NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Palmer, Ada - "Do błyskawicy podobne"

Ukazały się

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"


 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Złote Miasto"

 Swallow, James - "Krocząc w strachu"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King,Stephen - "Pan Mercedes" (2019)

 Rogoża, Piotr - "Niszcz, powiedziała"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

Linki

Yancey, Rick - "Badacz potworów"
Wydawnictwo: Jaguar
Cykl: Yancey, Rick - "Monstrumolog"
Tytuł oryginału: The Monstrumologist
Tłumaczenie: Stanisław Kroszczyński
Data wydania: Styczeń 2014
ISBN: 978-83-7686-226-2
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 125x180
Liczba stron: 464
Cena: 37,90
Rok wydania oryginału: 2009
Tom cyklu: 1



Yancey, Rick - "Badacz potworów"

Nastoletni łowca potworów


Dwunastoletni William James Henry jest sierotą. Po tragicznej śmierci rodziców, chłopiec zostaje przygarnięty przez ekscentrycznego i tajemniczego Pellinore’a Warthropa. Mężczyzna sam siebie nazywa monstrumologiem i zajmuje się badaniami potworów. Will Henry nie do końca wierzy w ich istnienie, ale pewnej nocy naukowiec zostaje poproszony o pomoc i wraz z Willem udają się na cmentarz, na którym znajdują częściowo zjedzone ciało młodej kobiety. W tym momencie zaczyna się wyścig z czasem.
Książka „Badacz potworów” Ricka Yanceya jest pierwszą jego pozycją, z jaką miałem okazję się zapoznać. Zaskoczyły mnie jednak target, do którego zaadresowana została powieść: „Wiek: 14+” i informacja: Uwaga! Czytanie tej książki grozi wystąpieniem silnych lęków oraz sennych koszmarów. Czytasz na własną odpowiedzialność”. Ostrzeżenia te nie przygotowały mnie jednak na wrażenia i emocje, jakie stały się moim udziałem podczas lektury.
Przez większą część książki głównym bohaterem jest asystent doktora. Will Henry nie wie do końca, dlaczego doktor go przygarnął, ale pamięta, że ojciec pracował dla niego, był mu wielce oddany oraz bardzo go podziwiał. Chłopiec podejrzewa, iż mężczyzna czuje się zobowiązany do opieki nad nim. Daje mu dach nad głową, jednak to młody Henry dba o porządek, jedzenie i zdrowie zarówno swoje, jak i monstrumologa, który często jest pochłonięty pracą. Will wie tylko, że jest Warthropowi niezbędny, co ten często daje mu do zrozumienia. Mądry i bystry nastolatek szanuje i podziwia opiekuna, który stara się przekazać mu część swojej wiedzy. Will Henry to barwna postać, pełna zapału, ale i wątpliwości: nieraz nad jego rozsądkiem biorą górę emocje i strach, ale pragnienie dorównania doktorowi jest silniejsze.
Równie interesującym bohaterem jest monstrumolog. To tytan pracy, starający się wszystko wyjaśnić za pomocą nauki i rozumu. Jest uparty i nie przyjmuje do wiadomości porażki. Doktor nie lubi być zaskakiwany i nie umie się odnaleźć w chaosie. Lubi Willa, choć nie potrafi okazać mu uczuć. Jednocześnie ten zadufany w sobie człowiek musi poradzić sobie z cieniami przeszłości, do czego psychicznie nie jest przygotowany.
Wielowymiarowych bohaterów jest w powieści Yanceya dużo więcej, jak chociażby łowca John Kearns stanowiący przeciwieństwo Warthropa. Postaci są skomplikowane, często mają traumatyczne wspomnienia i muszą dokonywać życiowych wyborów. Wszystkie też stawiają czoła śmiertelnemu niebezpieczeństwu, którym jest antropofag i nie wiedzą, kto jest zwierzyną: pozbawiony głowy i żywiący się ludzkim ciałem drapieżnik czy oni.
Yancey, kreując antropofaga, bazował na informacjach przekazanych przez takie osobistości jak Herodot, Pliniusz Starszy i William Shakespeare. Przytaczane w powieści tytuły dzieł, w których pojawiają się wzmianki o ludojadach, dodają fabule namiastkę wiarygodności. Dodatkowo, na początku autor zamieścił encyklopedyczne wyjaśnienie monstrumologii.
Yancey bardzo dobrze odwzorował realia dziewiętnastego wieku. Większość fabuły osadził w okresie od kwietnia do maja 1888 roku w małym miasteczku, m.in. na cmentarzu i w szpitalu dla obłąkanych. Przez większą część książki głównym bohaterem i narratorem jest Will Henry, a jego język jest dostosowany do realiów epoki. Jednakże w prologu i epilogu pojawia się ktoś inny (choć postać okryta jest tajemnicą, czytelnik łatwo może domyślić się jego tożsamości), kto zostaje poproszony o zapoznanie się z treścią zeszytów należących do asystenta monstrumologa.
W tym miejscu muszę wrócić do targetu i ostrzeżenia zamieszczonych na okładce. Nie wydaje mi się, żeby ta książka była dobrą propozycją dla młodzieży w wieku czternastu lat. Nie mam na myśli faktu, że fabuła cały czas trzyma w napięciu, a emocje bohaterów, szczególnie w momentach zagrożenia, zostały bardzo dobrze przez autora przedstawione, bo są to zdecydowanie plusy powieści, lecz o to, iż w książce jest bardzo dokładnie opisany sposób, w jaki antropofagi okaleczają bohaterów, rozrywają ich na strzępy i zjadają. Moim zdaniem recenzowany utwór powinien być skierowany do starszych i mniej wrażliwych odbiorców.
W trakcie lektury wyłapałem kilka błędów, ale są to głównie literówki, pomyłka w imieniu jednego z bohaterów i inne drobne potknęcia, które zbytnio mi nie przeszkadzały.
Podsumowując: pierwszy tom „Monstrumologa” jest dobrą i interesującą powieścią, ale przeznaczoną dla starszych czytelników. Nieustanne napięcie, nieoczekiwane zwroty akcji, krwawe sceny walki oraz charakterystyczni i zaskakujący bohaterowie sprawiają, że trudno oderwać się od lektury. Nie bez znaczenia są także dobrze przedstawione realia dziewiętnastego wieku. Z niecierpliwością czekam na kontynuację tej serii. „Badacza potworów” polecam miłośnikom horrorów w stylu powieści nie tylko Mary Shelley i Stephena Kinga, ale również Brama Stokera i H. G. Wellsa.



Autor: Konrad Staszewski
Dodano: 2014-07-04 13:17:44
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Silverhair - 06:59 05-07-2014
Myślę, że starsi czytelnicy sięgną raczej po bardziej dojrzałą lekturę. Ale faktycznie, coś w tym jest; przeczytałem fragment powieści i z ulgą darowałem sobie dalszą lekturę. "Stracharz" straszy o wiele lepiej i nie musi w tym celu epatować specjalnie obrzydliwością i naturalistycznymi opisami zwłok.

Fenrir - 19:01 04-07-2014
Oj, straszne głupoty w tym tekście, straszne. Po pierwsze, książka wcale nie jest specjalnie drastyczna, a opisy bynajmniej nawet nie aspirują do gore czy czegoś w tych klimatach. Poza tym więcej tu opisywania fabuły, niż rzetelnej oceny.

Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Morgan, Richard - "Siły rynku"


 Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS