NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Fedyk, Karolina - "Skrzydła"

Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

Ukazały się

Weinbaum, Stanley G. - "Drapieżna planeta"


 antologia - "Drugie lądowanie. Antologia króciaków"

 Szacha, Georgij - "Nie było smutniejszej historii"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Harkness, Deborah - "Cienie Nocy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Karpie Bijem"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Abbott, Tony - "Klątwa węża"

Linki

King, Stephen - "Przebudzenie"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tytuł oryginału: Revival
Tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Data wydania: Listopad 2014
ISBN: 978-83-7961-070-9
Oprawa: miękka
Format: 142mm x 202mm
Liczba stron: 536
Cena: 42,00
Rok wydania oryginału: 2014



King, Stephen - "Przebudzenie"

Kingowska powtórka z rozrywki


„Przebudzenie” jest powieścią jakby odlaną z formy powstałej na bazie poprzednich powieści Stephena Kinga, łącząc te same zalety i wady jego twórczości. Już tylko to stwierdzenie powinno starczyć każdemu za odpowiedź, czy warto sięgnąć po najnowszą powieść króla horroru.

Stephen King od lat udanie łączy elementy powieści obyczajowej i horroru, chociaż proporcje pomiędzy tymi dwoma konwencjami są różne w zależności od tytułu; ostatnimi czasy wydaje się jednak, że preferencje autora kierują się bardziej ku prozie obyczajowej, a element nadnaturalny pojawia się jakby z przyzwyczajenia, a nie konieczności. Tu nawet nie chodzi o z założenia niefantastycznego „Pana Mercedesa”, ale o książki takie jak „Joyland” czy „Doktor Sen”. Również jego najnowsza powieść, „Przebudzenie”, podąża tym torem.
Narratorem opowieści jest Jamie Morton, chłopiec z niewielkiego miasteczka w będącej sceną dla wielu utworów Kinga Nowej Anglii. W trakcie lektury ukazane jest kilkadziesiąt lat z życia bohatera, od dzieciństwa, poprzez burzliwą i pełną nałogów karierę muzyka, aż po znacznie bardziej ustatkowane postępowanie w dojrzałym wieku. W historii jego życia nie byłoby nic nadzwyczajnego, gdyby nie pojawiający się od czasu do czasu – jak sam go nazywa – joker: osoba niepasująca do schematów, stanowiąca katalizator zdarzeń niespodziewanych i kryzysowych.
Dla Jamie’ego kimś takim jest Charles Jacob – początkowo młody i pełen pasji pastor, który na skutek tragicznego wypadku gorzknieje i pogrąża się w studiowaniu nietypowych właściwości elektryczności; początkowo to jego hobby, potem – obsesja. By móc w pełni poświęcić się badaniom Charles przyjmuje różne maski i funkcje. Losy obu postaci przeplatają się na przestrzeni lat, za każdym razem doprowadzając do zdarzeń niesłychanych, by nie powiedzieć fantastycznych.
Życie narratora „Przebudzenia” stanowi interesującą historię obyczajową; w dodatku – poza kontaktami z Jacobem – pozbawioną elementu nadnaturalnego. Szukając go, należy skierować uwagę na pastora, którego badania wykraczają daleko poza to, co zwykły człowiek rozumie przez elektryczność. Chociaż zarówno jego postać, jak i wyniki pracy, czytelnik poznaje za sprawą przefiltrowanej relacji Jamie’ego, to właśnie Jacob każdym pojawieniem się przyciąga uwagę, ogniskuje fabułę powieści. Jest czymś w rodzaju połączenia wizjonera, szalonego naukowca i szarlatana, skrzyżowaniem współczesnej wersji doktora Frankensteina oraz często pojawiającego się w fantastyce Nikoli Tesli. Należy przy tym zaznaczyć, że wątek fantastyczny bazujący na elektryczności, a w efekcie wpadający w horror, jest dość oklepany i przewidywalny: brakuje chociażby jakości konstrukcji i przewrotności, z jakimi można się było spotkać w „Prestiżu” Christophera Priesta.
Mimo powyższego wypada stwierdzić, że „Przebudzenie” pozbawione wątku fantastycznego czytałoby się równie dobrze; a może i lepiej. Składa się na to kilka czynników. Po pierwsze to, co ma stanowić element horroru, niespecjalnie działa na wyobraźnię – być może poprzez powszedniość wykorzystanego motywu. Po drugie historia Jamie’ego (może oprócz finału, który przy takim założeniu by nie był konieczny) równie dobrze sprawdzałaby się jako proza całkowicie realistyczna. Wreszcie samo prowadzenie wątków stanowi odbicie wielu wcześniejszych książek Kinga, co sprawia, że odbiorcy łatwo przewidzieć, jak amerykański pisarz wykorzysta fantastyczny sztafaż.
O ile więc część obyczajowa potrafi zainteresować ciekawie nakreślonymi postaciami (nawet jeśli np. w Jamie’em sporo jest z Dana z „Doktora Sen”) i plastycznymi opisami codzienności, to już element fantastyczny intryguje tylko czasami. Przede wszystkim jednak najnowsza powieść króla horroru jest w formie i treści podobna do jego innych dzieł; jeśli więc czytelnik oczekuje po „Przebudzeniu” czegoś na kształt jego ostatnich powieści, to z pewnością się nie rozczaruje.


Autor: Tymoteusz Wronka


Dodano: 2014-11-13 16:46:44
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Nawiedzenia"


Wygraj "Ostatniego strażnika"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS