NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Szmidt, Robert J. - "Ostatnia misja Asgarda"

Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

Ukazały się

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"


 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Złote Miasto"

 Swallow, James - "Krocząc w strachu"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King,Stephen - "Pan Mercedes" (2019)

 Rogoża, Piotr - "Niszcz, powiedziała"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

Linki

Pilipiuk, Andrzej - "Zaginiona"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Cykl: Pilipiuk, Andrzej - "Kuzynki"
Data wydania: Październik 2014
ISBN: 978-83-7964-010-2
Oprawa: zintegrowana
Format: 125×195 mm
Liczba stron: 352
Cena: 39,90
Tom cyklu: 4



Pilipiuk, Andrzej - "Zaginiona"

Cykl o kuzynkach Kruszewskich zajmuje specjalne miejsce w bogatej twórczości Andrzeja Pilipiuka. Powód jest prozaiczny – nagroda Zajdla. Pomimo dziesiątek popełnionych tekstów i licznych nominacji pisarzowi raz tylko, za sprawą opowiadania „Kuzynki”, udało się autorowi zdobyć cenną statuetkę. Co ciekawe, sam wyróżniony tekst pojawił się drukiem jedynie w Science Fiction 6(16) z 2002 r. i antologii „Zajdel 2003”, a aktualnie jest dostępny głównie w Internecie. Od tamtej pory upłynęło już ponad dziesięć lat, a cykl zapoczątkowany zajdlowskim utworem zdążył rozwinąć się w tetralogię.

Gwoli ścisłości, na najnowszą książkę Andrzeja Pilipiuka składają się dwa utwory: minipowieść „Zaginiona” oraz dużo krótsze „Czarne skrzypce”. Pierwszy tekst traktuje o poszukiwaniach tajemniczej wyspy, drugi koncentruje się na zagadkowym instrumencie muzycznym.

Od razu warto rozwiać wątpliwości – „Zaginiona” idealnie wkomponowuje się w cykl o kuzynkach Kruszewskich. Akcja opowiadań umieszczona jest kilka lat po zakończeniu „Dziedziczek” i skupia się na Stanisławie i Katarzynie. Wraz z bohaterkami powraca ich niezwykły świat. Zakamarki Krakowa wciąż kryją liczne tajemnice – tajne biblioteki, siedziby sekt, pracownie alchemiczne. Ulicami miasta wędrują ludzie naznaczeni magią, a czarodziejskie przedmioty są na wyciągniecie ręki. Jest magicznie i cudownie.

Jednakże świat wykreowany przez Pilipiuka to również przyziemna część naszej rzeczywistość – głupota urzędników, nieżyciowe przepisy, ogólny marazm i bylejakość są tu na porządku dziennym. I chociaż główne bohaterki robią wszystko, aby temu zaradzić, to nawet dla uczennicy mistrza Sędziwoja stanowi to iście syzyfowe zadanie.

W „Zaginionej” nie brakuje też innych elementów charakterystycznych dla cyklu. Sporo miejsca zajmują opisy potraw (szkoda, że brakuje przepisów), rękodzielnictwa, alchemicznych eksperymentów oraz ciekawostki historyczne. Na każdym kroku wyczuwa się nostalgię za tym, co dawne, i odrzucenie przaśnej codzienności. Stąd też tempo książki jest dość ospałe, za grosz niepasujące do współczesnego zabieganego świata. Oczywiście nie zabraknie tu opisów pojedynków czy nagłych zwrotów akcji, ale wszystkie te elementy podporządkowane są klimatowi.

Sama fabuła opowiadań nie należy do zbytnio skomplikowanych. Bohaterzy poruszają się z punktu A do B i co rusz znajdują cenne wskazówki. Może też nieco drażnić mało dopracowany finał „Zaginionej”, który poprzez swoją otwartość pozostawia spory niedosyt. Ciekawym pomysłem jest natomiast sama wyspa Frisland – utopia na miarę Andrzeja Pilipiuka. Wielbicielom twórczości Wielkiego Grafomana do gustu powinien też przypaść gościnny występ poszukiwacza zagadek przeszłości Roberta Storma.

„Zaginiona” dobrze się sprawdza zarówno jako część cyklu, jak i osobna pozycja. Nieśpieszne tempo prowadzonej historii i specyficzny klimat powodują, że książka bardziej przypadnie do gustu miłośników „Carskiej manierki” i „Aparatusa” niż Jakuba Wędrowycza, co dla części czytelników może być wadą. Ale prawdziwi fani Andrzeja Pilipiuka nie odpuszczą przecież takiej okazji do wzbogacenia księgozbioru.


Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2014-10-17 06:53:00
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Morgan, Richard - "Siły rynku"


 Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS