NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Golden, Christie - "Narodziny hordy"

Naam, Ramez - "Apex"

Ukazały się

Butcher, Jim - "Drobna przysługa"


 Žamboch, Miroslav - "Ostatni bierze wszystko"

 Hodgson, William Hope - "Szalupy z „Glen Carrig”"

 Larson, B.V. - "Rój"

 Maszczyszyn, Jan - "Hrabianka Asperia"

 Rochala, Paweł - "Ballada o czarownicy"

 Staveley, Brian - "Ostatnia więź"

 Komuda, Jacek - "Czarna szabla" (wyd. 3)

Linki

Sakurazaka, Hiroshi - "Na skraju jutra"
Wydawnictwo: Galeria Książki
Tytuł oryginału: All You Need Is Kill
Tłumaczenie: Anna Horikoshi
Data wydania: Czerwiec 2014
ISBN: 978-83-64297-25-0
Liczba stron: 280
Cena: 34,90 zł
Rok wydania oryginału: 2009



Na skraju jutra: książka a film

Film Douga Limana dość luźno czerpie z książkowego pierwowzoru i oferuje inne rozłożenie akcentów, co pozytywnie wpływa na odbiór adaptacji. „Na skraju jutra” to jeden z nielicznych przypadków, kiedy ekranizacja przebija powieść.

©WarnerBros.

Porównanie obydwu pozycji nie jest łatwe, gdyż „Na skraju jutra. All You Need Is Kill” Hiroshiego Sakurazaki koncentruje się na zupełnie innych aspektach niż film Douga Limana. Z pierwowzoru pozostał głównie sam pomysł fabularny i postaci, ale kontekst opowieści jest zupełnie inny. Poniżej omówię podobieństwa i różnice, nie obejdzie się przy tym bez zdradzania fabuły.
Oba dzieła opowiadają o żołnierzach walczących z obcymi na Ziemi. Ludzkość tę walkę przegrywa i koniec wydaje się bliski. W filmie ostatnią nadzieją jest zmasowana inwazja na francuskie plaże, w książce przedstawiona jest jedynie dość rozpaczliwa obrona mało istotnego odcinka japońskiego archipelagu. Wspólna jest przypadłość głównego bohatera: w czasie bitwy zostaje obryzgany krwią jednego z mimików, w efekcie czego po śmierci budzi się, jak gdyby nigdy nic, dzień wcześniej. Po początkowym zdziwieniu wykorzystuje ten czas, by podnosić umiejętności, zyskiwać sojuszników oraz rozwikłać tajemnicę obcych. Ot, taki militarny „Dzień świstaka”.
Jak przystało na Zachodnią produkcję, zmienione zostało miejsce akcji i bohaterowie. Zamiast Japończyków i ich kraju, główną rolę odgrywa Amerykanin i europejska sceneria (data premiery zbiegła się z siedemdziesiątą rocznicą D-Day). Tom Cruise wciela się więc w jak najbardziej białego Cage’a, którego imię wywodzi się od ksywki, jaką pod koniec powieści otrzymuje jej główny bohater Kiriya Keiji, co jakoby brzmi podobnie do Killer Cage. Grana przez Emily Blunt, superwojowniczka Rita pozostaje niezmieniona, natomiast dość istotny w książce sierżant Ferrell w filmie sprowadzony jest do roli typowego podoficera: wrzeszczącego i lekką ręką rozdającego kary podkomendnym. Scenarzyści wprowadzają za to znacznie więcej postaci drugo- i trzecioplanowych niż występuje u Sakurazaki.

©WarnerBros.

Pewne różnice pojawiają się też w przypadku opisu mimików. W obu przypadkach zachowane zostały ich zdolności do resetowania czasu oraz kontroli szeregowych osobników przez nadrzędne organizmy. W filmie stosunkowo niewiele wiadomo o ich pochodzeniu i naturze, natomiast książka przedstawia ich ewolucję w dość interesujący sposób. Film natomiast rozbudowuje ich strukturę wewnętrzną i sposoby działania, co również ma swoje plusy, a przy okazji umożliwia scenarzystom spektakularne zakończenie. Oba podejścia mają zalety i optymalne byłoby ich połączenie w spójną całość.
Ponieważ „Na skraju jutra” ma być kasowym blockbusterem (i z tej roli wywiązuje się więcej niż dobrze), konieczne było postawienie na akcję i spektakularne sceny, a także na odrobinę (przyznaję, nienachalnego) wątku miłosnego. Odbiło się to przede wszystkim na kreacji dwójki głównych bohaterów: Cage’a i Rity. Tylko całkiem przyzwoite aktorstwo ratuje te dość słabo napisane postaci. Jest to chyba jedyny element, w którym książka przebija ekranizację: Sakurazaka stawia na rozwój i relacje, stara się podkreślić nie tyle zdobyte umiejętności, co proces ich zdobywania. Postaci są bardziej refleksyjne, a wymowa przygnębiająca. Hollywood rządzi się jednak własnymi prawami i zamiast otwartego i niezbyt optymistycznego zakończenia jest spektakularny finał połączony z happy endem. Właśnie w zakończeniu różnic jest najwięcej.

©WarnerBros.

Mimo powyższego powieść jest dość sucha i niebudząca emocji. Z jednej strony przeciętna od strony językowej, z drugiej napisana nieco reporterskim – w tym wypadku nie jest to komplement – stylem: krótkie opisy, oszczędne przedstawianie wydarzeń, brak rozmachu. Film jest całkowitym przeciwieństwem, zupełnie jakby książka była jedynie scenariuszem, który dopiero należało wypełnić fabularnym mięsem.
Gdyby nie premiera filmu, książka Sakurazaki prawdopodobnie nigdy by się w naszym kraju nie ukazała. I wielkiej straty by nie było. Wybierając między pierwowzorem a adaptacją, zdecydowanie warto poznać tę drugą, a po powieść sięgnąć można jedynie z ciekawości i chęci uzupełnienia kontekstu.



Autor: Tymoteusz Wronka


Dodano: 2014-07-07 20:36:02
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Kjarik - 21:49 07-07-2014
"odrobinę (przyznaję, nienachlanego) wątku miłosnego"

To dobrze, że wątek miłosny się nie schlał.

Shadowmage - 21:53 07-07-2014
Głodnemu chleb na myśli :P

vesp - 17:33 15-07-2014
książki nie znam-film ogląda się dobrze/Dzień świstaka narzuca się od razu;-)/;

nosiwoda - 14:35 22-07-2014
A czy pierwowzorem tak wog'le nie była manga?

Shadowmage - 13:34 23-07-2014
Nope, manga była adaptacją.

nosiwoda - 09:05 24-07-2014
O, to mnie zdziwiłeś. Ale mangę już przeczytałem, a skoro książka niekoniecznie teges, to nie ma co inwestować.

Komentuj


Artykuły

Co nas czeka w 2017 roku?


 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

 Wywiad z Marcinem Podlewskim

 Senność

 Arkhamer 2016 - relacja

Recenzje

Delaney, Joseph - "Rytuał"


 Golden, Christie - "Assassin's Creed"

 Atwood, Margaret - "Rok Potopu"

 Gaiman, Neil - "Mitologia nordycka"

 Brennan, Marie - "Historia naturalna smoków"

 Aczel, Amir D. - "W poszukiwaniu zera"

 Łukawski, Jacek - "Grom i szkwał"

 Tregillis, Ian - "Mechaniczny"

Fragmenty

 Miller, Karen - "Skażona magia"

 Mitchell, David - "Slade House"

 Sanderson, Brandon - "Idealny stan"

 Sanderson, Brandon - "Legion"

 Tregillis, Ian - "Powstanie"

 Gromyko, Olga - "Wiedźma opiekunka"

 Liu, Cixin - "Problem trzech ciał"

 Clare, Cassandra i inni - "Opowieści z Akademii Nocnych Łowców"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS