NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Erikson, Steven - "Cena szczęścia"

Hałas, Agnieszka - "Śpiew potępionych"

Ukazały się

Weinbaum, Stanley G. - "Drapieżna planeta"


 antologia - "Drugie lądowanie. Antologia króciaków"

 Szacha, Georgij - "Nie było smutniejszej historii"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Harkness, Deborah - "Cienie Nocy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Karpie Bijem"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Abbott, Tony - "Klątwa węża"

Linki

Samatar, Sofia - "Cudzoziemiec w Olondrii"
Wydawnictwo: Mag
Kolekcja: Uczta Wyobraźni
Tytuł oryginału: A Stranger in Olondria
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Data wydania: Listopad 2014
ISBN: 978-83-7480-457-8
Oprawa: twarda
Format: 135 x 202 mm
Liczba stron: 288
Cena: 39,00
Rok wydania oryginału: 2013



Samatar, Sofia - "Cudzoziemiec w Olondrii"

Piękno i prawda baśni


„Cudzoziemiec w Olondrii” to debiutancka powieść Sofii Samatar, Amerykanki o somalijskich korzeniach, na co dzień zajmującej się literaturą w roli wykładowczyni uniwersyteckiej. Obdarzona podtytułem „Kompletny pamiętnik mistyka Jevicka z Tyomu” książka to opowiadana w pierwszej osobie historia pochodzącego z leżących na południu od Olondrii Wysp Herbacianych dziedzica plantacji pieprzu. Jevick wspomina swoje wczesne dzieciństwo, dorastanie pod opieką przybyłego z centrum imperium tchavi (czyli nauczyciela) o imieniu Lunre, przedwczesną śmierć ojca, a przede wszystkim będącą dla niego przejściem do dorosłości (czy nawet przejściem przez dorosłość) podróż po lądach olondryjskiego cesarstwa.
Autorka wspomina w posłowiu, że napisanie „Cudzoziemca” zabrało jej dwa lata, a poprawianie i cyzelowanie gotowego tekstu kolejne dziesięć. Nietrudno w to uwierzyć. Każde zdanie powieści niesie narrację naprzód, malując jednocześnie świat pełen kolorów, zapachów i emocji. Jak w prawdziwej baśni, liczy się tu przede wszystkim rytm i nastrój opowieści. Lektura książki Samatar sprawiałaby przyjemność nawet, jeśli otwierałoby się ją na losowo wybranej stronie, by wysłuchać kolejnej historii spotykanych przez Jevicka ludzi, poznać następny fragment przekazanych chłopakowi przez Lunre olondryjskich literackich klasyków, zobaczyć jego oczyma roztaczający się dookoła krajobraz. Gratulacje – a raczej głośny aplauz! – należą się Michałowi Jakuszewskiemu, którego przekład czyta się doskonale.
Klasa debiutu Samatar sięga jednak daleko poza piękny, poetycki język. Wielokrotnie powtarzane baśniowe motywy zyskują w „Cudzoziemcu” nowe odcienie – wystarczy wspomnieć centralne dla drugiej części powieści anioły, zupełnie inne od tych pochodzących z naszego kręgu kulturowego... Czytane czy pisane przez Jevicka „vallon”, olondryjskie książki, czyli „komnaty słów”, podają nowe interpretacje, ratują przed śmiercią, ratują przed życiem i pozwalają przekroczyć granicę między krainami żywych i umarłych. Możliwość opowiadania, a tym bardziej zapisywania opowieści okazuje się skarbem, który pozwala odbudować ginącą rzeczywistość. Poetyczność języka nie przeszkadza Amerykance w uniknięciu pułapki ckliwości i sentymentalizmu. Świata, który musi odejść z przyczyn społecznych czy ekonomicznych, nie da się zatrzymać, tak samo jak kobiety, która umiera na śmiertelną chorobę. Można jednak i trzeba o nich pamiętać i opowiadać.
Lektura „Cudzoziemca z Olondrii” stwarza też okazję do tropienia śladów literackich mistrzów Amerykanki. Niektóre są bardzo czytelne – choćby bezpośrednie odwołania do „Księgi tysiąca i jednej nocy” czy Święto Ptaków w stolicy Olondrii będące lustrzaną wersją karnawału w Ambergris, niektóre zaś trudniejsze do odszukania. Polecam w tym celu zerknięcie na listę lektur rekomendowanych przez Samatar umieszczoną pod tym adresem. A do własnej analogicznej listy dopisuję „Cudzoziemca z Olondrii”, powieść, która wyróżnia się nawet w praktycznie stale trzymającej wysokie standardy Magowej serii Uczta Wyobraźni.


Autor: Adam Skalski
Dodano: 2014-11-23 18:42:24
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Ostatniego strażnika"


Wygraj "Nawiedzenia"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS