NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kozak, Magdalena - "Minas Warsaw"

Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

Ukazały się

Czarny, Tomasz; Bogusz, Patryk - "Nowoczesna niewolnica"


 Burroughs, Edgar Rice - "Zagubieni na Wenus"

 Farmer, Philip J. - "Odyseja Greena"

 Smith, E.E. Doc - "Szary Lensman"

 Saulski, Arkady - "Krew kamienia"

 McClellan, Brian - "Krew Imperium"

 Watts, Peter - "Ognisty deszcz"

 Kristoff, Jay - "Bezświt"

Linki

antologia - "Światy równoległe"
Wydawnictwo: Solaris
Data wydania: Czerwiec 2014
ISBN: 978-83-7590-169-6
Oprawa: miękka
Liczba stron: 382
Cena: 29,99 zł



Antologia - "Światy równoległe"

Fantastyka ze Śląska


„Światy równoległe” są typową antologią łączącą utwory uznanych autorów i (prawie)debiutantów. Znajdują się w niej teksty dobre i kiepskie, pozytywne niespodzianki i rozczarowania. Przede wszystkim jednak jest pokazany przekrój bogatej, fantastycznej tematyki.

Wydana przez Solaris antologia „Światy równoległe” zawiera jedenaście opowiadań autorów związanych ze Śląskim Klubem Fantastyki. Wśród nich znaleźli się pisarze znani i lubiani (np. Anna Kańtoch czy Michał Cholewa), trochę już zapomniani (Iwona Surmik), a także całe grono twórców albo debiutujących, albo też mających stosunkowo niewielki dorobek literacki. Jak to zwykle w takich wypadkach bywa, poziom tekstów jest zróżnicowany, od bardzo dobrych, do zwyczajnie słabych.
Pierwsza uwaga ma charakter bardziej techniczny. Chociaż tytuł antologii sugeruje podjęcie przez twórców tematyki alternatywnych rzeczywistości, to tylko nieliczne teksty – i to naciągając – można by do tej kategorii zaliczyć. Nazwę należy więc traktować raczej jako hasło-wytrych, który od razu umiejscawia czytelnikowi zbiór na półce z fantastyką, a nie zapowiedź jednolitego tematycznie wyboru. Wśród opowiadań znajdują się niemal wszystkie podgatunki fantastyki: od science fiction, poprzez grozę, aż po fantasy; przy czym należy nadmienić, że tego pierwszego jest najwięcej.
Na początek kilka słów o niespodziance, jaką sprawiła Anna Głomb. Pochodząca z Beskidu Niskiego autorka ma co prawda już w dorobku jedną powieść („Śmierciowisko”), ale wcześniej nie znałem jej twórczości. „Z popiołów” to w zasadzie klasyczna opowieść niesamowita utrzymana w realiach historycznych (stosując popularną obecnie nomenklaturę, można powiedzieć, że jest to tekst zahaczający o steampunk). Fabularnie nie zaskakuje, finału można się domyślić dosyć szybko, ale sprawna narracja i wytworzony przez autorkę klimat sprawiają, że tekst czyta się bardzo dobrze.
Tło historyczne – tym razem średniowieczne – jest bazą również dla Iwony Surmik. „Zaraza” łączy elementy fantasy i horroru połączone z wątkiem religijnym, co stanowi intrygującą mieszankę, chociaż niekoniecznie spełniającą rozbudzone przez siebie oczekiwania. Wprowadzenie jest lepsze niż zakończenie, ale na plus należy stwierdzić, że autorka nie podaje wszystkiego na tacy i pozostawia co nieco interpretacji czytelnika.
Ciekawie wypada również „Echo” Michała Cholewy. Połączenie wątku postapokaliptycznego z kosmicznym wydaje się ryzykowne, ale efekt jest niezły; w dodatku przywołujący twórczość autorów science fiction znacznie starszej daty – i w tym przypadku jest to komplement, a nie wada. Do klasycznych dla fantastyki naukowej motywów odwołuje się również Małgorzata Binkowska w „Kopalni wody”, ale tekst o misji załogowej na Marsa, która traci połączenie z Ziemią, jest pozbawiony koniecznego napięcia i prowadzi do dość wymuszonego zakończenia.
W konwencji fantastycznego kryminału w klimatach SF, z przewrotną i zaskakującą puentą, utrzymane są opowiadania Katarzyny Rupiewicz („Aquarta”) oraz Anny Kańtoch („Sztuka porozumienia”). Z zadania tego lepiej wywiązała się wielokrotna zdobywczyni nagrody im. Janusza A. Zajdla, ale również drugi tekst – przynajmniej do pewnego momentu – przykuwa uwagę zarówno opisywaną zbrodnią, jak i tajemnicą tkwiącą u podstaw wykreowanego świata. Oba opowiadania, chociaż fabularnie różne, są w wielu elementach zaskakująco do siebie podobne.
Przegląd opowiadań SF z antologii kończą „Jugs” Szymona Gonery. Autor starał się połączyć wątki space-operowo-batalistyczne z dickowskimi pomysłami, ale rezultat zamiast intrygować, raczej irytuje chaotyczną narracją i na siłę wiązanymi liniami fabularnymi. Tekst z potencjałem, ale wymagałby przepisania lub rozwinięcia w nieco dłuższą formę.
Jedynym czystym opowiadaniem fantasy – a i to bez magii – jest „Mefert” Marcina Pawełczyka. Jest to niestety jeden ze słabszych tekstów w zbiorze. Historia jest banalna i dość nieprawdopodobna, głównie za sprawą psychiki postaci; a to właśnie ona ma stanowić sedno opowieści. Efektem jest opis raczej mętnej relacji toksycznego związku między ojcem a córką z potworem w tle. Na podobnym poziomie stoi „Jako aniołowie” Heleny Strokowskiej: opowiadanie, do którego nie znalazłem klucza; jeśli w ogóle taki istnieje.
Katarzyna Kubacka uderza w klasyczne tony grozy, kreując w „Hotelu Alabama” wizję osobistego czyśćca na Ziemi dla osób z wyrzutami sumienia. Początek jest obiecujący, ale puenta zbyt dosłowna. Elementy horroru, chociaż z humorystycznym zacięciem, wykorzystuje także Andrzej Trybuła. „Ludzki demon” to prościutka historia o tym, jak mroczniejsza strona natury Fryderyka Chopina opętała początkującego i bardzo nieśmiałego w stosunkach damsko-męskich pianistę. Tekst na pewno na długo w pamięci nie zagości, ale czyta się go nawet przyjemnie.
Wyrok jest niejednoznaczny. Bez wątpienia warto zajrzeć do antologii dla kilku wyróżniających się opowiadań, ale czytanie jej od deski do deski niekoniecznie przysporzy samych pozytywnych wrażeń. Niemniej należy docenić inicjatywę: w dobie jednego pisma publikującego opowiadania fantastyczne oraz zaledwie kilku ukazujących się rocznie zbiorów każda szansa na poznanie nowych nazwisk jest cenna. Tym bardziej, jeśli kontakt ten przyniesie pozytywne doświadczenia. W przypadku „Światów równoległych” niżej podpisanemu zdarzyło się to przynajmniej raz.


Autor: Tymoteusz Wronka


Dodano: 2014-10-25 13:50:42
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj drugi Kroniki World of Warcraft


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"


 McDonald, Ian - "Luna: Wschód"

 Maas, Sarah J. - "Dom ziemi i krwi"

 Dick, Philip K. - "Druciarz Galaktyki"

 Flint, Eric & Weber, David - "1633"

 Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem"

 Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"

Fragmenty

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS