NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

Haldeman, Joe - "Wieczna wojna" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Radecki, Łukasz - "Odium"


 Mammay, Michael - "Przestrzeń"

 Zbierzchowski, Cezary - "Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej"

 Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"

 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

Linki

Canavan, Trudi - "Złodziejska magia" (miękka)
Wydawnictwo: Galeria Książki
Cykl: Prawo Millienium
Tytuł oryginału: Thief's Magic
Data wydania: Maj 2014
ISBN: 978-83-64297-22-9
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 44,90 zł
Rok wydania oryginału: 2014
Tom cyklu: 1



Canavan, Trudi - "Złodziejska magia"

Po długiej przerwie wracam do recenzowania i czytania, gdyż ostatnio książki niezwiązane z nauką nurkowania nie były w ogóle przedmiotem mojego zainteresowania. Z ogromną więc ulgą powracałem do lektury lekkiej, łatwej i przyjemnej: lektury czysto rozrywkowej. Maszyna losująca literaturę do zrecenzowania wskazała mi tytuł rozpoczynający nową trylogię Trudi Canavan. Od razu muszę przyzna, autorka była mi kompletnie nieznana. Wiem, że jest popularna. Wiem, że ludzie chętnie i licznie ciągną do jej książek. Wiem, że lubi tematykę magii. Właśnie dlatego z własnej woli po jej książki nie sięgałem. Na liście tematów, które mnie totalnie nie kręcą, mam: wampiry, magię i elfy. Pomijając Brama Stokera, wszystko, co było o wampirach pisane, wydawało mi się okrutnie infantylne. Ogólnie temat wampiryzmu nigdy mnie nie pociągał. Elfy i magia to moim zdaniem temat wyeksploatowany w literaturze i w filmie. Innymi słowy – nuuuuuuda. Ile razy można czytać o mądrych, powabnych elfach, o niesamowitych magach i wielkich czarach. Tolkien wystarczy w zupełności. Nawet u Sapkowskiego tematy magiczne nie wnosiły niczego ciekawego do fabuły. Moim zdaniem mogłoby ich tam w ogóle nie być.

Sięgałem więc po książkę „Złodziejska magia” z czystym i niczym nie skażonym umysłem. Biorąc ją jako utwór samodzielny, z niczym w zakresie mojej świadomości nie łączący się. Zanurzyłem się w lekturę, poznając równoległe historie dwóch głównych bohaterów książki. Pierwszym bohaterem jest Tyen, student archeologii w Akademii. W trakcie jednej z archeologicznych wypraw odnajduje magiczną księgę, która posiada własną świadomość. Sam Tyen, jak i pozostali studenci Akademii to magicy. Ich świat to świat wyczerpującej się magii. Intrygujący, gdzie magia jest siłą napędową przemysłu, transportu i innych ważnych dziedzin życia mieszkańców tego świata. Muszę przyznać, że Canavan konstruuje ciekawy świat, który zbudowany jest na akceptowalnych warunkach, wszystko w nim odpowiednio poukładano i czytelnik dość szybko odnajduje się w rzeczywistości otaczającej Tyena.

Odnaleziona księga gromadziła wiedzę przez tysiące lat. Wiedzę o rzeczach ważnych i o rzeczach niebezpiecznych. Księga ma niebezpieczną właściwość. Poznaje myśli wszystkich, którzy tylko przelotnie ją dotkną. Zrozumiałym jest, że książka stanie się źródłem kłopotów dla Tyena, który zostanie zmuszony do ucieczki z Akademii. Tyen, uciekając przed swoimi byłymi kolegami z Akademii, wyruszy w podróż w miejsca sobie nieznane. Jednak najciekawsze odkrycia będą dotyczyć książki oraz jego własnych umiejętności.

Drugą bohaterką książki jest Rielle. Rielle żyje w zupełnie innym świecie. To świat, gdzie magia jest ludziom znana, lecz zajmują się nią jedynie kapłani. Wszyscy wiedzą, że magia należy do Aniołów i że tylko kapłani mają przyzwolenie na korzystanie z daru Aniołów. Ktokolwiek inny spróbuje użyć magii, zostaje natychmiast wyjęty spod prawa i może spodziewać się surowej kary. W tym świecie tylko wybrani wyczuwają magię i widzą jej ślady. Ci, którzy nie są kapłanami, muszą kryć się ze swoją magiczną wrażliwością. Oczywistym jest, że Rielle jako kobieta nie ma prawa zostać kapłanem i tym samym musi bardzo uważać, by nie zdradzić się ze swoimi umiejętnościami. Każde użycie magii powoduje pozostawienie śladu. Ślad może zostać łatwo namierzony przez kapłanów. Każdy czytelnik dość szybko wpadnie na to, że Rielle zostanie zmuszona do posłużenia się magią i że kapłani prędzej czy później się tego dowiedzą. Rielle, zamiast poukładać sobie życie w tym trudnym dla niej świecie, zostanie z niego wypędzona. Nietrudno przewidzieć, że czekająca ją podróż będzie przede wszystkim odkrywaniem własnych możliwości i poznawaniem tajemnic, których nie znają mieszkańcy świata Rielle.

Czytając książkę, nie mogłem doczekać się momentu, aż bohaterowie prowadzonych równolegle historii będą mieli okazję się spotkać. Nie zostało mi to dane w tej części, choć zakładam, że w końcu takie zdarzenie będzie miało miejsce. W końcu Tyen posiądzie umiejętność przechodzenia między światami, a coś mi mówi, że Rielle wcale nie będzie gorszą magiczką od niego. Muszę się przyznać, że jak na człowieka „uczulonego” na magiczne tematy, książkę pochłaniałem z niemałą przyjemnością. Canavan operuje niezbyt wysublimowanym językiem, jest to jednak lekka literatura, ze zgrabnie plecionymi wątkami historii. Trzeba przyznać autorce, że buduje intrygujący świat. Nie będę też ukrywał, że podoba mi się przedstawiona koncepcja używania magii. Magia pełni rolę surowca, który jest eksploatowany przez wyczuwających ją ludzi. Każde jej użycie pozostawia ślad – pustkę po zaczerpniętej substancji. Magia występuje tu jako surowiec regenerujący się, ale nie na tyle szybko, by pokryć zapotrzebowanie żarłocznego społeczeństwa. Dzięki temu kończyłem lekturę książki z niemałym zadowoleniem, czując, że mam ochotę poznać, co stanie się z bohaterami książki w kolejnych częściach opowieści Trudi Canavan.



Autor: Jakub Cieślak
Dodano: 2014-07-18 12:36:52
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Chiang, Ted - "Wydech"


 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS