NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Fletcher, Charlie - "Paradoks"

Szostak, Wit - "Dumanowski" (Powergraph)

Ukazały się

Haghenbeck, F.G. - "Diablero"


 Radecki, Łukasz - "Bóg Horror Ojczyzna"

 Larson, B.V. & VanDyke, David - "Wygnaniec"

 antologia - "Mroczne dziedzictwo. Antologia w hołdzie Jamesowi Herbertowi"

 Weber, David; Zahn, Timothy; Pope, Thomas - "Wezwanie do zemsty"

 Wolski, Marcin - "Pies w studni. Kot w windzie czyli rekonkwista"

 McDonald, Ed - "Zew kruka"

 Cichowlas, Robert - "Dwugłowy aligator"

Linki


Watts, Peter - "Echopraksja" (UW)
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Firefall
Kolekcja: Uczta Wyobraźni
Tytuł oryginału: Echopraxia
Tłumaczenie: Wojciech Próchniewicz
Data wydania: Wrzesień 2014
ISBN: 978-83-7480-445-5
Oprawa: twarda
Liczba stron: 352
Cena: 39,00
Rok wydania oryginału: 2014
Tom cyklu: 2



Watts, Peter - "Echopraksja"

SF, czyli literatura naukowofantastyczna


Echopraksja (od greckich ἦχος, czyli dźwięk, i πρᾶξις, czyli proces, działanie) to automatyczne powtarzanie czy też naśladowanie ruchów wykonywanych przez inne osoby. Tytuł najnowszej powieści Petera Wattsa, uwielbianego w Polsce kanadyjskiego twórcy SF to znów, tak jak było to w przypadku najgłośniejszej jak dotąd książki tego autora, czyli "Ślepowidzenia", nazwa zjawiska neurologicznego. Zbieżność jest nieprzypadkowa: historia opisywana w "Echopraksji" odbywa się równolegle do zdarzeń będących treścią “Ślepowidzenia”, a analogie i powiązania między tymi dwoma tekstami dopiero się w tym punkcie zaczynają. Nie sposób więc pisać o drugiej książce, nie odnosząc się do pierwszej, zresztą nie próbuje tego nawet sam Watts w przypisach końcowych do “Echopraksji”. Czytelników, którzy mimo licznych dyskusji sieciowych i konwentowych wciąż nie zetknęli się z "Ślepowidzeniem" odsyłam więc do Katedralnej recenzji, a zaraz potem do lektury.

"Echopraksja" rozpoczyna się od krótkiego prologu przedstawiającego scenę uwolnienia się z laboratoryjnej niewoli Valerie, jednego, a raczej jednej, ze zrekonstruowanych genetycznie w XXI wieku wampirów. Valerie okazuje się być zdolna do zrzucenia więzów Skazy Krzyżowej, czyli syndromu wywołującego ataki epilepsji na widok kątów prostych, a nawet do wywołania efektu Skazy u jednej z pracującej w instytucie doktorantek.

Właściwa narracja przenosi nas na pustynię amerykańskiego Oregonu, gdzie pracuje Dan Brüks – zesłany z uniwersyteckiego campusu biolog żyjący ze świadomością tragicznych konsekwencji popełnionego niegdyś błędu. Od Pierwszego Kontaktu, przylotu tajemniczych Świetlików, które “sfotografowały” Ziemię, minęło 14 lat. Nie licząc wysłania kosmicznej ekspedycji, mającej na celu odkrycie pochodzenia i motywacji gwiezdnych przybyszów (będącej tematem "Ślepowidzenia"), ludzkość nie zareagowała na wizytę Obcych wielkimi zmianami. Życie toczy się jak zawsze, przynajmniej dla Brüksa. Zmienia to dopiero nagły i niezrozumiały atak nieumarłych, w wyniku którego zaskoczony biolog trafia do pustynnego klasztoru Dwuizbowców, a wkrótce później w drogę ku Słońcu, w której na pokładzie statku Korona Cierniowa oprócz niezwykłych mnichów będą mu towarzyszyć między innymi ojciec Siriego, narratora "Ślepowidzenia", oraz wampirzyca Valerie...

Koncepcja zakonu Dwuizbowców niesie w sobie dwa centralne dla powieści tematy: kwestię religijności jako świadomej alternatywy dla poglądu naukowego oraz potencjał kryjący się w intelektach zintegrowanych na poziomie kilku czy też kilkunastu ludzkich jednostek. Zwłaszcza potraktowanie tej pierwszej wydaje się bardzo ciekawe i uczciwe, szczególnie w obliczu tekstów publicystycznych Wattsa jasno pokazujących jego Dawkinsopodobne poglądy. Przedstawiona na łamach powieści wiara w naukę to nadal wiara, opierająca się być może na zupełnie innych przesłankach niż typowe wierzenia "religijne", ale ostatecznie poddająca się ewolucyjnemu testowi skuteczności tak samo, jak każdy inny aspekt ludzkiej działalności. Jeśli więc z jakichkolwiek, choćby kompletnie niezrozumiałych przyczyn, struktura religijna ma okazać się przydatna do budowania zbiorowego intelektu, to czemu się do niej nie odwołać, a przy okazji nie wzbogacić jej nowotworowymi technikami wzrostu komórek mózgowych?

Wizja świata przedstawiona w "Ślepowidzeniu" uderzała rozmachem, wyjątkową logiczną spójnością, konsekwencją w podporządkowywaniu jej poruszanej tematyce oraz niezwykłą świeżością. W przypadku "Echopraksji" trudno liczyć na ten ostatni atut; pierwsze trzy nadal pozostają istotne. Słabiej wypada sama powieściowa konstrukcja: o ile już w poprzedniej powieści o post-Świetlikowym świecie końcówka przynosiła wiele wyjaśnień, o tyle tym razem to główna oś fabuły związana z sensem podróży Koroną Cierniową ku Ikarowi zyskuje sens dopiero w finale książki, w którym też na pierwszym planie pojawia się tytułowy syndrom naśladowczy. Stosowane przez Wattsa techniki literackie, a czasem nawet konkretne motywy występujące w obu książkach są bardzo do siebie podobne – otwierające kolejne rozdziały przypisy, zamykająca tekst quasinaukowa bibliografia, bliska głównemu bohaterowi osoba wybierająca istnienie w wirtualnym Niebie. Naturalna kolejność docierania tekstów do czytelnika nie pozwala zapomnieć, że na przykład Jukka Sarasti to dużo bardziej intrygująca postać niż Valerie (nie licząc może samej końcówki “Echopraksji”), ale z drugiej strony stwarza autorowi możliwość zabawy nawiązaniami – w pewnym momencie bohaterowie nowo wydanej książki dyskutują o możliwych interpretacjach docierających do nich w postaci emisji radiowych z obłoku Oorta nagrań Siriego, stanowiących przecież tekst "Ślepowidzenia"...

Trudno powiedzieć, czy "Echopraksja" powtórzy polski sukces swojej sławnej już poprzedniczki, zdaniem autora recenzji silniejsze literacko są choćby Wattsowskie krótkie formy. Na pewno jednak kolejny raz naukowofantastyczna proza Kanadyjczyka sprawi, że będzie o czym rozmawiać.


Autor: Adam Skalski
Dodano: 2014-09-23 17:11:24
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Thorin - 12:05 30-06-2015
To dla odmiany warto zajrzeć tu:

http://www.przeczytane.org/peter-watts-echopraksja/

recenzja krytyczna i napisana z odpornością na hype.

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Każde martwe marzenie"


Wygraj "Miasto Złomu"


Artykuły

Wywiad z Brandonem Sandersonem


 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Fantastyka 2017 - plebiscyt

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

Recenzje

Stephenson, Neal & Galland, Nicole - "Wzlot i upadek D.O.D.O."


 Gaiman, Neil - "Ocean na końcu drogi"

 Le Guin, Ursula K. - "Wracać wciąż do domu"

 Lawrence, Mark - "Szara siostra"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Silverberg, Robert - "Skrzydła nocy"

 Małecki, Jakub - "Nikt nie idzie"

 King, Stephen - "Uniesienie"

Fragmenty

 Haghenbeck, F.G. - "Diablero"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Cadigan, Pat - "Alita: Battle Angel. Miasto złomu"

 Eames, Nicholas - "Królowie Wyldu"

 Bourne, J.L. - "Rozbita klepsydra"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS