Lokiego, ale pewne granice były zachowane. Ich poszczególne czyny można było wytłumaczyć swoistym kodeksem honorowym czy tzw. mniejszym złem. Tymczasem działania podjęte przez Dzwoneczka w „Zgubie” trudno zaliczyć do kategorii tych dobrych; być może koniecznych, ale na pewno nie dobrych. Tylko że przekroczenie pewnych granic powoduje, iż już nic nie będzie takie samo jak przedtem.

„Chłopcy. Zguba” to znakomita kontynuacja cyklu. Pisarz logicznie rozwija fabułę, a pewne wydarzenia z wcześniejszych tomów dopiero teraz nabierają znaczenia. Powracają również dawno zapomniani bohaterzy, którzy dostają okazję do odegrania nowych lub kontynuowania starych ról. Widać w tym, że cała historia jest przemyślana, a autor z góry wie, gdzie chce nas zawieść.

Ciekawe dokąd za rok zaprowadzi nas Ćwiek? Gdzieś na horyzoncie opisanych zdarzeń czytelnik dostrzeże nowe zagrożenia, ale i nadzieję na szczęśliwe zakończenie opowieści o Dzwoneczku i jej chłopcach. Tylko dlaczego w happy end nie wierzę?


Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2014-11-25 10:56:21
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Nawiedzenia"


Wygraj "Ostatniego strażnika"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS