NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Butcher, Jim - "Zimne dni"


 Larson, B.V. - "Świat stali"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" (wydanie papierowe)

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Sanderson, Brandon - "Słowa światłości" (twarda okładka)

 Knaak, Richard A. - "Malfurion" (Blizzard Legends)

 Atwood, Margaret - "Testamenty"

Linki

antologia - "I żywy stąd nie wyjdzie nikt"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: Czerwiec 2014
ISBN: 978-83-7574-883-3
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 448
Cena: 37,90 zł
Seria: fantastyczna fabryka



antologia - "I żywy stąd nie wyjdzie nikt"

Tytuł bardziej dramatyczny niż treść


Na dziesięć zamieszczonych w antologii opowiadań – lub jak głosi okładkowe hasło „dziesięć mocnych strzałów” – tylko kilka utkwiło w celu. Reszta jest jak źle wycelowany pocisk: przelatuje błyskawicznie przez umysł czytelnika i niknie w oddali.

Jeszcze kilka lat temu ukazanie się antologii polskich pisarzy nie było niczym nadzwyczajnym. Regularnie pojawiały się zbiory tematyczne, a każde liczące wydawnictwo polskiej fantastyki chciało mieć je w ofercie. Boom jednak przeminął i od pewnego czasu ukazuje się ich znacznie mniej. Powergraph stara się jeszcze trzymać fason (choć i u nich widać odwrót), ale w pozostałych oficynach antologie polskich autorów pojawiają się od wielkiego dzwonu: tak jak zbiór „I żywy stąd nie wyjdzie nikt” w Fabryce Słów.
Tematyka wojenna przewijała się już w nie tak dawno wydanych antologiach (Fabryka Słów wydała przecież „Deszcze niespokojne”, a Runa „Księgę wojny”), więc o zaskoczeniu doborem tematu nie ma mowy. Opowiadania mogą wygrać czytelnika tylko ujęciem lub zestawieniem nieoczekiwanych elementów fabularnych. Czy jednak dziesięcioro autorów, z których tylko kilku ma większy dorobek pisarski, podołało temu zadaniu? Nieszczególnie.
Zbiór rozpoczyna się od mocnego uderzenia, bo „Żegnaj, laleczko” Andrzeja W. Sawickiego jest chyba najlepszym tekstem w zbiorze. W sposób dość typowy dla tego autora elementy historyczne łączą się ze steampukowymi, tworząc ciekawą mieszankę, a do tego ubraną w atrakcyjną fabułę. Szkoda, że poziom ten nie został utrzymany w kolejnych tekstach.
Motywy historyczne (i alternatywnej historii) pojawiają się jeszcze w kilku tekstach. Marcin Pągowski („Evviva l’arte!”) prezentuje kolejną wariację na temat snu o wielkiej Polsce w połączeniu z przenikaniem się alternatywnych rzeczywistości i mocą sprawczą literatury. Efekt dość przeciętny. Znacznie lepiej wypada Martin Ann (czyli Marcin Przybyłek), który snuje historię o powrocie Polki po śmierci Hitlera z przymusowych prac w Rzeszy. Tło wydarzeń jest mniej istotne (a fantastyka, jeśli w ogóle się pojawia, to tylko pro forma), autor koncentruje się na postaci; jej uczuciach i przemyśleniach. „Powrót do domu” to przede wszystkim udany portret psychologiczny połączony z może niezbyt zaskakującą, ale przewrotną puentą.
Również Łukasz Sawczak na warsztat wziął wydarzenie historyczne. Jak sam tytuł wskazuje, „Nadzienie połknięte w całości, czyli cała prawda o operacji Mincemeat” to alternatywna, ufantastyczniona wersja słynnej alianckiej operacji wywiadowczej. Rezultat wydaje się przekombinowany, zarówno jeśli chodzi o wątek nadnaturalny, jak i relacje między postaciami. Po początkowym zainteresowaniu, w lekturze dominuje zobojętnienie.
Dla odmiany warto zwrócić uwagę na tekst Filipa Laskowskiego. „Domknięcie” może nie jest zbyt oryginalne, bo mierzy się z klasycznym tematem zniszczenia jednostki przez system, roli ludzi w trybach totalitaryzmu. Jednakże zestawienie życia prywatnego i zawodowego głównego bohatera ma pewną moc, której nie psuje nawet zamieszczony pod koniec i całkowicie zbędny wykład na temat zaistnienia opisywanych realiów. Jeśli według autora było to konieczne, to powinno zostać wplecione w narrację, a nie wyłożone za jednym zamachem w kilku akapitach.
W zbiorze znalazło się też miejsce dla tekstów o znacznie bardziej fantastycznym tle. Marcin A. Guzek przenosi czytelników świat fantasy, gdzie niewielka grupa do zadań specjalnych ma wykonać zadanie na tyłach wroga. „47. Oddział Zwiadu Imperialnego” jest jednak pozbawiony wyrazu, mimo iż autor wyraźnie starał się nadać całości charakteru i mocno zaznaczyć konsekwencje bezwarunkowego wypełniania rozkazów.
Elementy science fiction i fantasy łączy „Potworzyca” Anny Dominiczak, w której opisane są losy luksusowej kurtyzany na usługach najeźdźcy. O ile jeszcze jej relacje z klientami są przedstawione w interesujący sposób, to pojawiające się w dalszej części opowiadania nadprzyrodzone moce bohaterki i idące za tym konsekwencje psują początkowe, dość pozytywne wrażenie. Natomiast bez żadnych emocji podchodzi się do utrzymanych w konwencji space opery „Słów żołnierza” Joanny Maciejewskiej, podobnie jak do „Drzewa” Grzegorza Piórkowskiego, w którym to tekście wyzute z ludzkich uczuć postaci walczą z zabójczymi maszynami. Chciałoby się napisać, że opowiadania do zapomnienia... ale to dzieje się samoczynnie zaraz po ich skończeniu. Zbiór zamykają całkiem udane „Listy z Cienia” Tomasza Zawady, głównie za sprawą pomysłu, chociaż detale wymagałyby dopracowania. Niemniej dość dynamicznie prowadzona akcja i suspens potrafią przykuć uwagę.
Antologię należy ocenić poprawnie. I tylko poprawnie. Właśnie taka jest większość zamieszczonych w niej tekstów: nadające się do druku, dające się czytać bez bólu, ale nie posiadające tego czegoś, co sprawia, że czytelnik zatrzymuje się przy nich na dłużej; lub wspomina je choć przez chwilę po lekturze. Nie potrafią zachwycić ujęciem tematu, fabułą czy puentą. Czy warto sięgać po zbiór dla kilku wyróżniających się tekstów (Sawickiego, Anna, Laskowskiego, ewentualnie Zawady) uzupełnionych przez przeciętność? Chyba jednak nie.



Autor: Tymoteusz Wronka


Dodano: 2014-07-18 22:28:27
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Kris Of Utumno - 23:49 19-07-2014
A miałem wrzucić do koszyka zakupowego w tym miesiącu, jakoś nie wrzuciłem. Chyba szkoda życia na średnie kawałki...

nosiwoda - 09:47 21-07-2014
"Antologię należy ocenić poprawnie. I tylko poprawnie." chyba "jako poprawną". Bo czy oceniasz poprawnie, to już my ocenimy :D

Komentuj


Konkurs

Wygraj nowości wydawnictwa Initium


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Maszczyszyn, Jan - "Necrolotum"


 Bardugo, Leigh - "Król z bliznami"

 Chiang, Ted - "Wydech"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

Fragmenty

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

 Schwartz, Richard - "Władca marionetek"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS